Widok
Fakt wspaniałe :) i to jedyny fakt z tej wypowiedzi;)
-grzyb -kwetstia wietrzenia i ogrzewania
-wentylację - naprawiają
-okna łazienkowe... no cóż jak kto lubi ,ja np.zasłaniam roletą:) nie jestem ekshibicjonistą...
- komin -mój ok -Twoj nie wnikam
- dach - mi nie przecieka
- pękające ściany - racja -pękaja gdzieniegdzie tynki - jak to w nowych budynkach ,które jeszce osiadają
- brak oświetlenia na osiedlu ... - nie wiem jak Ty ale ja nie mam ochoty płacic czynszu za utrzymanie latarni
- miejsce postojowe - mam jedno ale mieszczą się spokojnie dwa auta
a sąsiadów mam super i nawiązuję nowe przyjaźnie:)
- brak liczników energi.. heh - pół roku prąd był za darmo - tragedia poprostu;)
- sprzęt - jak narazie bez zarzutu:) ale jak kto lubi , nei mogłam się powstrzymać żeby odpisać :) było nie kupowac ,a nie teraz narzekac , fakt osiedle wspaniałe :) ja jestem zadowolona
-grzyb -kwetstia wietrzenia i ogrzewania
-wentylację - naprawiają
-okna łazienkowe... no cóż jak kto lubi ,ja np.zasłaniam roletą:) nie jestem ekshibicjonistą...
- komin -mój ok -Twoj nie wnikam
- dach - mi nie przecieka
- pękające ściany - racja -pękaja gdzieniegdzie tynki - jak to w nowych budynkach ,które jeszce osiadają
- brak oświetlenia na osiedlu ... - nie wiem jak Ty ale ja nie mam ochoty płacic czynszu za utrzymanie latarni
- miejsce postojowe - mam jedno ale mieszczą się spokojnie dwa auta
a sąsiadów mam super i nawiązuję nowe przyjaźnie:)
- brak liczników energi.. heh - pół roku prąd był za darmo - tragedia poprostu;)
- sprzęt - jak narazie bez zarzutu:) ale jak kto lubi , nei mogłam się powstrzymać żeby odpisać :) było nie kupowac ,a nie teraz narzekac , fakt osiedle wspaniałe :) ja jestem zadowolona
Pozdrawiam Panią z"Siodmego nieba"!! (i tu nie mam wątpliwości)
Ja też się nie mogę powstrzymać i musze odpowiedzieć:
- w jakim budynku oddanym do użytkowania wychodzi grzyb?? Ja nie spotkałem jeszcze oprócz Os. Rodzinnego. Argument, że trzeba wietrzyć jest delikatnie mówiąc przesadzony.
- nie widziałem jeszcze ekshibicjonistów na osiedlu, ale po co okno, ewentualnie drugi budynej "pod oknem" skoro osiedle nota bene "Rodzinne" nie jest skierowane dla ekshibicjonistów?
- komin ok? Czy mówimy, aby na pewno o Osiedlu Rodzinnym?? Nie sądze...
- co do oświetlenia to inaczej byś mówiła, jakby w nocy np. auto Ci zniknęło! Poza tym można zamontować energooszczędne (czy nawet wykorzystujące OZE lampy). Ponadto na tyle mieszkań, których poupychaliście na osiedlu koszt utrzymania byłby na tyle znikomy, że 90 % mieszkańców chciałaby jednak oświetlenie.
- dach nie przecieka?? Szczęściara!!
- miejsce postojowe - nie każdy jeździ Matizem. Jak każdy ustawi po dwa, trzy auta to rowerem da się jedynie przejechać po osiedlu
- na sąsiadów i ja nie narzekam
- stać mnie na prąd i wolę płacić do Energii niż raz mieć, a raz nie mieć tego prądu!! Pomimo, że prąd jest darmowy to szlak mnie trafia, jak mi wariuje. Spadki napięcia są tak duże że większość urządzeń potrafi włączać się i wyłączać sama. Koszt naprawy jednego ze sprzętu AGD/RTV zdecydowanie przewyższy wartość rachunków za prąd w okresie kilku miesięcy.
Dobry podsumowanie: "było nie kupować" - żebym to wszystko wiedział wcześniej ....
Ja też się nie mogę powstrzymać i musze odpowiedzieć:
- w jakim budynku oddanym do użytkowania wychodzi grzyb?? Ja nie spotkałem jeszcze oprócz Os. Rodzinnego. Argument, że trzeba wietrzyć jest delikatnie mówiąc przesadzony.
- nie widziałem jeszcze ekshibicjonistów na osiedlu, ale po co okno, ewentualnie drugi budynej "pod oknem" skoro osiedle nota bene "Rodzinne" nie jest skierowane dla ekshibicjonistów?
- komin ok? Czy mówimy, aby na pewno o Osiedlu Rodzinnym?? Nie sądze...
- co do oświetlenia to inaczej byś mówiła, jakby w nocy np. auto Ci zniknęło! Poza tym można zamontować energooszczędne (czy nawet wykorzystujące OZE lampy). Ponadto na tyle mieszkań, których poupychaliście na osiedlu koszt utrzymania byłby na tyle znikomy, że 90 % mieszkańców chciałaby jednak oświetlenie.
- dach nie przecieka?? Szczęściara!!
- miejsce postojowe - nie każdy jeździ Matizem. Jak każdy ustawi po dwa, trzy auta to rowerem da się jedynie przejechać po osiedlu
- na sąsiadów i ja nie narzekam
- stać mnie na prąd i wolę płacić do Energii niż raz mieć, a raz nie mieć tego prądu!! Pomimo, że prąd jest darmowy to szlak mnie trafia, jak mi wariuje. Spadki napięcia są tak duże że większość urządzeń potrafi włączać się i wyłączać sama. Koszt naprawy jednego ze sprzętu AGD/RTV zdecydowanie przewyższy wartość rachunków za prąd w okresie kilku miesięcy.
Dobry podsumowanie: "było nie kupować" - żebym to wszystko wiedział wcześniej ....
ta wypowiedz wspaniale to wypowiedz irroniczna ale najwidoczniej ktos tu niezrozumial wypowiedzi...bywa...:) ach ta bystrosc umyslu...
"bylo nie kupowac"-co to za zwrot, chyba jakas nalecialosc ...podlaska
ja czuje sie oszukana przez dewelopera... to mialo byc male kameralne osiedle mialy byc 3 budynki z mieszkaniami a reszta to blizniaki i szeregowce, tymczasem jak widzac deweloper goniac za szybkim i latwym zyskiem niezapytal nikogo o zdanie zrobil jak uwazal zmienil swoje plany i wybudowal....budynki...kazdy inny -a niby mialo byc jedolicie...estetycznie. a wyszlo jak wyszlo...brak zgrania i harmoni...
brak zieleni! to jest nastepny minus...posadzone zostaly tylko jakies dzikie roze gdzie niegdzie...ale niestety zostaly juz rozjezdzone przez robotnikow parkujacych gdzie popadnie...
rozjezdzona i zablocona kostka...pieknie:)
brak placu zabaw...ktory by moze uratowal to osiedle...-zwlaszcza ze gorne mieszkania ktorych cudownie przybylo, niemaja ogrodow, wiec jesli ktos ma dzieci...to pozostaje im tylko ulica-porazka!
jestem ciekawa czy wizualizacja drog bedzie zgodna z tym co bedzie wkonane, czy znowu deweloperowi sie odwidzi i zrobi...jak uwaza...
a mam wrazenie ze on uwaza sie za osobe niomylna ktora niepotrafi przyznawac sie do swojich bledow....
i zauwazylam ze zawsze ale to zawsze...7 niebo nie jest winne tylko pociagaja do odpowiedzialnosci podwykonawcow- ktorzy nie zawsze sa winni!
"bylo nie kupowac"-co to za zwrot, chyba jakas nalecialosc ...podlaska
ja czuje sie oszukana przez dewelopera... to mialo byc male kameralne osiedle mialy byc 3 budynki z mieszkaniami a reszta to blizniaki i szeregowce, tymczasem jak widzac deweloper goniac za szybkim i latwym zyskiem niezapytal nikogo o zdanie zrobil jak uwazal zmienil swoje plany i wybudowal....budynki...kazdy inny -a niby mialo byc jedolicie...estetycznie. a wyszlo jak wyszlo...brak zgrania i harmoni...
brak zieleni! to jest nastepny minus...posadzone zostaly tylko jakies dzikie roze gdzie niegdzie...ale niestety zostaly juz rozjezdzone przez robotnikow parkujacych gdzie popadnie...
rozjezdzona i zablocona kostka...pieknie:)
brak placu zabaw...ktory by moze uratowal to osiedle...-zwlaszcza ze gorne mieszkania ktorych cudownie przybylo, niemaja ogrodow, wiec jesli ktos ma dzieci...to pozostaje im tylko ulica-porazka!
jestem ciekawa czy wizualizacja drog bedzie zgodna z tym co bedzie wkonane, czy znowu deweloperowi sie odwidzi i zrobi...jak uwaza...
a mam wrazenie ze on uwaza sie za osobe niomylna ktora niepotrafi przyznawac sie do swojich bledow....
i zauwazylam ze zawsze ale to zawsze...7 niebo nie jest winne tylko pociagaja do odpowiedzialnosci podwykonawcow- ktorzy nie zawsze sa winni!
