Widok

Samotny tata

Czy samotny tata po 30stce jeszcze może poznac kogoś???Dodam,że dzieci na codzień mieszkają ze swoją matką,ja je odwiedzam w tygodniu i zabieram do siebie na weekend....dałem kilka razy ogłoszenia,ale bez skutku...dodam,że nie interesuja Mnie seks przygody,szukam stabilizacji,w perspektywie związku partnerskiego na dobre i na złe....
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 10
@ M-a-j-k-a - jak nie gryziesz to Ci kupimy jakąś papkę w słoiku, dla dzieci taką :D

może być i papka, albo założę sztuczną szczękę, ale wtedy i pogryźć mogę ;-)
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miło mi, że tak uważasz . Ostatnio też doszłam do tego, że bycie samej nie jest takie złe ale brakuje właśnie tego czegoś , bratniej duszy , kogoś kto po prostu Cię wysłucha i okaże odrobinę ciepła ze zrozumieniem ot tak . :) Pozdrawiam anulka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo zaraz zwymiotuje od czytania tych pierdół... Jaki z Ciebie samotny ojciec skoro dzieci nie mieszkają z Tobą? Z Ciebie to jest "weekendowy Tatus" i nic więcej. Pozostaje mieć nadzieję, że nie unikasz płacenia alimentów i dajesz coś więcej od siebie niż 300 zł zasądzone przez sąd. Przestań się żalić jak ostatnia pee.da na forum i udawać wielce nieszczęśliwego. Skoro uważasz się za faceta to zdejmij spódnicę i założ w końcu spodnie. Szukasz kobiety to miej odwagę i podejdź do niej, a nie szukasz towaru na forach grając na uczuciach jaki Ty biedny.. Dla mnie jesteś zwykłym pajacem, który udaje ofiarę po to by potem wykorzystać naiwność kobiet, które będą Ci chciały podać rękę. Żałosne, która z Was chce mieć tak niepewnego samego siebie faceta?
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 0
żadna.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
to nie czytaj tych "pierdół",nie będziesz miał rozstrojów żołądka i nie jestem "weekendowym "tatusiem,bo dzieci widuję prawie codziennie,sugerując się po poziomie twojego postu (celowo z małej litery)widze,że albo jesteś małolatek,albo masz problemy z których niekoniecznie zdajesz sobie sprawę i nade wszystko mało znasz życie ew.w ostateczności kobieta Cię zostawila,bo nie mogła z tobą wytrzymać....i zanim zaczniesz na drugi raz kogoś obrażać,zastanów się,bo guzik wiesz o Mnie i o innych forumowiczach (wiadomo,nie wszystko pisze się na całą Polskę).....obrazając Mnie obraziłeś wszystkich innych samotnych ojców,którzy niekoniecznie są samotni ze swojej winy (nie wspomnę o samotnych matkach)...........
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Dzisiaj taki piękny dzień i tak ładnie słonko świeci :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@user
Co do poziomu postów, to moglibyśmy podyskutować, czyi post jest na wyższym poziomie - Twój czy Artura.
Każdy ma prawo do własnego zdania i każdy ma prawo wyrazić to zdanie na forum, Ty nie koniecznie musisz się z nim zgadzać :). Pogląd inny niż Twój nie oznacza, że ktoś Cię od razu obraża. Nie sądzę również, że zostali obrażeni wszyscy samotni rodzice, bo nie jesteś żadnym ich reprezentantem na tym forum.

@Niewioczna
Ostatnie podrygi lata albo piękna jesień :) a chłopy się kłócą.... ;D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
no właśnie, cieszmy się piękną pogodą :-)

Panowie, nie kłóćcie się :D
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@M-a-j-k-a

jesteś...a już myślałam żeś pobłądziła w lesie po ognichu :))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Mama30plus

jestem, jestem. Nie zbłądziłam :-)
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też tylko wyraziłem swoje zdanie ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Mama30plus

"Co do poziomu postów, to moglibyśmy podyskutować, czyi post jest na wyższym poziomie - Twój czy Artura."

Chyba nie me o czym. Poziom postu Artura jest żenująca niski. Pozwolę sobie przytoczyć fragmenty:
"Przestań się żalić jak ostatnia pee.da...
Dla mnie jesteś zwykłym pajacem..."

"Każdy ma prawo do własnego zdania i każdy ma prawo wyrazić to zdanie na forum, Ty nie koniecznie musisz się z nim zgadzać"

To oczywiście prawda ale nie trzeba a nawet nie należy od razu obrzucać obelgami osoby z którą się człowiek nie zgadza.

"Pogląd inny niż Twój nie oznacza, że ktoś Cię od razu obraża."

