Widok
Sekta symetrystów
Do obiegu medialnego weszło nowe pojęcie - “symetrysta”. Dobrze to świadczy o opinii publicznej, która zaczyna sobie zdawać sprawę z metod manipulacji i propagandy.
Co głosi sekta symetrystów ?
Trudno się w tym poplątanym świecie połapać, więc symetrysta ma problem, Bo jedni głoszą, że Pana Boga nie ma, ale diabeł jak najbardziej i trzeba uroki zamawiać. Drudzy zaś twierdzą, że Pan Bóg jest, ale diabła nie ma. A jak diabła nie ma, to i piekła nie ma, więc hulaj dusza.
Więc nie ma symetrysta lekko, ma dylemat jak osiołek przy złobie. Na wszelki wypadek kłania się na obie strony. Ofiaruje Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek. Pan Bóg daleko, do tego sprawiedliwy, ale nierychliwy, a tu diabeł blisko, nigdy nie wiadomo, co mu przyjdzie do głowy, czym podkusi, więc trzeba obie strony jakoś zadowolić. Na wszelki zatem wypadek, obu trzeba złożyć dary.
No, ale problem nie jest taki prosty jakby się wydawało. Bo to i Pan Bóg ma swoich zwolenników i diabeł też. I ich też trzeba mieć na uwadze. Głowa od tego może rozboleć, ale się nie dajmy. Trzymajmy się od jednych i drugich z daleka.
Po czym poznać symetrystę ?
Najpowszechniejszym znakiem jakim operuje symetrysta jest sentencja “Prawda leży po środku”. Symetrysta nie będzie marnował czasu i zawracal sobie głowy poszukiwniem prawdy, która leży tam gdzie leży, on posłuży się takim gotowcem. Może też się posłużyć innymi zwrotami, które wyrażają ten sam jednak stosunek do omawianych kwestii np. “ Oni wszyscy tacy sami”, “Wszyscy politycy to kłamcy, oszuści”, “Wszyscy faceci to świnie”.
Co głosi sekta symetrystów ?
Trudno się w tym poplątanym świecie połapać, więc symetrysta ma problem, Bo jedni głoszą, że Pana Boga nie ma, ale diabeł jak najbardziej i trzeba uroki zamawiać. Drudzy zaś twierdzą, że Pan Bóg jest, ale diabła nie ma. A jak diabła nie ma, to i piekła nie ma, więc hulaj dusza.
Więc nie ma symetrysta lekko, ma dylemat jak osiołek przy złobie. Na wszelki wypadek kłania się na obie strony. Ofiaruje Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek. Pan Bóg daleko, do tego sprawiedliwy, ale nierychliwy, a tu diabeł blisko, nigdy nie wiadomo, co mu przyjdzie do głowy, czym podkusi, więc trzeba obie strony jakoś zadowolić. Na wszelki zatem wypadek, obu trzeba złożyć dary.
No, ale problem nie jest taki prosty jakby się wydawało. Bo to i Pan Bóg ma swoich zwolenników i diabeł też. I ich też trzeba mieć na uwadze. Głowa od tego może rozboleć, ale się nie dajmy. Trzymajmy się od jednych i drugich z daleka.
Po czym poznać symetrystę ?
Najpowszechniejszym znakiem jakim operuje symetrysta jest sentencja “Prawda leży po środku”. Symetrysta nie będzie marnował czasu i zawracal sobie głowy poszukiwniem prawdy, która leży tam gdzie leży, on posłuży się takim gotowcem. Może też się posłużyć innymi zwrotami, które wyrażają ten sam jednak stosunek do omawianych kwestii np. “ Oni wszyscy tacy sami”, “Wszyscy politycy to kłamcy, oszuści”, “Wszyscy faceci to świnie”.
Dobry, dobry. Trzeba walczyć. A nie ma worków do odkurzacza. I dyla to damy jak wejdziemy na szczyt.
https://www.youtube.com/watch?v=T5Q1bspP7cE
https://www.youtube.com/watch?v=T5Q1bspP7cE
Pojęcie "symetrysta" nie pojawiło się tak samo z siebie, ni z tego ni owego. Pojawiło się, co lubię powtarzać, w kontekście, określonym kontekście politycznym. Jest ono reakcją na próby traktowania opcji postkomunistycznej jako normalnej, demokratycznej siły politycznej symetrycznej więc wobec innych sił.