No dobra sąsiedzi... może macie racje w niektórych podpunktach ... nie będę więcej bronić naszego osiedla ani tez 7 nieba. Chwaliłam ich dotychczas , bo nie mam jak narazie na co narzekać ( zresztą ja praktycznie nigdy nie narzekam i zawsze staram się myśleć pozytywnie) . Ja wiedziałam ,ze będę miała jedno miejsce postojowe ,więc teraz nie narzekam ( matizem nie jeżdżę;) , faktycznie , szkoda ,że nie zrobili nigdzie parkingu- dla gości chociażby ,
latarnie też nie były w planie - ale faktycznie by sie przydały , no o placu zabaw nie wspomnę ... mam nadzieje ,że jeszcze go zrobią:)
Zieleń może sie pojawi kiedy zakończy sie budowa.
Nie będę się tu z Wami wykłócać , bo może faktycznie dobrze trafiłam , a Wy mieliście pecha i jest mi z tego powodu przykro.
BB - nie jestem ich pracownikiem , megi mam nadzieję , że moja pisownia tym razem jest bardziej "trójmiejska" i nie zalatuje tu teraz białorusią;)Nie chce miec tu problemów z sąsiadami i jeśli Was uraziłam to przepraszam :) ja tu sobie szczęśliwie żyje i Wam życzę tego samego . Może w rzeczywistym świecie byśmy sie polubili - choć teraz to nie wiem po tym tekście z bystrością umysłu , czy bym chciała wiedzieć kto to napisał...
Co do współpracy z 7 niebem - tez mam jakieśtam usterki - ale jak narazie nie odmówili mi ani razu naprawy - pozdrawiam sąsiadów :)
latarnie też nie były w planie - ale faktycznie by sie przydały , no o placu zabaw nie wspomnę ... mam nadzieje ,że jeszcze go zrobią:)
Zieleń może sie pojawi kiedy zakończy sie budowa.
Nie będę się tu z Wami wykłócać , bo może faktycznie dobrze trafiłam , a Wy mieliście pecha i jest mi z tego powodu przykro.
BB - nie jestem ich pracownikiem , megi mam nadzieję , że moja pisownia tym razem jest bardziej "trójmiejska" i nie zalatuje tu teraz białorusią;)Nie chce miec tu problemów z sąsiadami i jeśli Was uraziłam to przepraszam :) ja tu sobie szczęśliwie żyje i Wam życzę tego samego . Może w rzeczywistym świecie byśmy sie polubili - choć teraz to nie wiem po tym tekście z bystrością umysłu , czy bym chciała wiedzieć kto to napisał...
Co do współpracy z 7 niebem - tez mam jakieśtam usterki - ale jak narazie nie odmówili mi ani razu naprawy - pozdrawiam sąsiadów :)
taa racja zawsze jest gdzies po srodku, nikt tu sie niechce z nikim kłocic, za bystrosc umylu przepraszam troche mnie ponioslo...
generalnie rzecz biorac naprawiac naprawiaja ale ile trzeba ich prosic, wkurza mnie to ze naprawy zawsze sa w tygodniu 7-15.30 gdzie normalni ludzie pracuja wiec musza wziasc wolne i w ten sposob marnuja moj cenny czas...
denerwuja mnie ludzie ktorzy nieszanuja mojego czasu, ktorzy traktuja mnie jak...ciezko nawet to nazwac...delikatnie mowiac jak kogos gorszego od siebie...
pozatym irytuje mnie nazewnictwo...typu"atmosfera na osiedlu rodzinnym jak na przedniesciach amerykanskich" niewidzialam nigdy na przdmiesciach amerykanskich...kur krow...itp...
ktos kto to pisal nie ma pojecia jak przedmiescia wygladaja...w stanach...smutne to...
generalnie rzecz biorac naprawiac naprawiaja ale ile trzeba ich prosic, wkurza mnie to ze naprawy zawsze sa w tygodniu 7-15.30 gdzie normalni ludzie pracuja wiec musza wziasc wolne i w ten sposob marnuja moj cenny czas...
denerwuja mnie ludzie ktorzy nieszanuja mojego czasu, ktorzy traktuja mnie jak...ciezko nawet to nazwac...delikatnie mowiac jak kogos gorszego od siebie...
pozatym irytuje mnie nazewnictwo...typu"atmosfera na osiedlu rodzinnym jak na przedniesciach amerykanskich" niewidzialam nigdy na przdmiesciach amerykanskich...kur krow...itp...
ktos kto to pisal nie ma pojecia jak przedmiescia wygladaja...w stanach...smutne to...
