Widok
GRZYB I WILGOC PARODIA.
Potwierdzam opinie sąsiada u mnie jak i u moich sąsiadów z góry jak z jednej i drugiej strony grzyb i wilgoć ! Woda spływa po ścianach.Suszymy ale to nic nie daje ! Powodem są podmokłe tereny ! Rada sprawdź jak grunt będzie wyglądał po największych roztopach - na wiosnę , tak mi doradził znajomy - ale teraz już za późno. Skusiła mnie cena oraz wyróżnienie Dewelopera roku 2011. Prowadzę firmę i jak poszperałem po internecie to takie śmieszne kody kreskowe Dewelopera roku lub Inwestycji roku posiada już kilka firm deweloperskich z trojmiasta- tych kilka chce podnieść swoj prestiż płacąc za coś takiego kilka tysięcy zł. Wolałbym te kase na biednych dać ! Ta firma jest smieszna i nie wiarygodna. Zwłaszcza te ich odblaskowe kamizelki z numeracją pracowników którzy gdziekolwiek pójdą to tylko po to aby kuć posadzki lub ściany - jakby złota szukali ! Ludzie bez doświadczenia ! Zakup mieszkania od nich to największa moja życiowa pomyłka a jeszcze większą jest te siodme niebo. Sasiadowi postawili sciany tam gdzie nie powinny stać - potem jedna skuwali- parodia!Nie wiem jak oni jeszcze funkcjonuja na rynku. Stanowczo ODRADZAM zarówno ja jak i moi sąsiedzi zakupu tutaj mieszkania !
PODMOKŁE TERENY BANINO.BLOOG.PL
WSZYSTKO NA TEMAT PODMOKŁYCH TERENACH MOŻNA ZNALEŚĆ NA NASZYM BLOGU WWW.BANINO.BLOOG.PL GDZIE WIDAĆ DROGI WYKONANE PRZEZ NASZEGO KOCHANEGO DEWELOPERA 7 NIEBO. NIE MA ZNACZENIA CZY MAMY NA DRODZE PŁYTY BETONOWE CZY KOSTKĘ BETONOWĄ. CZY WIDZIAŁ KTOŚ DROGĘ BETONOWĄ BEZ ODWODNIENIA ?! MAMY JUŻ RZEKE MIODOWĄ TERAZ BĘDZIE RZEKA RODZINNA I FAMILIJNA. POWODZENIA
mówię o używanych, przy obecnych cenach można znaleźć naprawdę fajne oferty, więc może to być jedynie parę metrów mniej niż w Baninie,
jasne, nie każdy chce mieszkać w wielkiej płycie czy innym starym budynku, ja mieszkałam i mogłabym mieszkać,
trochę mniej metrów, ale za to w miarę droga, nie mówię że bez dziur... ale są to chociaż dziury w asfalcie haha a nie błocie... i różne inne atrakcje na miejscu.
Przeprowadziłam się do Banina tylko dlatego, żeby mieć dom, a dom chciałam mieć żeby dziecko mogło bawić się na zewnątrz, ale pod moim okiem, żeby słyszeć śpiew ptaków, a nie szum samochodów, żeby móc po pracy wyjść na taras wypić kawę i zaprosić znajomych na grilla, i przede wszystkim żeby nie mieć sąsiadów pod sobą, nad sobą i obok....
Dlatego też decyzji przeprowadzki do Banina nie żałuję, ale żałuję trochę że kupiłam bliźniaka... jednak co dom wolnostojący to wolnostojący...
ale człowiek uczy się całe życie... może jeszcze kiedyś się coś zmieni
jasne, nie każdy chce mieszkać w wielkiej płycie czy innym starym budynku, ja mieszkałam i mogłabym mieszkać,
trochę mniej metrów, ale za to w miarę droga, nie mówię że bez dziur... ale są to chociaż dziury w asfalcie haha a nie błocie... i różne inne atrakcje na miejscu.
Przeprowadziłam się do Banina tylko dlatego, żeby mieć dom, a dom chciałam mieć żeby dziecko mogło bawić się na zewnątrz, ale pod moim okiem, żeby słyszeć śpiew ptaków, a nie szum samochodów, żeby móc po pracy wyjść na taras wypić kawę i zaprosić znajomych na grilla, i przede wszystkim żeby nie mieć sąsiadów pod sobą, nad sobą i obok....
