Re: Sercowo-rozsądkowy dylemat
Mirko,
z calego serca Ci zycze madrego, kochajacego, zaradnego, wspierajacego mezczyzny.
Wydaje mi sie ze zaden z panow nie nadaje sie do pwaznego zwiazku.Ja z zadnym z nich bym sie nie...
rozwiń
Mirko,
z calego serca Ci zycze madrego, kochajacego, zaradnego, wspierajacego mezczyzny.
Wydaje mi sie ze zaden z panow nie nadaje sie do pwaznego zwiazku.Ja z zadnym z nich bym sie nie zwiazala. X z alimentami miedzy toba,2 bylymi zonami a 3 dzieci + wasze? Naprawde wyobrazasz to sobie?
A poprzedni chlopak teraz dopiero sie zorientowal jak z toba mial dobrze! Za darmo jedzenie, mieszkanie,samochod ale juz cos od siebie dac to nie chcial.Wszystko i tak na twojej gglowie i co z takim jeszcze zajsc w ciaze przcez ci nic nie pomoze ani w domu ani przy dziecku. Nie badz naiwna mezczyzni sie nie zmieniaja! Ani slub ani dziecko nie pomoga!
Rozumiem ze bardzo chcesz dziecka i ze czas ucieka ze nie chcesz byc sama, ale dziewczyno nie wpusc sie w takie dno bo bedziesz zalowac cale zycie. Poczekaj, pozyj, pobaw sie zrob cos dla siebie jestes mloda kobieta idz na impreze rozerwi moze wkoncu los sie odwroci iznajdzie sie super facet na meza.
Tego ci zycze.
zobacz wątek