Ja muszę powiedzieć, że kontakt z developerem to jakiś żart. Zadałem 1 pytanie i czekam na odpowiedź już 3 tydzień. Może ktoś mi podpowie jaka jest wys.łazienki i wys.okna w łazience, bo jak dzwonię to skrzynka pocztowa pełna, na sms nie odpisują ani nie oddzwaniają! Zatrudnili młode osoby, które są niekompetentne w tej branży, które nie ogarniają zupełnie swojej pracy! Faktem już jest to, że od tamtego roku pierwsza os.dewveloper z jaką miałem styczność wyleciała więc o czymś to świadczy...powinni zatrudnić jakiegoś kolesia, po odpowiednich studiach, który pomoże w odpowiedzi na pytania a nie jakieś lalunie co pojęcia nie mają w temacie! Ale wiadomo, prezes facet to zatrudni kobiety:) Zresztą doradca finansowy też się nie spisała w naszym przypadku, więc wzieliśmy swojego... a developerzy zamiast udzielać się na forum weźcie się za robotę i udzielajcie podstawowych odpowiedzi na nasze pytania i reagujcie na reklamacje. Najlepiej zgarnąć kasę i mieć wszystko w d...., ale to się zawsze odbije:)
A myślałam że fajne osiedle ! Mieszkam tu ponad dwa lata jak budowałam dom obserwowałam od początku budowe osiedla rodzinnego i podziwiałam ludzi którzy wprowadzali się do swoich mieszkań mijając się w drzwiach z pracownikami budowy. Te budynki nie były osuszone wszystko mokre ,domyślałam się że mogą być problemy z wilgocią .Pozostaje wam tylko ciągłe wietrzenie mieszkań ale jak jest kiepska wentylacja to i tak można spodziewać się grzyba jak teraz go nie widać to za jakis czas i tak wyjdzie.A tak miało być pięknie!!! życze wam wytrwałości w walce z usterkami
Potwierdzam fakt że tu różni ludzie pracują tzw z łapanki , zero profesjonalizmu. Moje mieszkanie jak się okazało po późniejszych pomiarach było mniejsze o 3m2. Co do napraw gwarancyjnych to nie mogę się doprosić jak każdy którego znam na rodzinnym. Z dachu oraz przy kominie przecieka, ściany w dwóch miejscach pękają w dodatku wychodząca wilgoć i grzyb w trzech pomieszczeniach. U sąsiadów zapadnięta posadzka. Jeśli jeszcze nie podjąłeś decyzji to stanowczo odradzam !
Wczoraj rozmawiałem z Panem który wymienia kominy i on stwierdził ze większość ludzi na osiedlu ma grzyba na ścianach na suficie w niektórych przypadkach nawet szafki już zachodzą grzybem i to wszystko na własne życzenie !!! Ile można wałkować ze budynek musi wyschnąć przed wykończeniem , no ile ludzie ? Rece opadaj na wasze argumenty o grzybie ,a co do napraw trzeba patrzeć co się odbiera , ja czekałem na naprawę 1,5 miesiąca ponieważ zdaje sobie sprawę ze maja nawal prac z takimi klientami jak tu się wypowiadają i bylem cierpliwy . Ściany nie pękają tylko tynk pęka bo budynek się osadza nieprawdaż??
Nie brońcie się już pracownicy siódme nieba ! Ja jakoś wietrze i grzeje od ponad roku i w dalszym ciągu grzyb i wilgoć, szafki w kuchni całe zagrzybione. Problem jest w źle wykonanej wentylacji kuchni. Na poddaszu w kilku miejscach notorycznie pojawiają się mokre plamy tak jakby dach przeciekał, jest to problem w źle wykonanej izolacji dachu. Moja cierpliwość już dobiegła końca i przekazałem sprawę do radcy prawnego. U mnie również pojawiły się liczne pęknięcia ścian oraz sufitów. Trzeba było dopilnować i prawidłowo ubić ziemię pod fundamentami, brak tego powoduje że budynek osiada i w konsekwencji ściany pękają pięknie ! Problem może tkwić również w zbyt podmokłym gruncie na którym wybudowano domy. ,, Trzeba patrzeć co się odbiera cóż za bezczelność z waszej strony ! To wy nie wiecie co budujecie i sprzedajecie ?! To ja wam powiem fuszerkę sprzedajecie ! Dla mnie już za późno lecz przestrzegam przyszłych nabywców i również odradzam zakupu tutaj swojego własnego m.
Ale ja nie jestem pracownikiem siódmego nieba gościu i bez takich argumentów proszę ! ktoś może być zadowolony czy już nie ? bo jak jest to na pewno od dewelopera na to wychodzi ( kpina) , Ja suszyłem mój dom prawie rok regularnie przejeżdżałem raz w tyg i wietrzyłem o grzybie nawet mowy nie ma , a komin gdzie skraplała się woda już został wymieniony . Tyle o poprawkach.