Widok
Skradziony BUDDY
Witam wszystkich rowerowych braci!
Chamstwo nie zna granic - dzis w godzinach popoludniowych pod szkola w Gdansku (okolice Opery Baltyckiej) skradziono koledze rower.
2 nieznajomych osobnikow na przerwie podeszlo przed szkole i po prostu przecielo zapiecie rowerowe - nikt nie zdazyl nawet zareagowac.
Rower to NIEBIESKI Buddy `04 z czarnym amortyzatorem "Duro" sporzodu, tylnia obrecz kola to "Mammoth".
Gdyby ktos cokolwiek wiedzial, albo widzial prosze o kontakt
telefon : 505-796-470
gg : 1468256
Chamstwo nie zna granic - dzis w godzinach popoludniowych pod szkola w Gdansku (okolice Opery Baltyckiej) skradziono koledze rower.
2 nieznajomych osobnikow na przerwie podeszlo przed szkole i po prostu przecielo zapiecie rowerowe - nikt nie zdazyl nawet zareagowac.
Rower to NIEBIESKI Buddy `04 z czarnym amortyzatorem "Duro" sporzodu, tylnia obrecz kola to "Mammoth".
Gdyby ktos cokolwiek wiedzial, albo widzial prosze o kontakt
telefon : 505-796-470
gg : 1468256
Pomozcie kazdy rowerzysta potrzebuje roweru ludzie blagam pomozcie. Smialem sie z wszystkich ofiaram zlodzieji rowerow ale teraz moj kumpel padl ofiara i stwierdzilem ze to nie jest smieszne przeciez mi tez mogli skrasc rower. Zastanowmy sie przeciez kazdemu z nas moga zwinac rower i wtedy ty bedziesz potrzebowal pomocy POMOZCIE!!!
rB napisał(a):
> powinniśmy zwrócić się z iniciatywą ustawodawczą do laski
> marszałkowskiej o calkowity zakaz sprzedaży kiepskich zapięć
> rowerowych. Tylko masywne łańcuchy z potężną kłódką i u-locki
> gięte z szyn kolejowych. A dla złodzieja dożywotnia kara
> śmierci
Nie tędy droga.
Trzeba w kilku atrakcyjnych rowerach zamontować nadajniki pozwalające je namierzyć i zatrudnić jednego ninja z ostrą kataną.
Dlaczego jest tyle kradzierzy rowerów? Bo naszej Policji nie chce się ich łapać. Policja ma statystyki i doskonale wie w których rejonach jest najwięcej kradzierzy. Wystarczy kilku tajniaków i rower na przynęte.
> powinniśmy zwrócić się z iniciatywą ustawodawczą do laski
> marszałkowskiej o calkowity zakaz sprzedaży kiepskich zapięć
> rowerowych. Tylko masywne łańcuchy z potężną kłódką i u-locki
> gięte z szyn kolejowych. A dla złodzieja dożywotnia kara
> śmierci
Nie tędy droga.
Trzeba w kilku atrakcyjnych rowerach zamontować nadajniki pozwalające je namierzyć i zatrudnić jednego ninja z ostrą kataną.
Dlaczego jest tyle kradzierzy rowerów? Bo naszej Policji nie chce się ich łapać. Policja ma statystyki i doskonale wie w których rejonach jest najwięcej kradzierzy. Wystarczy kilku tajniaków i rower na przynęte.
a czy zastanawialiscie sie ze ktoś ten rower potem kupi?
Dlaczego ludzie kupują uzywane rowery bez zadnych papierów powinni jakies dowody rejestracyjne na nie robić!
to co napisaleś nic nieda jak byś fotke wstawił to było by lepiej
i zapiecia ze czywiście muszą byc porzadnea najlepiej wystąpic z inicjatywą parkingów rowerowych a juz pod szkołą to wogle nie rozumiem mogli by przy szkole robic strzezone parkingi wozna by pilnowała.
Dlaczego ludzie kupują uzywane rowery bez zadnych papierów powinni jakies dowody rejestracyjne na nie robić!
to co napisaleś nic nieda jak byś fotke wstawił to było by lepiej
i zapiecia ze czywiście muszą byc porzadnea najlepiej wystąpic z inicjatywą parkingów rowerowych a juz pod szkołą to wogle nie rozumiem mogli by przy szkole robic strzezone parkingi wozna by pilnowała.
klaki napisał(a):
> a czy zastanawialiscie sie ze ktoś ten rower potem kupi?
