Widok
Skagull - ocena
Wizyta u Fred Bojano to nie była zwykła naprawa auta to było niemal sanatorium dla zmęczonego samochodu
Już od progu człowiek czuje, że trafił do ludzi, którzy wiedzą co robią, a przy okazji mają poczucie humoru lepsze niż niejeden stand-up. Auto wjechało smutne i skrzypiące, a wyjechało mrucząc zadowolone jak kot po otwarciu saszetki.
Mechanicy działają tam szybciej niż kawa zdąży ostygnąć, ale bez żadnego a może się uda. Wszystko wyjaśnione po ludzku, bez mechanicznego szyfru typu panie, poszła uszczelka od czegoś tam przy tym czymś. Człowiek nagle zaczyna rozumieć własne auto i jeszcze ma ochotę z nim porozmawiać
Największy plus? Atmosfera. Zero stresu, zero naciągania, za to dużo życzliwości i konkretu. Człowiek przyjeżdża z problemem, a wyjeżdża z naprawionym autem i lepszym humorem. Nawet portfel nie płacze w kącie.
Gdyby wszystkie warsztaty działały jak Fred Bojano, to kierowcy jeździliby do mechanika dla relaksu i kawki, a nie z duszą na ramieniu
Już od progu człowiek czuje, że trafił do ludzi, którzy wiedzą co robią, a przy okazji mają poczucie humoru lepsze niż niejeden stand-up. Auto wjechało smutne i skrzypiące, a wyjechało mrucząc zadowolone jak kot po otwarciu saszetki.
Mechanicy działają tam szybciej niż kawa zdąży ostygnąć, ale bez żadnego a może się uda. Wszystko wyjaśnione po ludzku, bez mechanicznego szyfru typu panie, poszła uszczelka od czegoś tam przy tym czymś. Człowiek nagle zaczyna rozumieć własne auto i jeszcze ma ochotę z nim porozmawiać
Największy plus? Atmosfera. Zero stresu, zero naciągania, za to dużo życzliwości i konkretu. Człowiek przyjeżdża z problemem, a wyjeżdża z naprawionym autem i lepszym humorem. Nawet portfel nie płacze w kącie.
Gdyby wszystkie warsztaty działały jak Fred Bojano, to kierowcy jeździliby do mechanika dla relaksu i kawki, a nie z duszą na ramieniu