W związku z powyższym to zdanie nie wymaga komentarza.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cross - nic dodać nic ująć :D
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Cross

dla mnie oczywistym jest, że słowa które przytoczyłeś z wypowiedzi Artura w ogóle nie powinny paść. To nie ulega wątpliwości i nie podlega dyskusji.
Uważam jednak, że żeby kogoś obrazić czasem nie trzeba wcale używać takich słów.
@user ma prawo poczuć się obrażony ale uważam, że twierdzenie, że Artur obrażając go obraził wszystkich samotnie wychowujących rodziców to już gruba przesada. Zacznijmy od tego, że on nie jest samotnie wychowującym ojcem. Interesuje się dziećmi i ok., ale to chyba trochę za mało.
Biorę pod uwagę nie tylko ostatnie posty, ale wszystkie wypowiedzi @usera w tym wątku i uważam, że Artur ma rację. Czytając je różne rzeczy przychodziły mi na myśl, ale kultura każe mi czasem przemilczeć to i owo. Artur, jak widać, nie ma takich rozterek i wali prosto z mostu. Nie twierdzę oczywiście, że to dobry sposób.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"...i uważam, że Artur ma rację."

Być może. Ale mógł tą rację ubrać w bardziej oględne słowa.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
user , godzenie się z samotnością to zwyczajna wygoda. Niczego nie oczekujesz wiec nie spotka Cie rozczarowanie.. Od razu przypomniały mi się słowa pewnej piosenki " uwierz jeszcze w niejednym momencie ,na życia zakręcie coś może zaskoczyć Cie , nie czekaj w skupieniu to samo zdarzy się ..." Konfiguracje związków są tak różnorodne że wszystko jest możliwe. Mam koleżankę , która samotnie wychowywała dwójkę dzieci, po czym poznała faceta z którym ma normalny zdrowy związek , on dzieci swoich nie posiada bo zwyczajnie nie może. Jako że problemy z płodnością dotykają coraz więcej osób , nie skupiaj się wyłacznie na samotnych matkach. Tutaj wchodzimy na sprawy miłości, jeśli ktoś Cie pokocha to Twoja sytuacja nie będzie miała dla niego znaczenia, jeśli ktoś z powodu dzieci przekreśla Cie na starcie , nie jest Ciebie wart a skoro jak sam piszesz jesteś świadomy swojej wartości , powinieneś odetchnąć z ulgą że los oszczędził Ci życia z kimś dla kogo pieniądze, lub cos innego są ważniejsze niż Ty sam
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heh, ja wlasnie sprawdzilem, czy mozna jednoczesnie popierac i nie popierac opinii. Nie da sie, wiec pozostalo poparcie dla wypowiedzi Artura. Nie to, zebym nie mogl sie zdecydowac, ale z jednej strony popieram glowna mysl autora, a z drugiej strony nie pochwalam tonu wypowiedzi. Z drugiej strony moze taka wlasnie terapia wstrzasowa @userowi by sie przydala: cios z liscia w twarz, albo (jakby to bylo w Monty Pythonie) cios gumowym kurczakiem. Jestem facetem, wiec sciezki kobiecej logiki sa mi nieznane, ale wydaje mi sie, ze @user robi sobie slaba reklame, przedstawiajac sie jako czlowieka niezdecydowanego i nieporadnego niestety. No i ta niekonsekwencja: najpierw chce stabilnosci w zwiazku partnerskim, potem pisze, ze bycie singlem nie jest takie zle, a w koncu, ze byciem singlem mu odpowiada.. Ech, zdecyduj sie czlowieku. Pozdrawiam.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
@przymorzanin - mi się wydaje, że to nie jest brak zdecydowania, tylko obrona. Najlepiej powiedzieć, że jestem singlem, bo mi to odpowiada.
Mi np. wcale do końca nie odpowiada (chociaż ma i swoje dobre strony), nie wiem, czy uda mi się znaleźć odpowiedniego faceta, ale nie będę się tłumaczyła, że tak jest, bo tak jest super.

Zgadzam się, że wypowiedź Artura jest może i zgodna z prawdą, ale trochę w niekulturalny sposób to powiedział.

Ja też nie rozumiem wielu wypowiedzi @usera i nie są one spójne ze sobą. Chyba jednak ma ciśnienie na poznanie babki, bo moja i @Mamy30plus propozycja mix'a nie spotkała się z aprobatą :-)
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
@Cross - Być może. Ale mógł tą rację ubrać w bardziej oględne słowa.

Nawet nie oględne, ale bardziej kulturalne i tyle....
Kiedyś traktowałam ludzi dobrze, teraz z wzajemnością....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie spodziewałem się, że moja wypowiedź będzie miała jakikolwiek wpływ na razwój wydarzeń w tym wątku, a tu patrzę, że ruch się zrobił. Jak miło :)

Dla niektórych moja poprzednia wypowiedź była niegrzeczna, niekulturalna, wręcz wulgarna - zapewne coś w tym jest, dla każdego z nas granica mieści się w innym miejscu (podobnie jak z moralnością, każdy ją ma, ale nie każdy ma tę samą). Podsumówując, nie jestem poetą, tylko zwykłem facetem, nazywam rzeczy zwyczajnie po imieniu czy się to komuś podoba czy nie.

