Odpowiadasz na:

Re: Samobójcy

A ja z innej beczki bo padło pytanie jak zapobiegać. Kilka dni temu dzwoni do mnie bardzo dobry kolega z różnymi problemami natury psychicznej. Człowiek cieply, misiowaty, bardzo sympatyczny, na... rozwiń

A ja z innej beczki bo padło pytanie jak zapobiegać. Kilka dni temu dzwoni do mnie bardzo dobry kolega z różnymi problemami natury psychicznej. Człowiek cieply, misiowaty, bardzo sympatyczny, na swój sposób pozytywny dziwak. "Wiesz jestem na oddziale..." . Jak się okazało po kolejnej nieudanej próbie samobójczej. Miał chłop tyle świadomości, że zdjął się sam z paska i poszedł do szpitala. A w szpitalu dostał na dzień dobry leki bardzo uzależniają ce i poprawiające nastrój jak nic innego. Po czym lekarz orzekl: brak objawow depresji, zdrowy, wypisać. Brał te leki kilka dni i po kilku dniach go wypisali. Byłam tam w odwiedzinach, ponure miejsce żywcem wyjęte z horrorów typu Hostel. Lekarza ponoć widział dwa razy a psychologa niet. A prosił.
I tu właśnie cała istota sprawy. Nawet jeśli juz się znajdzie kogoś kto ma problem to takim ludziom się "pomaga" właśnie w taki sposób. Teraz tylko czekać aż za którymś razem nie zadzwoni on tylko matka z informacja, ze mu się za którymś razem udało. Tfu...

zobacz wątek
12 lat temu
~A.

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry