Widok
Bo CV służy do tego żeby pracy nie znaleźć, pozbyć, zbyć ludzi. Kiedyś było zostawi pan namiary...
Jak pracy nie ma, to można szukać.. Igły w stogu siana.
I daj se siana.
Komuna była "be" bo puste półki.
Teraz też jest "be" bo też czegoś brak, czy w tym kraju kiedykolwiek będzie dobrze?
A jak pracę znajdzie za psi grosz, na śmierćiowej umowie, wtedy powiedzą mu -"no masz pracę".
Taka marchewka na kiju, aero2 (internet za darmo ale daj swój własny dowód osobisty...), taka kupa na patyku...
Za komuny takie coś jak prawa klienta czy reklamacja były fikcją a teraz fikcją są prawa pracownicze i prawa człowieka.
Co się zmieniło?
Ze zmianą systemu jedna patologia zastąpiła drugą, i ta nowa jest gorsza od poprzedniej.
Jak w takim kraju, takiej chorej atmosferze mają przychodzić na świat nowi ludzie?
Biedę pomnażać, nihilizm?
Idziesz do urzędu pracy, ktoś się tobą interesuje, czy masz pracę czy twoje podstawowe potrzeby są zaspokojone?
Ty nie, obcy tak...
Drukujcie więcej pieniędzy...
Jak pracy nie ma, to można szukać.. Igły w stogu siana.
I daj se siana.
Komuna była "be" bo puste półki.
Teraz też jest "be" bo też czegoś brak, czy w tym kraju kiedykolwiek będzie dobrze?
A jak pracę znajdzie za psi grosz, na śmierćiowej umowie, wtedy powiedzą mu -"no masz pracę".
Taka marchewka na kiju, aero2 (internet za darmo ale daj swój własny dowód osobisty...), taka kupa na patyku...
Za komuny takie coś jak prawa klienta czy reklamacja były fikcją a teraz fikcją są prawa pracownicze i prawa człowieka.
Co się zmieniło?
Ze zmianą systemu jedna patologia zastąpiła drugą, i ta nowa jest gorsza od poprzedniej.
Jak w takim kraju, takiej chorej atmosferze mają przychodzić na świat nowi ludzie?
Biedę pomnażać, nihilizm?
Idziesz do urzędu pracy, ktoś się tobą interesuje, czy masz pracę czy twoje podstawowe potrzeby są zaspokojone?
Ty nie, obcy tak...
Drukujcie więcej pieniędzy...
pracowałem i stażowałem. Policealna zaoferowała mi szkolenia dodatkowe za psie pieniądze i pomogła załatwić staże, a sama nauka była bezpłatna. Pracodawca docenił to, że zapieprzam jak wielbłąd i dopasowywał mi czas praktyko-staży do pracy i nauki dodatkowo potem sypnął groszem i mnie zatrudnił kiedy skończyła się umowa z moją dotychczasową firmą. Może miałem fart i spotkałem normalnych ludzi. Ale od siedzenia na du**e nikt jeszcze milionerem nie został.
Co do IT jest to na tyle chłonny rynek, że można znaleźć prace i bez żadnego wykształcenia informatycznego czy to studia, technikum czy policealna, osobiście kończyłem LO + studia PiA, a infą zainteresowałem się w wieku 25 lat (dopiero, gdzie taki stary dziad do komputera!!!) we wcześniejszym poście napisałem, że są ludzie, którzy dostali się do IT po 40.
Co do IT jest to na tyle chłonny rynek, że można znaleźć prace i bez żadnego wykształcenia informatycznego czy to studia, technikum czy policealna, osobiście kończyłem LO + studia PiA, a infą zainteresowałem się w wieku 25 lat (dopiero, gdzie taki stary dziad do komputera!!!) we wcześniejszym poście napisałem, że są ludzie, którzy dostali się do IT po 40.
Bo masz za dobre CV!
Nie wierz artykułom, które mówią że CV ma być super i im bogatsze tym lepsze. Jak przeprowadziłem się do Gdańska, przez 3 miesiące szukałem pracy. Jak już byłem zaproszony na rozmowę, to kilka razy padło pytanie: czy z moimi kwalifikacjami chcę wykonywać daną pracę? Co zrobiłem? Wykreśliłem z CV studia! Połowa rzeczy niby dających plusy też została wykreślona. Zostawiłem oczywiście doświadczenie. I co to dało? Zaczęły się telefony i zaproszenia na rozmowy. Po tygodniu już miałem pracę i pracuje już 5 lat w jednej firmie.
Prawda jest taka, że dobre CV odstrasza pracodawcę. Mój szef nie zatrudnia osób z bogatym CV, bo boi się, że mu taki pracownik zaraz ucieknie, bo będzie chciał się rozwijać itd. mimo, że płaci dość dobrze.
Prawda jest taka, że dobre CV odstrasza pracodawcę. Mój szef nie zatrudnia osób z bogatym CV, bo boi się, że mu taki pracownik zaraz ucieknie, bo będzie chciał się rozwijać itd. mimo, że płaci dość dobrze.
