Widok
Fair trial
Ulotka w kinach opisująca ten film to niestety fake news. Nie ma żadnego "posądzenia" - jest bowiem sądzona zabójczyni. Nie ma gorszego traktowania obcej o innym kolorze skóry - jest po prostu sądzona zabójczyni dziecka (nie ważne, że czarna, bo to samo byłoby z białą). Nie ma żadnego uprzedzenia do obcej - to ona sama kieruje wyjaśnienia ku swojemu niedostosowaniu społecznemu i do jej etnicznych, afrykańskich wierzeń, sama składa niespójne zeznania. Nikt tej kobiety nie wykluczył, nikt jej nie okazał pogardy. Sądzona jest sprawiedliwie za to, co uczyniła.
Film pokazuję, że przy odpowiedniej inteligencji i wyobraźni zawsze można znaleźć usprawiedliwienie zbrodni albo jak bardzo nie pasują do kultury i cywilizacji europejskiej (o ile jeszcze coś to pojęcie znaczy) imigranci z kultur afrykańskich, z utrwalonymi szamańskimi wierzeniami. Ale też o kobiecie, którą nie była zadowolona ze wszystkiego i tak naprawdę zasługuje na kompleksową pomoc specjalisty psychologa, psychiatry, ze względu na popelnioną zbrodnię - obowiązkową.