Widok

Samotny tata

Czy samotny tata po 30stce jeszcze może poznac kogoś???Dodam,że dzieci na codzień mieszkają ze swoją matką,ja je odwiedzam w tygodniu i zabieram do siebie na weekend....dałem kilka razy ogłoszenia,ale bez skutku...dodam,że nie interesuja Mnie seks przygody,szukam stabilizacji,w perspektywie związku partnerskiego na dobre i na złe....
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 10
Wiesz, ktoś kiedyś wynalazł kurtki, sweterki, kalosze nawet :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
A z drugiej strony tak się zastanawiam, czy jeśli uda Ci się znaleźć partnerkę którą będzie samotna mama to czy jedyną rozrywka jaką będziesz mógł zaproponować jej i jej dziecku będzie siedzenie w domu przed tv i komputerem?? Nie brzmi to zbyt zachęcająco...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam trójkę dzieci- i wychowuję sama, zarabiam daję radę , Ale trójka dzieci dla niektórych to liczba porównywalna z milionem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz, ktoś kiedyś wynalazł kurtki, sweterki, kalosze nawet :)

dobre :D

Według mnie dobrze wyjść do ludzi. Nie musi to być randka. Tak jak zaproponował "Człowiek...." spotkanie samotnych tatusiów, czy samotnych mamuś, czy mix. Nie ma znaczenia. Może wyjść po koleżeńsku. Dzieciaki razem się pobawią a i nam szybciej minie czas :)

Są rożne alternatywy na złą pogodę. Można wspólnie iść na kryty plac zabaw, do kina, na jakąś wystawę. Naprawdę fajna sprawa :)

Anty - nie zgadzam się z Tobą, że samotne matki chcą bezdzietnych facetów i na odwrót. Ja już wyżej napisałam, że dla mnie właśnie fajnie by było, gdyby facet miał dziecko/dzieci.
Myślę, że rodzice lepiej nawzajem się zrozumieją. No i fajna taka duża rodzinka :D
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mama30plus - dajmy dobry przykład tatusiom i zróbmy kółeczko wzajemnej adoracji mam :D
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@M-a-j-k-a
o tym samym myślę. Taki mix w przypadku @usera byłby genialny przecież. Miałby kontakt z osobami płci żeńskiej jakich szuka - mamami :). Chodzi właśnie o samo spotykanie się z ludźmi, wychodzenie gdzieś a wiadomo że nie zawsze da się bez "Szkodników".

Więc jeśli coś się "urodzi" to ja ze "Szkodnikiem" bardzo chętnie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oki,jakies propozycje,odnosnie tego spotkania????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No proszę, @user jakby zdecydowany ;)

Nadmienię że u mnie tylko niedziela wchodzi w grę. I to nie cała, bo obiecałam zrobić wronę więc czeka mnie twórcze zajęcie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to teraz niech ktoś się zajmie organizacją tego "szkodniczego" spotkania :D

Ja powiem z góry, że nie wiem, czy dam radę w ten weekend.

Ale jakby co mogę dołączyć następnym razem :)

Mama30plus a skąd jesteś?
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Majka

opłotki Trójmiasta więc dojazd mnie czeka :)

Może @Człowiek... się zainteresuje zorganizowaniem czegoś bo to w sumie on pomysł dał więc niech kombinuje :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
on proponował spotkanie tatusiów, więc nie wiem co powie na nasz mix ;-)

Ale, jak co - Człowieku - do roboty :D
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie jestem zdecydowany,ja tylko pytam,jakie macie propozycje... :-D... w sumie uważam,że jednak to był kiepski pomysł z tym tematem na forum.... kobietki,spotkajcie się w swoim gronie,może + człowiek z trapezfiku :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
@user
i jak Ty chcesz kobietę poznać? Wytłumacz, bo nie rozumiem...
Chyba jednak ciśnienie masz bo skoro spotkanie w gronie mam i tatusiów całkiem na luzie Ci nie odpowiada, to pewnie wolisz tylko z jakąś jedną mamą.
A mówią, że kobiety takie niezdecydowane... :D
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
niewidoczna, nie do końca pojmuje Twoją odpowiedź na Twoje własne pytanie.
Małżeństwa się rozpadają, związki się kończą, ale dzieci też odchodzą z domu, często rodzice i dzieci wcale nie żyją w przyjaźni. Zatem dzieci to też nie są na zawsze i aż do śmierci.
Wszystko w życiu jest niewiadomą. I tak czy tak, można zostać samemu.

Powiedziałbym że dzieci są najważniejsze bo są krwią z krwi, wyszły z brzucha matki, co stworzyło wyjątkową więź i są od niej w pełni zależne (do pewnego wieku). Ale z wiekiem, gdzie dziecko staje się coraz bardziej samodzielnie, i coraz mniej spełnia oczekiwania mamusi, bo idzie własną drogą, ta więź też może osłabnąć.

M-a-j-k-a, ciekawe czy byłoby też tak w praktyce;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Zgadzam się z Antym.
Myślę, że osoby tu piszące mają małe dzieci i stąd takie podejście. Ale też właśnie takie podejście powoduje, że w przyszłości będą miały dobry kontakt z dziećmi i będą żyć z nimi w przyjaźni.
Tak więc nie popadajmy w skrajności i pomyślmy też trochę o sobie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
@Rutgerina

No właśnie, bo pomimo że jesteśmy rodzicami, jesteśmy też kobietami i mężczyznami i nie wolno nam o tym zapominać. A jak każdy człowiek mamy swoje potrzeby, pragnienia.
Znam przypadek, gdzie mama po rozwodzie poświęciła się tylko swoim dzieciom. Nigdzie nie wychodziła, z nikim się nie spotykała bo dzieci. Teraz, kiedy są już dorosłe, na siłę próbuje zatrzymać je przy sobie bo po prostu nie potrafi bez nich funkcjonować. Twierdzi, że skoro ona się nimi zajmowała jak były małe to teraz one muszą nią... A gdzie życie tych dzieci?? Ja jakoś nie wychowuję mojego syna żeby mieć opiekę na starość, nie po to go urodziłam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
RutG - nie jesteś przypadkiem chora, może się przeziębiłaś?;)
Zgadzać się z Antym - niewiarygodne:p
Musiałem oczy przecierać ze zdziwienia:d
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
M-a-j-k-a, ciekawe czy byłoby też tak w praktyce;)

Anty - odpowiem Ci, że nie wiem. Pewnie zależy, jaki to byłby facet. Nie jestem i nie byłam w takiej sytuacji, więc na 100% nie wiem.
Podoba mi się jednak taka wizja. Życie to zweryfikuje :)

Zgadzam się z Mama30 plus - poza tym, że jestem matką, która sama wychowuje dziecko, jestem też kobietą, normalnym zdrowym człowiekiem. W związku z tym mam prawo do miłości, przyjaźni, rozrywki, a nie poświęcenia 100% swojego czasu dziecku.

Kocham swoje dziecko najbardziej na świecie, ale chyba dziecko nie mogłoby być szczęśliwe mając sfrustrowaną matkę. A taka bym była, gdybym tylko zamknęła się w 4 ścianach.
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Anty - widzisz, a jednak! :))
Uważasz, że jestem osobą która dla zasady będzie negować wszystkie Twoje wpisy? Nic bardziej mylnego. Powiem więcej... często się zgadzam z tym co piszesz ale się nie odzywam. Chociaż, moim zdaniem, czasami naprawdę się czepiasz :)...ale to już wiesz :)
Take it easy, baby
Take it as it comes
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
>chyba dziecko nie mogłoby być szczęśliwe mając sfrustrowaną matkę

@M-a-j-k-a
na pewno nie byłoby szczęśliwe!! Sfrustrowana matka to wrzeszcząca istota, zdenerwowana, ciągle niezadowolona. Wyobrażasz sobie szczęśliwe dziecko przy kimś takim??

Mi rzadko zdarza się wyjść gdzieś samej ale staram się jak tylko czuję, że zbliża się "granica" mojej wytrzymałości :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry