Nasz "shih-tzak" wrócił z "kolonii" u Pani Sylwii w doskonałym stanie, ma już 10 lat i pierwszy raz zostawiliśmy go samego na 2 tyg., mam jednak wrażenie, że były to dla niego radosne wczasy, a nie przykre rozstanie, a na dodatek jest jakby lepiej wychowany niż był i mniej marudny :-)) Jeszcze raz dziękuję.