A widzieliście co te szkoły policealne oferują? Kosmetyczka, fryzjerka, opiekunka, technik farmaceutyczny. Owszem jest coś z informatyką związane ale to się raczej mija z oczekiwaniami pracodawców - trzeba mieć i wykształcenie plus certyfikaty z programowania etc. doświadczenie.
Nie wiem czy kolega, który ten wątek zapoczątkował byłby zainteresowany, poza tym kto ma czas i kasę aby się przekwalifikowywać przez parę lat nie pracując jednocześnie. A jak się ktoś dokształca to go nie chcą zatrudniać bo jest niedyspozycyjny i koło się zamyka.
Nie wiem czy kolega, który ten wątek zapoczątkował byłby zainteresowany, poza tym kto ma czas i kasę aby się przekwalifikowywać przez parę lat nie pracując jednocześnie. A jak się ktoś dokształca to go nie chcą zatrudniać bo jest niedyspozycyjny i koło się zamyka.
Jeśli nie jesteś informatykiem, spawaczem, operatorem maszyn, handlowcem ze swoim portfelem klientów, nie masz farta lub pleców. To w 5 dni pracy nie znajdziesz.
Po 1:
Pracodawca z poza w/w branż szuka murzyna za michę ryżu, a wiadomo, że mgr z doświadczeniem nie pójdzie tyrać 400 godzin za 5 zł.
2. Bezrobocie realne bez propagandy w 3-city wynosi około 20%.
3. Wracając o 22 do domu, trzeba mówić po rosyjsku.
4. W 3-city brak jest zakładów. 70% firm to Centra Obsługi Biznesu zatrudniające przez Agencje Pracy Tymczasowej. Ostatnio dla jaj wysłałem CV do dużej firmy na całkiem ciekawe stanowisko. Oddzwonili do mnie z Agencji Pracy Tym. Kiedy powiedziałem, że wymagam umowy o pracę, pensji stałej w wysokości 2500 netto + dodatki i premie które wymieniła rekruterka. Otrzymałem informację, że przekaże moje "oczekiwania" do pracodawcy i da znać : oczywiście brak odzewu :D. Zadzwoniła za jakis czas z ofertą pracy w telemarketingu na śmieciówce za 1300 zł. Niestety zarabiam 2,5 x tyle i musiałem odrzucić tą intratną ofertę. :P
Polecam przekwalifikować się w policealnych są darmowe kursy roczne lub 2 letnie, a informatykiem zatrudnionym w lufcie można zostać po 40. Potrafiąc wcześniej zainstalować winde.
Po 1:
Pracodawca z poza w/w branż szuka murzyna za michę ryżu, a wiadomo, że mgr z doświadczeniem nie pójdzie tyrać 400 godzin za 5 zł.
2. Bezrobocie realne bez propagandy w 3-city wynosi około 20%.
3. Wracając o 22 do domu, trzeba mówić po rosyjsku.
4. W 3-city brak jest zakładów. 70% firm to Centra Obsługi Biznesu zatrudniające przez Agencje Pracy Tymczasowej. Ostatnio dla jaj wysłałem CV do dużej firmy na całkiem ciekawe stanowisko. Oddzwonili do mnie z Agencji Pracy Tym. Kiedy powiedziałem, że wymagam umowy o pracę, pensji stałej w wysokości 2500 netto + dodatki i premie które wymieniła rekruterka. Otrzymałem informację, że przekaże moje "oczekiwania" do pracodawcy i da znać : oczywiście brak odzewu :D. Zadzwoniła za jakis czas z ofertą pracy w telemarketingu na śmieciówce za 1300 zł. Niestety zarabiam 2,5 x tyle i musiałem odrzucić tą intratną ofertę. :P
Polecam przekwalifikować się w policealnych są darmowe kursy roczne lub 2 letnie, a informatykiem zatrudnionym w lufcie można zostać po 40. Potrafiąc wcześniej zainstalować winde.
Jeśli nie jesteś informatykiem lub doświadczonym spawaczem albo kosmetyczką od paznokci - to w Trójmieście wcale nie jest łatwo znaleźć pracę, zwłaszcza z za dobrym CV. Albo za wysokie kwalifikacje albo może za duże wymagania finansowe. Jakiś czas temu to przerabiałam, skończyło się na otwarciu własnej działalności. A może przeanalizujesz to z doradcą personalnym - są takie bezpłatne porady w UP, na ul. Heweliusza jest doradztwo. Masz czas teraz, może jak ktoś popatrzy chłodnym okiem na Twoje CV i przekaże co o nim myśli obiektywnie to bardziej Ciebie ukierunkuje.
zastanów się gdzie wysyłasz Cv. Skoro masz dobre kwalifikacje to wysyłaj tylko tam gdzie potrzebują z takimi kwalifikacjami. Nic ci nie da że wysyłasz do wszystkich, co pracodawcy po kimś kto ma kwalifikacje na które on nie ma zapotrzebowania ? W takich sytuacjach zawsze będziesz na straconej pozycji ..