Przyznam , że nie spodziewałem się tego, że autor wątku po wygarnięciu mu wprost pewnych zachowań zwyczajnie się obrazi... chociaż to nie jest obrażenie się, tylko tzw, "foch" - stan ducha występujący u Kobiet oraz zniewieściałych, niepewnych siebie "mężczyzn" (w cudzysłowie bo nie jestem pewien czy to dobre określenie, jak napiszę po swojemu znowu będzie raban, że przeklinam etc). Foch autora wątku w związku z moją wypowiedzią, świadczy o kompletnym braku empatii u tego osobnika. Osoba ta nawet przez chwilę nie zastanowiła się dlaczego jest tak a nie inaczej odbierana przeze mnie (i nie tylko). Wszyscy są źli, tylko nie on. W mojej opinii ten osobnik jest skrajnym egocentrykiem.

Osobniku, egocentryku, teraz zwrócę się wprost do Ciebie i wyjaśnimy kto kogo tu obraża:

Samotnie wychowujących rodziców (głównie matki) w tym wątku obrażasz Ty sam. Po pierwsze, porównujesz się do nich, a nie jesteś samotnie wychowującym dzieci rodzicem. Wielu "alimenciarzy", zgotowało samotnym mamom piekło w życiu więc "weekendowy tatusiu" nie masz z kim się równać... Sam w złośliwy sposób napisałeś, że samotnym mamom niemalże w głowach się przewraca (moja interpretacja: cyt."proponuję zawsze najpierw spojrzeć na siebie...") bo szukają nie wiadomo czego... Skoro Ty nie wiesz czego one szukają, to ja powiem Ci czego one na pewno nie szukają: łajzy, która potrafi myśleć tylko o sobie. Już raz przez takich przechodziły, i nie chcą żeby to się powtórzyło.. (Ot, cała filozofia). Co jest w tym złego, że szukają stabilności i bezpieczeństwa dla swojej rodziny? Co jest dziwnego w tym, że patrzą jak sobie potencjalny partner radzi w życiu (wprost: czy i jaką ma pracę i ile zarabia)? Tu chodzi tylko i wyłącznie o przyszłe życie jej i jej dzieci - to jest naturalny odruch każdej matki, która chce jak najlepiej dla swojego potomstwa. Z kolei fragment Twojej wypowiedzi cyt."nie wiadomo jakiego ciacha,najlepiej z willą basenem" zniża te kobiety do poziomu ... (i znowu nie mogę po imieniu bo będzie raban).

Teraz napiszę Ci co myślę o Twoim pierszwym poście, rozpoczynającym ten wątek. Niestety odpowiedź będzie nieco naokoło i haotyczna, bo inaczej się po prostu nie da.

Każdy może ułożyć sobie życie na nowo, ale pod warunkiem, że posprząta stary bałagan. Zamiatanie pod dywan to za mało. Zacznij od uporządkowania spraw z byłą partnerką i z dziećmi. Zrób tak, aby Twoje życie było poukładane i przewidywalne dla nowego partnera. W tej chwili w Twoim zyciu panuje zwyczajny bałagan: pracujesz, po pracy spotykasz się z dziećmi (i przy okazji z byłą). Gdzie tu jest miejsce i czas dla nowego Partnera? Dodam, że niemal codzienne spotkania z byłą (sam twierdzisz, że dzieci odwiedzasz prawie codziennie) nigdy nie spotkają się z aprobatą nowej partnerki, której de facto poświęcisz mniej czasu niż byłej. Jeśli jesteś dobrym ojcem, osobą odpowiedzialną, z mamą dzieci masz dobry kontakt to może zamiast bawić się w "weekendowego tatusia" porozmawiaj z nią i ustal opiekę naprzemienną np. tydzień na tydzień. Najlepiej jest to zrobić również sądownie. W ten sposób przez tydzień będziesz miał dzieci tylko dla siebie i nie będzie w pobliżu Twojej byłej. Spotkasz się z nią tylko raz w tygodniu, przy "przekazaniu" dzieci. Z kolei, gdy będzie tydzień Twojej byłej na opiekę Ty sam będziesz miał mnóstwo czasu na to by poświęcić go nowej partnerce. Jeśli podliczysz wszystko do kupy to sam zobaczysz, że nie dość że więcej czasu de facto w miesiącu spędzisz z dziećmi, to jeszcze spokojnie będzie mógł się umówić z nową osobą, zaplanować wspólny wyjazd, weekend itd.
Jak już to zrobisz, to wtedy będziesz mógł powiedzieć, że wychowujesz dzeci (ale dalej nie samotnie :P ). I na pewno będziesz wyglądał w oczach kobiet na mężczyznę, a nie ... Tak czy siak, to dopiero początek drogi...
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry