Re: Samobójcy
Tez cos jest w tym, co piszesz. Chcialbym tylko podrzucic taka mysl: mianowicie, problemy takie i inne, z ktorymi ludzie sie borykaja, to problemy konkretnej osoby. Dla kogos moze blache bo ktos ma...
rozwiń
Tez cos jest w tym, co piszesz. Chcialbym tylko podrzucic taka mysl: mianowicie, problemy takie i inne, z ktorymi ludzie sie borykaja, to problemy konkretnej osoby. Dla kogos moze blache bo ktos ma powazniejsze, dla innego nieistotne, dla pokrzywdzonego jedyny w swoim rodzaju. Mysle, ze nie chodzi tu o porownywanie. To sprawa znaczniej zlozona, indywidualna, jedyna. Uwazam, ze z tej perspektywy nalezaloby to rozwazac. Chodzi o czlowieka, slabego czlowieka, ktory z nawarstwionych powodow, stracil widoki na przyszlosc. Moze tak tez nalezaloby na to spojrzec?
zobacz wątek