> Dlaczego ludzie kupują uzywane rowery bez zadnych papierów
> powinni jakies dowody rejestracyjne na nie robić!
>
> to co napisaleś nic nieda jak byś fotke wstawił to było by
> lepiej
>
> i zapiecia ze czywiście muszą byc porzadnea najlepiej wystąpic
> z inicjatywą parkingów rowerowych a juz pod szkołą to wogle nie
> rozumiem mogli by przy szkole robic strzezone parkingi wozna by
Papiery do roweru można bardzo prosto dorobić więc czy ktoś kupuje rower bez papierów czy z papierami to w sumie nie ma znaczenia.
Dowody rejestracyjne - ten pomysł ma o wiele więcej wad niż zalet i chyba nigdzie na świecie czegoś takiego nie ma.
Najlepszyn rozwiązaniem byłoby tłoczenie dość dużego numeru seryjnego na ramie w widocznym miejscu.
Zdjęcie fajna rzecz, ale co można zrobić gdy się zobaczy taki rower. Nie jest to rower robiony na zamówienie - jedyny w swoim rodzaju, więc na takich rowerach jeździ sporo osób.
Trzeba być mądrym przed szkodą czyli lepsze zabezpieczenie i oznakowanie roweru we własnym zakresie. Można zrobić sobie szablonik z kartonu zamocować go taśmą do ramy i sprayem utrwalić nasz napis lub obrazek. Dobrze zrobiny malunek będzie wyglądał na fabryczny a taki rower łatwo będzie poznać jeśli nie zostanie przemalowany.
Sama kradzierz na podstawie opisu wygląda dzwinie:
1. Ktoś przyjeżdża do szkoły trochę kosztującym rowerem i beztrosko przypina go do płotu.
2. Złodzieje podchodzą i nawet nie czekają aż skończy się przerwa, momentalnie przecinają zapięcie (a więc linkę) a następnie jak się domyslam jeden odjeżdża a drugi biegnie ( szanse na złapanie biegnącego gdyby ktoś chciał są dość duże )
> a czy zastanawialiscie sie ze ktoś ten rower potem kupi?
> Dlaczego ludzie kupują uzywane rowery bez zadnych papierów
> powinni jakies dowody rejestracyjne na nie robić!
>
> to co napisaleś nic nieda jak byś fotke wstawił to było by
> lepiej
>
> i zapiecia ze czywiście muszą byc porzadnea najlepiej wystąpic
> z inicjatywą parkingów rowerowych a juz pod szkołą to wogle nie
> rozumiem mogli by przy szkole robic strzezone parkingi wozna by
Papiery do roweru można bardzo prosto dorobić więc czy ktoś kupuje rower bez papierów czy z papierami to w sumie nie ma znaczenia.
Dowody rejestracyjne - ten pomysł ma o wiele więcej wad niż zalet i chyba nigdzie na świecie czegoś takiego nie ma.
Najlepszyn rozwiązaniem byłoby tłoczenie dość dużego numeru seryjnego na ramie w widocznym miejscu.
Zdjęcie fajna rzecz, ale co można zrobić gdy się zobaczy taki rower. Nie jest to rower robiony na zamówienie - jedyny w swoim rodzaju, więc na takich rowerach jeździ sporo osób.
Trzeba być mądrym przed szkodą czyli lepsze zabezpieczenie i oznakowanie roweru we własnym zakresie. Można zrobić sobie szablonik z kartonu zamocować go taśmą do ramy i sprayem utrwalić nasz napis lub obrazek. Dobrze zrobiny malunek będzie wyglądał na fabryczny a taki rower łatwo będzie poznać jeśli nie zostanie przemalowany.
