Widok

Samotna mama, czy ktoś ją zechce? :D

Wiem, że takich wątków już było mnóstwo, ale cóż... Do jego założenia "zainspirowała" mnie wypowiedź @sam'a. Cytuję:
"żaden facet matki z dzieckiem na głowę sobie nie weźmie ot tak".
Zatem pytanie co znaczy "ot tak"? Czy samotna kobieta, która wychowuje dziecko/ci nie może być wartościową partnerką?
Poza tym absurdalnie dla mnie brzmi "nie weźmie sobie na głowę". Ja tam wolę chodzić po ziemi, niż siedzieć na czyjejś głowie :P A tak na poważnie dlaczego ma brać na głowę? Chodzi o stworzenie normalnego, partnerskiego związku.
Mam już swoje lata, większość samotnych facetów w moim wieku, też jest już po przejściach, często mają dzieci, zatem czy ja jestem gorsza od nich?

Bardzo chętnie wysłucham osób, którym może udało się stworzyć takie związki. Może panowie mnie trochę podbudują i się okaże, że mam jeszcze w życiu jakieś szanse, bo nie wszyscy myślą, jak @sam :D
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 3
> nawet ~ex

Bo we mnie był ex
Co pali i niszczy.
Dziesiątki już serc
Wypalił do zgliszczy.

Warto mieć marzenia :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ każdy ma szanse na nowy związek

nawet ~ex ;P

@Majka
@Sco - czy tylko na podstawie wpisu @wdr - wiesz, że szanse są nikłe?
Ja tam nie wiem, inaczej bym nie zakładała tego wątku. Są jednak pary, którym się udaje. Dlatego trzeba wierzyć, że jest to możliwe :-)
Ja znam osobiście kilka takich par, więc szanse są :-)

60% to nawet duże szanse ??? , ale pewnika że wskoczy mu jakaś "na zawsze" do łóżka nigdy nie ma
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
każdy ma szanse na nowy związek, czy to samotny rodzic z małymi dziećmi, czy inna samotna osoba....
trzeba tylko wyjść do ludzi, nigdy nie wiadomo co komu zgotuje los
i w mojej ocenie nie ma co patrzeć na żadne statystyki ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Sco - czy tylko na podstawie wpisu @wdr - wiesz, że szanse są nikłe?
Ja tam nie wiem, inaczej bym nie zakładała tego wątku. Są jednak pary, którym się udaje. Dlatego trzeba wierzyć, że jest to możliwe :-)
Ja znam osobiście kilka takich par, więc szanse są :-)
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spoko, szanse są, ale jak zauważył wdr dość nikłe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odpowiadając na pytanie sco - tego się nie da policzyć (bo nie wszystko da się policzyć), ale szanse są. Czy taka odpowiedź Cię satysfakcjonuje?

A swego czasu maturę z matematyki zdałam na 5, więc nie porównuj mnie tu do tych 30%, które polało ;))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Niczego nie zamierzam liczyć

tak samo jak maturzyści :]

@ chodziło mi tylko o to, że MOŻE się udać,

aha , a ~Sco chodziło o szanse, więc twój wpis można uznać że jest nie na temat ;]
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie myślałam, że znam takich par więcej...
Niczego nie zamierzam liczyć - chodziło mi tylko o to, że MOŻE się udać, trzeba tylko odpowiednio trafić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
... to teraz policz wszystkie samotne matki i ojców, których znasz, 2 podziel przez sumę wszystkich (tych co znaleźli i tych samotnych), pomnóż wynik przez 100% i podaj na forum ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jeśli Ci powiem, że znam takich, co szukali i znaleźli? Znam 2 pary, które stworzyły wspólnie dom, każde z osobna miało swoje dzieci. Jedna para ma razem 3, druga aż 7 dzieci, od lat są razem. Chyba jednak da się...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zapytaj się tych co szukali i nie znaleźli :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wdr, dlaczego górna granica to 60%? Nie może być 100 wg Ciebie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Determinacja odpada. W tym temacie polecam ją osobom zdesperowanym, ale stosuję w pracy zawodowej. Co do pojętej szeroko atrakcyjności to.... podobno nic mi nie brakuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Odpowiedź, szanse to 0-60% zależy od determinacji w dążeniu do celu i szeroko pojętej twojej "atrakcyjności" jako partnera dla drugiej strony.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pierwszy raz na forum, więc grzecznie powitam uczestników tejże ciekawej dyskusji.

Napiszę przez pryzmat swoich przemyśleń jako ojca, który być może przed takim wyzwaniem stanie.

Szukałbym właśnie mamy, a to dlatego, że ona szybciej mnie zrozumie, aniżeli kobieta bez dzieci. Moje maluchy, pomimo, że pozostały z byłą Żoną, nadal wymagają przecież mojego zainteresowania - normalnie podchodząc do sprawy rodzicem się pozostaje nadal po rozstaniu, do końca swojego życia, co prawda z coraz to mniejszym angażowaniem się. Nie mówię tutaj o faworyzowaniu moich dzieci. Zakładam uczciwe traktowanie swoich i jej dzieci i oczekuję tego samego.

Zainteresować swoją osobą i przekonać do siebie trzeba nie tylko mamę, ale również jej pociechę, co w drugim przypadku może się okazać trudne do osiągnięcia, a czasami również niemożliwe. Chcąc uniknąć rozczarowania, na początku znajomości starałbym się jak najwięcej dowiedzieć o metodach wychowawczych mamy. Da mi to ogląd, czy są spójne z moimi. Może się również okazać, że dzieciaki się między sobą dogadają i będzie to duże wsparcie dla nowego związku.
(być może będzie to przeszkodą).

Tak, zakładam, że będę się angażował w wychowanie pociech mamy. Sprawa potomstwa z nowego związku odpada, bo obydwoje mamy przecież dzieci. Formalizacja związku, co do zasady również odpada - może kiedyś.

Pytanie, jakie są szanse na znalezienie przez tatę mamy do związku partnerskiego, gdzie obydwoje będziemy rodzicami, przyjaciółmi i kochankami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ten tekst dotyczył redaktora Borysa, który lubuje się w tematach na poziomie rynsztoku.

Szukaj dalej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba, że ktoś zna wolnego obowiązkowego i gotowego dbać o swoje dziecko i na nie łożyć. Trudno jakoś znaleźć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@M-a-j-k-a
przylacze sie do zdania ogolu, jak dla mnie jestes jak najbardziej normalna :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To rzeczywiście możemy się umówić - mamy swoje maile :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niestety, nie dam rady :-(
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Podsumowanie:

Wątek dyskusyjny porusza temat związków samotnych matek z mężczyznami, analizując stereotypy, doświadczenia i perspektywy obu płci. Uczestnicy debatują nad tym, czy mężczyźni akceptują partnerki z dziećmi, jakie są wyzwania w takich relacjach oraz czy możliwe jest zbudowanie szczęśliwego związku w takiej sytuacji. Dyskusja obejmuje różne punkty widzenia: od sceptycznych opinii o trudnościach wychowawczych i emocjonalnych, przez pragmatyczne analizy warunków sukcesu, aż po optymistyczne przykłady udanych związków. Uczestnicy podkreślają znaczenie szczerości, dojrzałości emocjonalnej, wspólnych wartości oraz gotowości do pracy nad relacją. Wątek zawiera również osobiste doświadczenia, rady oraz refleksje na temat miłości, odpowiedzialności rodzicielskiej i możliwości szczęścia po rozstaniu.

Inne tematy z forum Towarzyskie

ona-feromony (40 odpowiedzi)

feromony jakie i czy dzialaja...

do góry