Re: **** STYCZNIOWE I LUTOWE MAMUSIE 31 ****
Przy karmieniu mała musi być ułozona w literkę C i leżeć na prawym ręku ale to tylko dlatego, że mamy problemy z uciekającą na lewo główką. (podobno ułozenie popłodowe - tak mówia lekarze). Mleko...
rozwiń
Przy karmieniu mała musi być ułozona w literkę C i leżeć na prawym ręku ale to tylko dlatego, że mamy problemy z uciekającą na lewo główką. (podobno ułozenie popłodowe - tak mówia lekarze). Mleko robię według instrukcji na opakowaniu. Podaję Bebiko 1 a tam piszą, że w pierwszym miesiącu podaję się dziecku 3 łyżeczki mleka na 90ml lub 4 łyżeczki na 120. Amelka dostaje 90. Parę razy zrobiłam jej 120 po kąpieli ale nigdy jeszcze nie zjadła więcej niż 90 a i potem były problemy z kupką. Widocznie jeszcze dla niej za tłusta porcja ;-). Mała sama reguluje sobie ilość. Jeżeli jest bardzo głodna to wypija całą butlę jeżeli mniej to wtedy różnie potrafi wypić 50, 60 czasem 70ml. Jak nie jest już głodna to poprostu wypluwa smoczek.
Mój mąż przeszeł moje najsmielsze oczekiwania :-))))
Juz w szpitalu garnął się do małej i to bardzo, chciał przewijać, nosić na rękach. Przez pierwsze 2 tygodnie po urodzeniu Amelki wziął urlop żeby mi pomóc. Doszło do tego, że pierwszy raz wykąpalam małą w ostatni dzień urlopu męża (pod jego czujnym okiem ;-)) gdy wiedziałam że następnego dnia będę musiała to zrobić sama gdyż miał 2 zmianę. A tak poza tym to karmi, robi mleko, chodzi na spacery i nawet teraz gdy już chodzi normalnie do pracy wstaje w nocy do małej.
W sumie gdy mąż jest w domu robimy wszystko razem i dzielimy się obowiązkami w równej części.
zobacz wątek