Widok

Serce

Witam
Od jakis 3 lat uprawiam kolarstwo szosowe, jestem uczniem w iec w roku szkolnym ide na rower ok 3-4 razy w rygodniu a w wakacje prawie codziennie , mam 17 lat i jezdze ze srednia kolo 28-30 i wyżej , w zwiazku z tym mam pyatnie czy tak czynne uprawianie tego sportu moze zaszkodzic mojemu organizmowi szczegolnie sercu , bo ostatnio czytalem o przeroscie miesnia sercowego i raz bylo napisane ze to korzystne zjawisko a raz ze niekorzystne , wiec jak to jest ? Z gory dzienx za odp
Pzdr
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pozatym wszedzie jest napisane ze w okresie roztrenowania serce wraca do normy ? Czy to znaczy ze np. zima sie regeneruje i nowy sezon zaczynam od nowa ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bo tak w sumie to nie obawiam sie smierci z powodu wplywu ,,mojego,, sporu na serce ale boje sie jakis powiklan w starszym wieku , bo wiadomo kiedys skoncze tak jezdzic ( najpewniej jak zaczne na stale gdzies pracowac , rodzinka itp... )
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kapitanu Planeto! Jesteś moym Ydolę! :D :D :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
T.I. napisał(a):

> wiadomo kiedys skoncze tak jezdzic (
> najpewniej jak zaczne na stale gdzies pracowac , rodzinka
> itp... )


nie no, stary, rodzinka odpada! to Ci wykończy serce na bank!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

no to chyba rozumie sie samo przez sie ze do pracy rowerkiem a rodzinke trzeba wciagnac w rowerowe hobby.
jak masz zamiar rzucic rower bo rodzinka i inne pierdy ;-) to lepiej skoncz jezdzic teraz.
dzis jak mijalem tych wszystkich zapuszkowanych i zakorkowanych ludzi to wpadlem na genialny pomysl zeby zaczac im rozdawac ulotki odpowiednio rozmiekczajace ich mozgi i zachecajace do zamiany blachosmroda na rower.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie gadaj pierdół kolego ! Albo ma się sport we krwi albo nie , rodzinka , etacik itp nie mają tu nic do rzeczy . Ja mam rodzinkę , firmę do prowadzenia , 12 godzinny dzień pracy a mimo to znajduję czas na sport - bo chcę i nie szukam wymówek aby nie chcieć !
Jeszcze raz : jeśli chcesz się zając treningiem kolarskim na POWAŻNIE to NA PEWNO nie zrobisz tego poprawnie bez opieki trenerskiej i medycznej . Zrobisz sobie krzywdę ! Trening ( prawdziwy ) to szokowanie własnego organizmu , przeciążanie , aby " nauczyć " tę maszynerię działania w warunkach ekstremalnie cięzkich ! " Zajeżdżony " junior to niestety dosyć częste zjawisko , nie popełniaj błędów na samym początku , poczytaj fachową prasę i ksiązki , poszukaj ciekawych stron www o treningu a najlepiej poradż się trenera . Sam wysiłek treningowy to nie wszystko , jest jeszcze potrzebna odpowiednia dieta , regeneracja i motywacja do cięzkiego treningu , wierz mi , trening dla samego trenowania jest bez sensu - musi być jakis cel czyli ZAWODY ! Jeśli tego nie będzie poprzestań na ambitnej jeżdzie amatorskiej do której trenerzy i medycy nie są wcale potrzebni .

Pozdrawiam , Marek .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mistrzu Lobo, trafiłeś Waść w złoty środek. Nawet Słowacki lepiej by tego nie powiedział.

A co do przerostu serca, to nie jest to nic nadzwyczajnego. Wszak już poeta z Czarnolasu, patrząc proroczym okiem na rozwój sportu wyczynowego w naszym kraju, przepowiadał: "Serce rośnie patrząc na te czasy". :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Yary napisał(a):

> wsłuchać to się można najwyżej w swojego bąka...

Yary, ja myślę, ze nie wyczerpałes tematu - chodzi oczywiście o 'serce jak dzwon', w ktore jak najbardziej można się wsłuchać... T.I. się po prostu boi, żeby nie zrobił mu się carillion...

Poza tym jest jeszcze 'serce jak mlot', ale to idzie w parze z 'plucami jak miechy'... No wlasnie, co z pluckami !?

PS> Uważaj T.I. - od roweru też d... twardnieje!

A tak na poważnie: wielu sportowców ma dzięki wyczynowi poprzerastane naczynia wieńcowe, co czasem (znam 1 przypadek osobiście) może uchronić mięsień sercowy przed ostrym zawałem (taki naturalny rozrost by-passów).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry