Widok

Samotny tata

Czy samotny tata po 30stce jeszcze może poznac kogoś???Dodam,że dzieci na codzień mieszkają ze swoją matką,ja je odwiedzam w tygodniu i zabieram do siebie na weekend....dałem kilka razy ogłoszenia,ale bez skutku...dodam,że nie interesuja Mnie seks przygody,szukam stabilizacji,w perspektywie związku partnerskiego na dobre i na złe....
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 10
USER-spokojnie,życie jest jakie jest
nie oddawajmy walkowerem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz,ja sie nie łamię...ja znam swoją wartość i wiem,co moge od siebie ofiarowac drugiej osobie... ale jesli nie znajdę,to mowi się trudno,zycie singla też nie jest najgorsze :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
da się ale czasem ciężko i smutno
czasem przyda się ktoś komu można W PEŁNI zaufac
jeśli nie masz przyjaciela--to cienko.......
i najtwardsi maja miękkie struktury
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja się przyzwyczaiłem już do samotności i do radzenia sobie samemu w najgorszych sytuacjach......czasem się zastanawiam,czy nie być dalej samemu??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak wszystko ma swoje plusy--ale minusy tez
rozmyślałam już nad tym --co jet fajne w byciu samej
---pierwsze to mi przysło do głowy--że mogę olewac takie rzeczy jak wygląd,kłade się kiedy chce ,nie musze dostosowywać się,tłuamczyc,
mieć wyrzutów sumienia z powodu -nie ma obiadu,nie zdazyłam posprzatac..itd.----I ZARAZ TEZ POMYSLAŁAM --ej- przecież to nie chodzi o to w fajnym związku,żeby czuc się uwiązanym,poganianym akuratnym,ze wszystkim na czas,....jeśli nie planuje zdrady i ufamy sobie to nie musze się wielce tłumaczyć i tajniaczyc z wyjściem--
że mam jakies chore pojecie o chorym związku
ze bycie z kims było bardziej obowiązkiem niż radoscia
i że to nienormalne
---
tak mówia madrzy ludzie--ci od psychologii,coachingu,rozwoju duchowego..i pokrewnych -że człowiek powinien umiec być ze sobą szczęśliwy--że jeśli dojdziesz do takiego momentu--kiedy nie MUSISZ ,NIE PRAGNIESZ TAK MOCNO,,że właściwie to tak mi dobrze..-ŻE WTEDY WŁĄSNIE JEST MOMENT NA ZANLEZIENIE KOGOS ODPOWIEDNIEGO..
pewnie maja racje
bolesne te racje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~isztar ale związek własnie nie polega na tym,żeby się nawzajem ograniczać...taki pseudo związek jest z góry skazany na porażkę..."jesli nie planuję zdrady.."..jak jestem z kimś to nawet nie myslę o innych kobietach bo dla Mnie liczy się tylko i wyłącznie ukochana.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to włąsnie o tym mówie,że dobry związek nie ogranicza a wręcz przeciwnie --rozwija
ja to widze--obydwoje za rece i w góre..
a my czasem mylimy --to co nam przeszakadzało w poprzednich -
a teraz nie ma --to mamy za plus
a to nie było ani teraz ani wtedy plus
ok----teraz plusy bycia samemu--może ktoś ma?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie trzeba o nic prosić a potem dziękować :D :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wymuszone dawanie sobie i przymuszona wdziecznosc

zamiast wzajemnego naturalnego obdarowywania się..
może wynieśliśmy to z domu?-że nie ma nic za darmo
(mówie o sobie tez!)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chyba jednak więcej jest minusów niż plusów :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja lubię od siebie dawać ile mogę,całego siebie itp...szkoda,że zwykle w tych związkach ja tylko dawałem od siebie :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a tak się wtrącę...
takie stwierdzenie, które przytoczył kolega a najczęściej tak piszą kobiety " nie szukam przygody"...czyli takie zastrzeżenie, że nie chodzi o seks
ależ chodzi też...a dlaczego nie? a ja bym chciał takiej "przygody"
( zbudowanej na bliskości, czułości) bo to normalna potrzeba życiowa, ważna zarówno dla zdrowia fizycznego, jak i psychicznego; co najmniej tak samo normalna, jak jedzenie i picie;
nie musi to być to sens życia, ale na pewno jest bardzo istotną składową
get the balance right! ;)
ja swojej niewiernej mówiłem.."obiad nie jest najważniejszy"
no i jestem samotny, coś tam jem, jakoś przeżywam, ale już bez jej obecności, mimo wszystko, jest mi źle...i nie mam nic
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest różnica szukanie przyjaźni+seks,a szukanie normalnego,partnerskiego związku....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tu się nie ma co zastanawiać tylko zastosować taktykę "nie szukam bo samo się znajdzie". Jestem w identycznej sytuacji jak Ty więc jest nas dwóch a jakby szczerością forum obdzielić to i więcej by się samotnych tatusiów znalazło. Odnośnie kobiet - zauważyłem jedną z prawidłowości (Ty też ją zauważyłeś), że niektóre szukają księcia z bajki, koniecznie bezdzietnego za to one same dzieci (dziecko) posiadają. O żenującym wyglądzie zewnętrznym co poniektórych szukających już nie wspomnę. Ale cóż, życie, nie chcesz takiej to nie musisz. Jakiś czas temu odpowiedziałem na ogłoszenie szukającej mamuśki, dowiedziałem się, że chce mieć kolejne dziecko (ja też nie wykluczam bycia ojcem raz kolejny) ale "przy mojej dwójce maluchów to byłoby już za dużo". Padłem, pożegnałem się wykończony jej egoizmem. Nie skomentuję tego nawet. Więc przestałem szukać i się wyluzowałem. Przez kobiety jestem już mocno przypruszony :) Po raz kolejny życie weryfikuje mój, jakże wyidealizowany, pogląd na związki, małżeństwa, miłość, partnerstwo, wierność itp itd
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lepiej bym tego nie oopwiedział ....niestety,życie....takie kobiety szukają ideałów a ciągle są same,w końcu będą same do końca...ale to ich sprawa...skoro szukają ideałów wprost z seriali tv....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pójdę o krok dalej - zamiat marudzić o niewiastach można by założyć temat na forum "samotni ojcowie". Moglibyśmy zebrać ekipę i wspólnie spedzać czas z dziećmi, jeden ojcec ma taki pomysł, inny ma inny - jak się wszystko skoreluje to byłoby ciekawie i dla nas (większe towarzystwo) i dla dzieciaków (też). Co Ty na to? Kobity mogą się pokazywać stadnie a my co?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie marudzę,napisałem z ciekawosci ten temat,ale powtarzam po raz kolejny,nie szukam na siłe,nie jestem desperatem....tylko dziwi mnie,że jest tyle kobiet samotnych a znaleśc nie mogą drugiej połówki....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Człowiek_z_Trapezfiku
""nie szukam bo samo się znajdzie""

mam dokładnie takie podejście, jak Ty.
I zgadzam się z Twoją wypowiedzią w 100%, tylko w odwrotną stronę :)

Ja jestem kobietą, samotną matką i widzę to z drugiej strony.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spoko, "marudzeniem" nazwałem coś co jest oczywistą oczywistością. Można powiedzieć, że i ja marudzę. Mniejsza o to. Podumaj o tym spotkaniu, jak coś to daj znać. SAMOTNI OJCOWIE CZAS WYJŚĆ DO LUDZI :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@ ~M. Cieszy mnie to :) Widzisz, mam już swoje lata i wiem jak rozpoznać "coś" prawdziwego dlatego jestem wybredny a że nie szukam matki dla dzieci to inna sprawa. Lepiej na początku podziękować za uwagę nić zwodzić i siebie i ową ONĄ.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry