Widok
Oto namiar na Bogne Swillo, skrzypaczke i dyrygentke choru tamtejszej wspolnoty mlodziezowej Fraternia:
bogna malpa nets kropka pl
To Jej parafia, wiec problemow logistycznych miec nie powinna. Gorzej z czasem, bo ostatnio duzo koncertuje, ale kto wie moze sie "zgracie".
W ramach reklamy: 2 tygodnie temu została po raz kolejny stypendystką miasta Gdynia, również z okazji skrzypcowego talentu.
Pozdrawiam
wiesia
bogna malpa nets kropka pl
To Jej parafia, wiec problemow logistycznych miec nie powinna. Gorzej z czasem, bo ostatnio duzo koncertuje, ale kto wie moze sie "zgracie".
W ramach reklamy: 2 tygodnie temu została po raz kolejny stypendystką miasta Gdynia, również z okazji skrzypcowego talentu.
Pozdrawiam
wiesia
Saori napisał(a):
> Pilnie potrzebuje kogoś kto za nie duze pieniażki byłby w
> stanie zagrac na skrzypcach na ślubie 25 grudnia.
Wiatm,
Może trochę nie na temat ale jednak muszę wrzucić swoje trzy grosze. ;) Sorry.
Dlaczego tak nisko cenimy tych co stanowią o oprawie naszych ceremonii ślubnych?
Nie liczą się koszty na alkohol, restaurację, samochód a gdy przychodzi do muzyka, fotografa czy videofilmowca to chcielibyśmy mieć usługę za pół darmo i w pełni profesjonalną. :)))
Pracowałem kiedyś, dawno temu jako organista w wielu kościołach i stawki jakie mi proponowano za ślub były, powiedzmy ... śmieszne.
Zawsze wtedy pytałem ile hydraulik bierze za zamontowanie baterii i tłumaczyłem, że chcę tylko tyle samo za oprawę muzyczną na ślubie. :)
W końcu kształciłem się wiele lat w dziedzinie muzyki i dlaczego mam nie żadać godnych pieniędzy za to. :)))
Powiem więcej, przy okazji mojego ślubu okazało się, że organista nie umie zagrać Ave Maria i Marsza Weselnego, o Largo Haendla już nie wspominająć w związku z tym zapłaciłem mu aby nie grał.
Sam nagrałem muzykę na syntezator a koleżanka, która śpiewała Ave Maria i inne utwóry po kolei odtwarzała wszystko. :)
> Pilnie potrzebuje kogoś kto za nie duze pieniażki byłby w
> stanie zagrac na skrzypcach na ślubie 25 grudnia.
Wiatm,
Może trochę nie na temat ale jednak muszę wrzucić swoje trzy grosze. ;) Sorry.
Dlaczego tak nisko cenimy tych co stanowią o oprawie naszych ceremonii ślubnych?
Nie liczą się koszty na alkohol, restaurację, samochód a gdy przychodzi do muzyka, fotografa czy videofilmowca to chcielibyśmy mieć usługę za pół darmo i w pełni profesjonalną. :)))
Pracowałem kiedyś, dawno temu jako organista w wielu kościołach i stawki jakie mi proponowano za ślub były, powiedzmy ... śmieszne.
Zawsze wtedy pytałem ile hydraulik bierze za zamontowanie baterii i tłumaczyłem, że chcę tylko tyle samo za oprawę muzyczną na ślubie. :)
W końcu kształciłem się wiele lat w dziedzinie muzyki i dlaczego mam nie żadać godnych pieniędzy za to. :)))
Powiem więcej, przy okazji mojego ślubu okazało się, że organista nie umie zagrać Ave Maria i Marsza Weselnego, o Largo Haendla już nie wspominająć w związku z tym zapłaciłem mu aby nie grał.
Sam nagrałem muzykę na syntezator a koleżanka, która śpiewała Ave Maria i inne utwóry po kolei odtwarzała wszystko. :)
[url]www.slubnefotki.pl[/url]


Jeżeli kształciłeś się tyle lat w dziedzinie muzyki, to chyba nie po to żeby zarabiać godne pieniądze grając na organach w kościele.
Uświetniając ceremonie ślubne itp. można co najwyżej dorobić, taka jest niestety rzeczywistość. Nieprawda, że osoby na weselniku są w stanie wydać nie wiadomo jakie pieniądze na alkohol, samochód i restaurację, a skąpią na fotografa i muzyków. Dla wszystkich ślub to ogromny wydatek, sumując wszystkie koszty, a muzycy są tu akurat bardzo doceniani.
pozdrawiam
Uświetniając ceremonie ślubne itp. można co najwyżej dorobić, taka jest niestety rzeczywistość. Nieprawda, że osoby na weselniku są w stanie wydać nie wiadomo jakie pieniądze na alkohol, samochód i restaurację, a skąpią na fotografa i muzyków. Dla wszystkich ślub to ogromny wydatek, sumując wszystkie koszty, a muzycy są tu akurat bardzo doceniani.
pozdrawiam
[url=http://www.weddingcountdown.com]