Sama kradzierz na podstawie opisu wygląda dzwinie:
1. Ktoś przyjeżdża do szkoły trochę kosztującym rowerem i beztrosko przypina go do płotu.
2. Złodzieje podchodzą i nawet nie czekają aż skończy się przerwa, momentalnie przecinają zapięcie (a więc linkę) a następnie jak się domyslam jeden odjeżdża a drugi biegnie ( szanse na złapanie biegnącego gdyby ktoś chciał są dość duże )
a co da ci taki numer rowery mają numery fabryczne dodatkowo mozna je oznakowac u policji
jak duzy numer ma byc na całość ramy by go było widac z daleka?
najlepsze rozwiazanie to strzezone parkinngia przedszkoła to bardzo proste rozwiazanie wystarcza tylko chęci przydały bysie takie przed marketami albo gdzies w poblizu centrów dzielnic zkoro sa w innych krajach znaczy ze sie sprawdzają i sa opłacalne
jak duzy numer ma byc na całość ramy by go było widac z daleka?
najlepsze rozwiazanie to strzezone parkinngia przedszkoła to bardzo proste rozwiazanie wystarcza tylko chęci przydały bysie takie przed marketami albo gdzies w poblizu centrów dzielnic zkoro sa w innych krajach znaczy ze sie sprawdzają i sa opłacalne
klaki napisał(a):
> a co da ci taki numer rowery mają numery fabryczne dodatkowo
> mozna je oznakowac u policji
> jak duzy numer ma byc na całość ramy by go było widac z daleka?
> najlepsze rozwiazanie to strzezone parkinngia przedszkoła to
> bardzo proste rozwiazanie wystarcza tylko chęci przydały bysie
> takie przed marketami albo gdzies w poblizu centrów dzielnic
> zkoro sa w innych krajach znaczy ze sie sprawdzają i sa
> opłacalne
> sorki ze odrazu nienapisałem zdjecie zwieksza przedewszystkim o
> 50% szanse na odnalezienie roweru i jest bezcenne dla policji
> oczywiscie najlepiej jak ktoś dokupi cos doroweru albo
> namaluje własny znak to racja.
Chyba większość rowerów na numery wybite na suporcie więc odczytanie nie jest zbyt łatwe.
Numer bity na górnej części ramy powinien umożliwić odczytanie go z odległości ok 5 m tyle w zupełności wystarczy.
Strzeżone parkingi nie są najlepszym rozwiązaniem bo chyba nikt nie pilonowałby ich za darmochę. Po jakimś czasie rachunki za parking byłyby równe cenie roweru a więc tak jakby ktoś go nam ukradł z tym że korzystając z parinków mielibyśmy 100% pewności straty pieniędzy.
Policja chętnie bierze zdjęcia ale tak naprawdę nic to nie daje no chyba że jak uda im się jakiś odzyskać nie sprawdzają numerów ram tylko patrzą na zdjęcia. Znakowanie rowerów pisakiem przez straż lub policję jest według mnie załosne.
> a co da ci taki numer rowery mają numery fabryczne dodatkowo
> mozna je oznakowac u policji
> jak duzy numer ma byc na całość ramy by go było widac z daleka?
> najlepsze rozwiazanie to strzezone parkinngia przedszkoła to
> bardzo proste rozwiazanie wystarcza tylko chęci przydały bysie
> takie przed marketami albo gdzies w poblizu centrów dzielnic
> zkoro sa w innych krajach znaczy ze sie sprawdzają i sa
> opłacalne
> sorki ze odrazu nienapisałem zdjecie zwieksza przedewszystkim o
> 50% szanse na odnalezienie roweru i jest bezcenne dla policji
> oczywiscie najlepiej jak ktoś dokupi cos doroweru albo
> namaluje własny znak to racja.
Chyba większość rowerów na numery wybite na suporcie więc odczytanie nie jest zbyt łatwe.
Numer bity na górnej części ramy powinien umożliwić odczytanie go z odległości ok 5 m tyle w zupełności wystarczy.
Strzeżone parkingi nie są najlepszym rozwiązaniem bo chyba nikt nie pilonowałby ich za darmochę. Po jakimś czasie rachunki za parking byłyby równe cenie roweru a więc tak jakby ktoś go nam ukradł z tym że korzystając z parinków mielibyśmy 100% pewności straty pieniędzy.
Policja chętnie bierze zdjęcia ale tak naprawdę nic to nie daje no chyba że jak uda im się jakiś odzyskać nie sprawdzają numerów ram tylko patrzą na zdjęcia. Znakowanie rowerów pisakiem przez straż lub policję jest według mnie załosne.
