Odpowiadasz na:

Re: Samobójcy

Jeszcze raz dzięki dziewczyny.
@Graszka - wcale nie jestem wielka. Zawalczyłam o szczęście dziecka i swój spokój. Krzywda fizyczna dziecku się nie działa, ale dorastanie w takiej rodzinie... rozwiń

Jeszcze raz dzięki dziewczyny.
@Graszka - wcale nie jestem wielka. Zawalczyłam o szczęście dziecka i swój spokój. Krzywda fizyczna dziecku się nie działa, ale dorastanie w takiej rodzinie może wyrządzić krzywdę. Teraz ma kontakt z tatą i jest dobrze. Dziecko jest szczęśliwe.
Bardzo trudno uzewnętrznić się, gdy znasz sporo ludzi osobiście, chociażby w takim małym kawałku, jak ja to zrobiłam. Ale jeżeli miałoby to pomóc komuś, chociaż minimalnie, to warto...
A pesymizm faktycznie nabyty, kiedyś byłam optymistką....

zobacz wątek
12 lat temu
M-a-j-k-a

Cytat:

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry