Widok
Trzy miechy temu mój kumpel wraz z żoną zrobili sobie rajd po Chorwacji. Obejrzałem z 500 zdjęć z tego wyjazdu, a połowa z rezerwatu Jeziora Plitwickie. Dlatego tak mi się skojarzyło.
Ja Bory znam raczej słabo. Owszem, objeździłem Belfegorem parę miejsc, ale to raczej z dala od ludzkich szlaków i siedzib. Jak raz na tydzień pójdę do sklepu to się nagadam z ludźmi i naoglądam ich tyle, że przez następne 6 dni daję radę z psami i kotami :) A od miejsc wypoczynkowo-turystycznych to ja się raczej trzymam z daleka.
Ja Bory znam raczej słabo. Owszem, objeździłem Belfegorem parę miejsc, ale to raczej z dala od ludzkich szlaków i siedzib. Jak raz na tydzień pójdę do sklepu to się nagadam z ludźmi i naoglądam ich tyle, że przez następne 6 dni daję radę z psami i kotami :) A od miejsc wypoczynkowo-turystycznych to ja się raczej trzymam z daleka.
Ja mieszkam na wsi:-)))
Mój mąż twierdzi, że najlepszą siekierę jaką rąbał ( wiosną zakupiliśmy dużo buka, sosny i niewiele brzozy) to wspomniana wcześniej siekiera fiskars 27.
Ja osobiście drewek nie rąbię, bo za dużo czasu by zajęło.
Najlepiej rozłupuję się drewno, gdy jest mróz na dworze- tak przynajmniej twierdzi mój mąż.
Mój mąż twierdzi, że najlepszą siekierę jaką rąbał ( wiosną zakupiliśmy dużo buka, sosny i niewiele brzozy) to wspomniana wcześniej siekiera fiskars 27.
Ja osobiście drewek nie rąbię, bo za dużo czasu by zajęło.
Najlepiej rozłupuję się drewno, gdy jest mróz na dworze- tak przynajmniej twierdzi mój mąż.