lans
nie dla lansu.
halloween w sfx to imprezy dla poplecznikow i aspirantow do miana artystow.
nie mozna przyjsc 'bo bedzie dobra biba', alternatywnie nalezy wpasc, bo 'trebacz antoni i rzezibarz...
rozwiń
nie dla lansu.
halloween w sfx to imprezy dla poplecznikow i aspirantow do miana artystow.
nie mozna przyjsc 'bo bedzie dobra biba', alternatywnie nalezy wpasc, bo 'trebacz antoni i rzezibarz romek beda tam, a maria od jozefa jest sasiadka psa prababci siostry fotografa ktory kiedys robil zdjecie rzezbie podobnej do tej co zrobila przyrodnia siostra psa romka'
i zamiast sie bawic mimo ze nie jestem lachonem ani w bialych kozaczkach bede pozorowac na artystke... nie w zasadzie ja nia jestem i niech sobie nawet gra kapela, swoje techno electro minimal shranze poslucham w domu zeby wytrzymac z zacisnietymi zebami i nie jem tych pigul, na pewno ochroniarze poczetsuja mnie koksem, przeciez znam ta na bramce, ona tez jest artystka.
zobacz wątek