Dlatego też decyzji przeprowadzki do Banina nie żałuję, ale żałuję trochę że kupiłam bliźniaka... jednak co dom wolnostojący to wolnostojący...
ale człowiek uczy się całe życie... może jeszcze kiedyś się coś zmieni
w gdańsku są takie tanie mieszkania? gdzie? hehh , za ponad 100 metrów jakie mam tutaj raczej zapłacę w gdańsku dwa razy tyle albo i więcej ( nawet na szadółkach jest drożej ,a zapachy gratis ), a co do ogrodu mieć czy nie mieć - kwestia gustu - jedni chca mieć inni nie ,
ponadto za pare lat banino będzie już pewnie małym miasteczkiem
ponadto za pare lat banino będzie już pewnie małym miasteczkiem
Jeśli chodzi o wilgoć w nowych budynkach, to nie jest nic dziwnego, jeśli się nie grzeje i nie wietrzy!! Mieszkam obok Siódmego Nieba, na takiej samej glinie. U mnie nie ma wilgoci, ale u sąsiada jest, tak to jest jak się oszczędza na ogrzewaniu. Przez pierwsze 2 lata trzeba grzać i wietrzyć, grzać i wietrzyć i płacić...
Jeżeli wybudujecie sobie nowy dom w centrum Gdańska będzie to samo!
Co do samolotów, to po ponad roku mieszkania w Baninie,
nie specjalnie to przeszkadza, można się przyzwyczaić, zwłaszcza jeśli człowiek przeprowadza się z dzielnicy Gdańska, gdzie jest podobnie.
Na pewno o nieeeeebo bardziej jest uciążliwy hałas drogowy w centrach miast.
Jeśli chodzi o dojazd, to ja nie mając prawa jazdy i dwóch samochodów w rodzinie na pewno nie zdecydowałabym się tu przeprowadzić, bo bez samochodu nie wyobrażam sobie życia na wsi, a to jest jednak wieś.
Poza tym na pewno nie kupiłabym mieszkania w Baninie, co innego dom, w Gdańsku można kupić mieszkanie używane za podobne pieniądze, więc po co wyprowadzać się na wieś....nie mając nawet ogrodu...
Jeżeli wybudujecie sobie nowy dom w centrum Gdańska będzie to samo!
Co do samolotów, to po ponad roku mieszkania w Baninie,
nie specjalnie to przeszkadza, można się przyzwyczaić, zwłaszcza jeśli człowiek przeprowadza się z dzielnicy Gdańska, gdzie jest podobnie.
Na pewno o nieeeeebo bardziej jest uciążliwy hałas drogowy w centrach miast.
Jeśli chodzi o dojazd, to ja nie mając prawa jazdy i dwóch samochodów w rodzinie na pewno nie zdecydowałabym się tu przeprowadzić, bo bez samochodu nie wyobrażam sobie życia na wsi, a to jest jednak wieś.
Poza tym na pewno nie kupiłabym mieszkania w Baninie, co innego dom, w Gdańsku można kupić mieszkanie używane za podobne pieniądze, więc po co wyprowadzać się na wieś....nie mając nawet ogrodu...
Skoro to nie wina podmokłego gruntu to czego ? Najlepiej zapraszamy na nasz blog po wpisaniu w googlach (BANINO TAK TU SIĘ MIESZKA)zobaczycie państwo jakie 7 niebo mamy kilka razy w roku. I to nie jest problem podmokłego terenu ??? !!! Problem w budowaniu na podmokłym gruncie nie jest ale gdy trzeba wode z garażu wiadrami wylewać to już jest. Deweloper nie wspomniał przy sprzedaży że buduje na podmokłym terenie który nie odbiera więcej wody opadowej. Poproście wraz z mieszkaniem wiosła i kajak. Pozdrawiam
Zgadzam się ! , podstawowe pytanie brzmi ile czasu dom był suszony ,bo winę łatwo na kogoś zwalić . Kazdy deweloper przestrzega przed zbyt szybkim wykończeniem wnętrza , nasz dom był budowany od kwietnia do września , za chwile mam odbiór i zamierzam go zacząć wykańczać około stycznia/lutego ale jeszcze się skonsultuje z ludźmi którzy posiadają większa wiedzę na ten temat.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
Wilgoć to jest nie wina podmokłego terenu, czy też "fuszerki", a jedynie szybkiego wykończenia i zamieszkania zaraz po odbiorze. Dziwnym byłoby gdyby tej wilgoci nie było! Ja suszyłem przeszło pół roku i na razie odpukać nie mam problemu z tym. Co do podmokłego terenu to mam działkę w odległości ok 200 m od osiedla i tam jest podobna ziemia. Kolega/sąsiad po wprowadzeniu zupełnie nie narzeka na wilgoć - budował i wykańczał dom 1,5 roku.
Ps. nie jestem pracownikiem dewelopera i nie mam z nim nic wspołnego
Ps. nie jestem pracownikiem dewelopera i nie mam z nim nic wspołnego
Mi akurat pasowała bardzo lokalizacja. Mieszkałem w wielu metropoliach na całym świecie i dla mnie zalety Banina: spokój, bez korków i w pobliżu dużej aglomeracji. Mieszkam tutaj jakiś miesiąc i jak naprawdę się skupię to czasami usłyszę jakiś samolot, ale ZUPEŁNIE mi to nie przeszkadza. Mam dwa samochody więc ciężko mi się odnieść do argumenty "bez samochodu ani rusz"!
Mnie tam do centrum w każdym razie nie ciągnie, smród, hałas, korki więc te startujące samoloty to "pikuś".
Mnie tam do centrum w każdym razie nie ciągnie, smród, hałas, korki więc te startujące samoloty to "pikuś".
Cena mnie skusiła żeby zbadać temat. Chciałabym zapytać czy nie boicie się Państwo huku i wibracji startujących i lądujących samolotów, które mają w tym obszarze korytarz schodzenia do lądowania i startowania. i to mnie skutecznie zniechęciło bo lotnisko się rozbudowuje, pasy startowe wydłużają, żeby mogły coraz większe samoloty lądować. Samolotów coraz więcej. A niech jeden skończy jak Smoleński - dzięki. No i ta komunikacja bez samochodu ani rusz, a co z dzieckiem? Też nie jestem zamożny więc na centrum mnie nie stać, ale jednak muszę poszukać innej lokalizacji. Dla mnie cena nie warta ryzyka i dyskomfortu.
zdaje się że wilgoć w nowym budownictwie to nie tylko problem 7nieba. Proszę popytac osób , które kupiły nowe mieszkania /domy czy nie mają problemu z wilgocią. Niestety nowe budynki muszą wyschnąć , więc trzeba wietrzyć i nie spieszyć się z remontem i zabudową ściany , bo wilgoć zawsze wyjdzie bez dostępu powietrza .
a co do pogmokłego terenu - to nie wydaje mi się ,żeby to był problem - nie w tak szybko grzyb by wyszedł zanim budynek nabierze wody - ponadto tam przecież rosła pszenica a nie ryz ;)
My w każdym razie tego problemu naszczęście nie mamy , ale też się tego trochę boje - choć wietrzę cały czas - pozdrawiam
a co do pogmokłego terenu - to nie wydaje mi się ,żeby to był problem - nie w tak szybko grzyb by wyszedł zanim budynek nabierze wody - ponadto tam przecież rosła pszenica a nie ryz ;)
My w każdym razie tego problemu naszczęście nie mamy , ale też się tego trochę boje - choć wietrzę cały czas - pozdrawiam
FUSZERKA siodme niebo wilgoć
Zakupiliśmy wraz z żoną dom od siodmego nieba za który zapłaciliśmy całe oszczędności naszego życia ! Na ścianach w sypialni, kuchni , wychodzi wilgoć i nawet częściowo pojawia się mały grzyb. Całe meble kuchenne i zabudowy szafy zaraz zapleśnieją. Zapewnia sią nas że wszystko wporzadku. Ale my uważamy że coś jest nie tak z izolacją budynku. Jednak jak się okazuje u sąsiadów jest ten sam problem. Dowiedzieliśmy się od ludzi że domy nasze stoją na jakimś podmokłym terenie gdzie wogole nie powinny być stawiane, który deweloper zakupił za grosze !!! Stanowczo odradzam zakupu mieszkania lub domu u tego dewelopera! Przed zakupem porozmawiajcie najlepiej z kilkoma mieszkańcami a oni wam przemówią do rozumu ! Nie sugerujcie się komentarzami na tym forum gdyż są pewnie wystawiane przez pracowników dewelopera. ODRADZAM !!!