A tak nie jest, środowiska postkomunistyczne bowiem wytworzyły uklad postkomunistyczny po to tylko by zawłaszczyć cała sferę instytucjonalną państwa polskiego i by zepchnąć inne siły do niebytu. Tak więc rzekome partie postkomunistyczne nie są żadnymi partiami są raczej związkami zawodowymi układu postkomunistycznego, lub, z perpspektywy partyjnej, wydmuszkami marketingowymi. Jak widać taki uklad nie mógł długo funkcjonować, bo to zawłaszczanie skończyło się rozpadem aparatu państwa - państwo teoretyczne - i poniósł klęskę.
A tak nie jest, środowiska postkomunistyczne bowiem wytworzyły uklad postkomunistyczny po to tylko by zawłaszczyć cała sferę instytucjonalną państwa polskiego i by zepchnąć inne siły do niebytu. Tak więc rzekome partie postkomunistyczne nie są żadnymi partiami są raczej związkami zawodowymi układu postkomunistycznego, lub, z perpspektywy partyjnej, wydmuszkami marketingowymi. Jak widać taki uklad nie mógł długo funkcjonować, bo to zawłaszczanie skończyło się rozpadem aparatu państwa - państwo teoretyczne - i poniósł klęskę.
dzięki łowco, właśnie mi uświadomiłeś, że przynależę do grupy symetrystów ;) nie dość, że kocham symetrię i mam nerwicę natręctw związaną z piekłem perfekcjonisty (tu polecam sobie wygooglować trochę zdjęć) to jeszcze uważam, że w większości przypadków prawda leży po środku, wszystkie partie polityczne to bagno i wszystkie posty łowcy absurdów są takie same ;)
w końcu przynależę do jakiejś zdefiniowanej społeczności :D hura :D
w końcu przynależę do jakiejś zdefiniowanej społeczności :D hura :D
Ciacho,
uważam, że dostatecznie wyraźnie określiłem czego dotyczy symetryzm jako swoista postawa życiowa i że dotyczy ona oceny relacji międzyludzkich. Tego typu ocena musi być z natury rzeczy ogólna, bo nie jest mozliwe technicznie przebadanie kilku milionów konkretnych interakcji w danej jednostce czasu w danej grupie ludzi. Możemy mówić wyłącznie o tym, co się przebije do nas przez media z przestrzeni publicznej.
uważam, że dostatecznie wyraźnie określiłem czego dotyczy symetryzm jako swoista postawa życiowa i że dotyczy ona oceny relacji międzyludzkich. Tego typu ocena musi być z natury rzeczy ogólna, bo nie jest mozliwe technicznie przebadanie kilku milionów konkretnych interakcji w danej jednostce czasu w danej grupie ludzi. Możemy mówić wyłącznie o tym, co się przebije do nas przez media z przestrzeni publicznej.
A zdajesz sobie sprawę z tego, że pisząc to właśnie dzisiaj najbardziej przywaliłeś w prezydenta Dudę? On bardzo symetrycznie porównał politykę Macierewicza do polityki Tuska i Kopacz. Użył przy ty dość niefortunnego określenia wobec człowieka, któremu UB zamordowało ojca. Popierasz zatem Dudę, czy nie? Ja Ci już pisałem, że różnie może z nim być. Może się okazać drugim Marcinkiewiczem. Tyle, że Duda bez poparcia PiSu to może sie załapać do Tańca z Gwiazdami albo do konkursu recytatorskiego, jako że ma nieco irytującą manierę egzaltowania się własnym głosem. Lemingi i tak poprą Tuska, a pelikany tego, kogo prezes wskaże.
Szukaj wolności poza polityką.
Szukaj wolności poza polityką.
Raven
"Szukaj wolności poza polityką."
Czy zdajesz sobie sprawę z absurdu jaki wyraziłeś ? Aleś dał plamę.
Tylko polityka daje szanse na wolność, wiedzieli o tym starożytni Grecy, którzy określali osoby niezainteresowane polityką mianem "idiotos"
Czy Polacy byli wolnymi ludźmi w czasie zaborów, gdy nie mogli prowadzić polityki ? O co walczyli powstańcy ?
Nie ma ucieczki od działań politycznych, obywatelskich.
A polityki prezydenta Dudy i min. Macierewicza nie oceniam - mają pełną wolność z mojej strony do zajmowania takich stanowisk jakie uważają za stosowne, takie jest ich wolne, demokratyczne prawo. Obywatel nie może brać udziału w bieżączce politycznej. W polityce tak, ale nie w bieżączce.
"Szukaj wolności poza polityką."
Czy zdajesz sobie sprawę z absurdu jaki wyraziłeś ? Aleś dał plamę.
Tylko polityka daje szanse na wolność, wiedzieli o tym starożytni Grecy, którzy określali osoby niezainteresowane polityką mianem "idiotos"
Czy Polacy byli wolnymi ludźmi w czasie zaborów, gdy nie mogli prowadzić polityki ? O co walczyli powstańcy ?
Nie ma ucieczki od działań politycznych, obywatelskich.
A polityki prezydenta Dudy i min. Macierewicza nie oceniam - mają pełną wolność z mojej strony do zajmowania takich stanowisk jakie uważają za stosowne, takie jest ich wolne, demokratyczne prawo. Obywatel nie może brać udziału w bieżączce politycznej. W polityce tak, ale nie w bieżączce.
Czyżbyś padł ofiarą dysonansu poznawczego? Nie oceniasz, ale coś tam zgrzyta, co nie? To Ci powiem, że tam się kotłuje aż huczy. Jeśli przykładowo prezes namaści siebie na premiera, a Beatę na kandydata na prezydenta, to wtedy pewnie ocenisz sytuację. Czy na razie nie czekasz na wytyczne, tego nie wiem.
Grecy... Mnie uczyli, ze nie było żadnych Greków tylko greckie państwa-miasta. Inaczej było w Sparcie, a inaczej w Atenach. Pewnie zresztą Ateńczyków miałeś na myśli. Też mi wolność... Metojkowie... Niewolnicy... Mówi to panu coś?
O wolności to nie zrozumiałeś. Kto był bardziej wolnym człowiekiem: komendant Rudolf Hoess w swoim apartamencie czy Maksymilian Kolbe w bunkrze głodowym? Generał Kiszczak czy Jerzy Popiełuszko? I specjalnie for you przykład: Wałęsa w złotej wannie w Dubaju czy pani Ania gramoląca się po schodach do swojej kawalerki na Grunwaldzkiej? No jak jest szefie? Co by Ci tu zadedykować...
"I po dziś dzień naganiacz, strzelec, czy kłusownik,Przyzwyczajony do czytania tropów map,Przez zęby mówi - Oto jest wilk wolny!- Kiedy na śniegu ujrzy ślady ..."
https://www.youtube.com/watch?v=B3BySNYmAN0
Grecy... Mnie uczyli, ze nie było żadnych Greków tylko greckie państwa-miasta. Inaczej było w Sparcie, a inaczej w Atenach. Pewnie zresztą Ateńczyków miałeś na myśli. Też mi wolność... Metojkowie... Niewolnicy... Mówi to panu coś?
O wolności to nie zrozumiałeś. Kto był bardziej wolnym człowiekiem: komendant Rudolf Hoess w swoim apartamencie czy Maksymilian Kolbe w bunkrze głodowym? Generał Kiszczak czy Jerzy Popiełuszko? I specjalnie for you przykład: Wałęsa w złotej wannie w Dubaju czy pani Ania gramoląca się po schodach do swojej kawalerki na Grunwaldzkiej? No jak jest szefie? Co by Ci tu zadedykować...
"I po dziś dzień naganiacz, strzelec, czy kłusownik,Przyzwyczajony do czytania tropów map,Przez zęby mówi - Oto jest wilk wolny!- Kiedy na śniegu ujrzy ślady ..."
https://www.youtube.com/watch?v=B3BySNYmAN0