Ogólnie samotni rodzice mają kiepsko.
Facet płaci alimenty, więc nie jest atrakcyjnym kąskiem, gdyż oddaje sporą część swoich pieniędzy innej kobiecie.
Co często strasznie wpienia nowe partnerki, co dzieląc się z inną jego pieniędzmi, czują się jakby dzieliły się nim całym.
Kobiety opiekują się swoimi dziećmi i facet zawsze jest piątym kołem u wozu. Zresztą wszystkie samotne matki to przyznały - w mniej lub bardziej dosadny sposób, że ich dzieci będą zawsze dla nich najważniejsze (a co za tym idzie, facet będzie mniej ważny).
Jaki z tego wniosek?
Powstaje pytanie, dlaczego samotni ojcowie nie łączą się w łatwy sposób z samotnymi matkami? Odpowiedź na to pytanie jest prosta - oboje mają zbyt duże wymagania i mimo narzekania że sami są dyskryminowani, bardzo lekko im przychodzi dyskryminowanie osób płci przeciwnej w takiej samej sytuacji.
Może problemem jest też negatywne nastawienie do płci przeciwnej.
I Anty znów będzie tym złym, ale i tak to powiem. Sami jesteście sobie winni.
Moim zdaniem to albo macie nierealne oczekiwania, przy okazji uważając siebie za kogoś niesamowicie wartościowego na rynku matrymonialnym, albo zwyczajnie nie chcecie z nikim być.
Jeśli to ten drugi przypadek to po prostu się do tego przyznajcie i cieszcie się życiem i tym co macie;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"