Widok
Ja juz kupilem szeregowke na familijnym, czekam w czerwcu odbior, licze ze bedzie wszyko ok a jak nie to pewnie poprawki normalna rzecz, co do ucieczki z miasta to chyba nie ten kierunek bo tam sporo miasta sie przeprowadza i w sumei nie dlugo bedzie tam miasto :) takie moje zdanie. Ale zaprasza bedziemy sasiadami hehe :)
ja też chce tam mieszkanie kupić tyle że na familijnym. Powiedzcie proszę że tam normalni ludzie mieszkają a nie jakieś za.....by. Mieszkam teraz koło plaży w gdańsku, mam sąsiadó co każdej nocy balują, dziki pod oknem w stadzie ok 30 sztuk, leżakujących przy szkole a do nas na karmienie się zgłaszają. Chcę uciec z miasta, ale nie chcę umoczyć kasy w niewiadomo czym, prosze o radę
Po wcześniejszym czytaniu tego forum byłem bardzo bojowo nastawiony.
Dlatego od samego początku od stanu surowego zamkniętego, pojawiałem się co tydzień regularnie na budowie. Jak zauważyłem jakieś nieprawidłowości lub odstępstwa od moich zmian to od razu pisałem. Niestety takie się pojawiły, jednak wszystko było od razu sprawdzane i ewentualnie poprawiane. Na tydzień przed odbiorem w sobotę na spokojnie zaprosiłem "eksperta" który miał wyszukać ewentualne wady techniczne. (Dzięki temu, że był to dzień wolny to nikt nam nie patrzył na ręce i mieliśmy dużo czasu). "Ekspert" nie znalazł żadnych wad.
Natomiast ja na "przed odbiorze" znalazłem dużo nie technicznych "wad":
- brudne tynki na zewnątrz gdzieniegdzie,
- zapadnięta kostka na tarasie,
- nie wyregulowane okna,
i parę innych.
Do odbioru większość udało się poprawić i sam odbiór to była już formalność.
Podsumowanie na dzień dzisiejszy:
Plusy:
- szybki kontakt,
- odpowiadali na wszystkie moje pytania, nawet te dziwne,
- wykonanie domu jest solidne i mi się podoba (moja subiektywna ocena),
Minusy:
- trzeba pilnować swoich zmian,
- nie zdążyli ze wszystkim do odbioru (byłem o tym poinformowany dużo wcześniej).
Ocena ogólna na dzień dzisiejszy:
Jestem bardzo zadowolony z współpracy z deweloperem i liczę, że tego nie popsują.
Dlatego od samego początku od stanu surowego zamkniętego, pojawiałem się co tydzień regularnie na budowie. Jak zauważyłem jakieś nieprawidłowości lub odstępstwa od moich zmian to od razu pisałem. Niestety takie się pojawiły, jednak wszystko było od razu sprawdzane i ewentualnie poprawiane. Na tydzień przed odbiorem w sobotę na spokojnie zaprosiłem "eksperta" który miał wyszukać ewentualne wady techniczne. (Dzięki temu, że był to dzień wolny to nikt nam nie patrzył na ręce i mieliśmy dużo czasu). "Ekspert" nie znalazł żadnych wad.
Natomiast ja na "przed odbiorze" znalazłem dużo nie technicznych "wad":
- brudne tynki na zewnątrz gdzieniegdzie,
- zapadnięta kostka na tarasie,
- nie wyregulowane okna,
i parę innych.
Do odbioru większość udało się poprawić i sam odbiór to była już formalność.
Podsumowanie na dzień dzisiejszy:
Plusy:
- szybki kontakt,
- odpowiadali na wszystkie moje pytania, nawet te dziwne,
- wykonanie domu jest solidne i mi się podoba (moja subiektywna ocena),
Minusy:
- trzeba pilnować swoich zmian,
- nie zdążyli ze wszystkim do odbioru (byłem o tym poinformowany dużo wcześniej).
Ocena ogólna na dzień dzisiejszy:
Jestem bardzo zadowolony z współpracy z deweloperem i liczę, że tego nie popsują.
tez kupuje mieszkanie od tego developera ale na osiedlu familijnym, byłam tam oglądać teren i już powstające budynki, mój ma być do odbioru w 2014 r w lipcu. z tego co wiem oni ponoć susza mieszkanie, ale my już przygotowujemy sobie listę fachowców do wyboru na odbiór, tak samo radze tym którzy czekają właśnie na odbiór, taki ktoś z papierami i oc możne wam pomoc w odbiorze. My zamierzamy wysuszyć i wywietrzyć dodatkowo mieszkanie, zanim zaczniemy je wykańczać, dlatego zależny nam na letnim odbiorze. Deweloper daje tez instrukcje jak postępować z nowym mieszkaniem. Niestety Polak lubi oszczędzać, zawsze wie lepiej, niż inni, no i potem tak to jest. Sami czasem jesteśmy sobie winni. Moja mama ma mieszkanie na pietrze, nad brama i wilgoć i grzyb tez wyszły po ok 2 latach, a teraz znowu po ok 20. MAM PYTANIE KTO BRAŁ KREDYT PRZEZ TAX CARE? JESTEŚCIE ZADOWOLENI? A MOŻE LEPIEJ SAMEMU SIĘ POSTARAĆ O KREDYT? i jeszcze jedno, ja chce mieszkać w Baninie bo mam dość miasta, mieszkania w bloku z lat 70, sąsiadów nade mną nie rozumiejących co to cisza nocna, nie umiejących mówić dzień dobry oraz nie przyjmujących do wiadomości że w tym budynku nawet pierdnięcie słychać, nie wspominając o seksie o 2 nad ranem!
Ale ja nie jestem pracownikiem siódmego nieba gościu i bez takich argumentów proszę ! ktoś może być zadowolony czy już nie ? bo jak jest to na pewno od dewelopera na to wychodzi ( kpina) , Ja suszyłem mój dom prawie rok regularnie przejeżdżałem raz w tyg i wietrzyłem o grzybie nawet mowy nie ma , a komin gdzie skraplała się woda już został wymieniony . Tyle o poprawkach.
Nie brońcie się już pracownicy siódme nieba ! Ja jakoś wietrze i grzeje od ponad roku i w dalszym ciągu grzyb i wilgoć, szafki w kuchni całe zagrzybione. Problem jest w źle wykonanej wentylacji kuchni. Na poddaszu w kilku miejscach notorycznie pojawiają się mokre plamy tak jakby dach przeciekał, jest to problem w źle wykonanej izolacji dachu. Moja cierpliwość już dobiegła końca i przekazałem sprawę do radcy prawnego. U mnie również pojawiły się liczne pęknięcia ścian oraz sufitów. Trzeba było dopilnować i prawidłowo ubić ziemię pod fundamentami, brak tego powoduje że budynek osiada i w konsekwencji ściany pękają pięknie ! Problem może tkwić również w zbyt podmokłym gruncie na którym wybudowano domy. ,, Trzeba patrzeć co się odbiera cóż za bezczelność z waszej strony ! To wy nie wiecie co budujecie i sprzedajecie ?! To ja wam powiem fuszerkę sprzedajecie ! Dla mnie już za późno lecz przestrzegam przyszłych nabywców i również odradzam zakupu tutaj swojego własnego m.
Wczoraj rozmawiałem z Panem który wymienia kominy i on stwierdził ze większość ludzi na osiedlu ma grzyba na ścianach na suficie w niektórych przypadkach nawet szafki już zachodzą grzybem i to wszystko na własne życzenie !!! Ile można wałkować ze budynek musi wyschnąć przed wykończeniem , no ile ludzie ? Rece opadaj na wasze argumenty o grzybie ,a co do napraw trzeba patrzeć co się odbiera , ja czekałem na naprawę 1,5 miesiąca ponieważ zdaje sobie sprawę ze maja nawal prac z takimi klientami jak tu się wypowiadają i bylem cierpliwy . Ściany nie pękają tylko tynk pęka bo budynek się osadza nieprawdaż??
Potwierdzam fakt że tu różni ludzie pracują tzw z łapanki , zero profesjonalizmu. Moje mieszkanie jak się okazało po późniejszych pomiarach było mniejsze o 3m2. Co do napraw gwarancyjnych to nie mogę się doprosić jak każdy którego znam na rodzinnym. Z dachu oraz przy kominie przecieka, ściany w dwóch miejscach pękają w dodatku wychodząca wilgoć i grzyb w trzech pomieszczeniach. U sąsiadów zapadnięta posadzka. Jeśli jeszcze nie podjąłeś decyzji to stanowczo odradzam !