[/url]

[/url]
Do Lechita: wybacz ale akurat ja nie robie wesela bo po prostu nie stac mnie na to. Wiec na drugi raz nie oceniaj bo to nie kulturalnie i bez taktu. A tak w ogole to Nicpoń ma racje. W kosciele mozna ewentualnie dorobic a nie zarobic. Podobnie rzecz sie ma z korepetycjami a ja cos o tym wiem. To jest forma dorobienia do pensji.
Nie stac mnie tez na osobe która zagra na skrzypcach 3 utwory i skasuje 200 zl. Ja biore slub dla sakramentu i wspolnego zycia a nie dla prezentow i calej tej "finansowej otoczki".
Nie stac mnie tez na osobe która zagra na skrzypcach 3 utwory i skasuje 200 zl. Ja biore slub dla sakramentu i wspolnego zycia a nie dla prezentow i calej tej "finansowej otoczki".
na wydziale instrumentalnym Akademii Muzycznej jest wykładany instrument ORGANY. Po skończeniu tej uczelni można:
a - uczyć w szkole lub na uczelni
b - grać.
Jak wiadomo,wszyscy chcą grać,bo przecież nie po to tyle lat się uczyli i ćwiczyli,żeby nie grać. Poza tym nauczyciel, któy uczy gry na instrumencie, a nie gra, nie jest dobrym fachowcem.
Jak nam powszechnie wiadomo, organy znajduja się w kościele, ponieważ tam jest dostatecznie dużo miejsca na tak wielki instrument, dobra akustyka no i organy przydaja się do opraw muzycznych uroczystości kościelnych.Nie gadajcie więc, że jak ktoś chce grać na organach i zarabiać,to nie w kościele,bo to bzdura. Organista gra właśnie w kościele, jest tam zatrudniony.
Czy coś jeszcze trzeba tłumaczyć?
a - uczyć w szkole lub na uczelni
b - grać.
Jak wiadomo,wszyscy chcą grać,bo przecież nie po to tyle lat się uczyli i ćwiczyli,żeby nie grać. Poza tym nauczyciel, któy uczy gry na instrumencie, a nie gra, nie jest dobrym fachowcem.
Jak nam powszechnie wiadomo, organy znajduja się w kościele, ponieważ tam jest dostatecznie dużo miejsca na tak wielki instrument, dobra akustyka no i organy przydaja się do opraw muzycznych uroczystości kościelnych.Nie gadajcie więc, że jak ktoś chce grać na organach i zarabiać,to nie w kościele,bo to bzdura. Organista gra właśnie w kościele, jest tam zatrudniony.
Czy coś jeszcze trzeba tłumaczyć?
"Bądź tą zmianą, którą chcesz zobaczyć w świecie"
po drugie Sauori, zastanów się,czy w kościele, w którym będziesz brała ślub, będzie dostatecznie ciepło w grudniu - w lodowatym kościele nie da się zgrać na skrzypcach, bo jak wiesz, trzeba miec ciepłe dłonie - palce nie mogą być skostniałe, poza tym niewygodnie się gra w płaszczach i kurtkach, bo skrzypce się trzyma na ramieniu.
"Bądź tą zmianą, którą chcesz zobaczyć w świecie"
Akurat kosciol jest ogrzewany wiec jest cieplo, zreszta bylam i wiem. Chcialabym zauwazyc ze nie pisalam o organach tylko o skrzypcach wiec prosze dobrze czytac bo o organach nie bylo z mojej strony ani slowa.
Organisci sa zatrudniani przez kosciol masz racje Joanka ale to kosciol juz im placi za granie. Przynajmniej tak jest w kosciele w ktorym ja biore slub. zatem żądanie dodatkowej oplaty jest nie na miejscu. W kwocie ktora zaplacilam za slub byla tez oplata dla organisty.
Wiadomo, że za dodatkowy instrument trzeba zaplacic, a za organy nie zawsze.
Prosze dokladnie czytac na przyszlosc watki. Moze ktos pisal o organach ale nie ja.
Organisci sa zatrudniani przez kosciol masz racje Joanka ale to kosciol juz im placi za granie. Przynajmniej tak jest w kosciele w ktorym ja biore slub. zatem żądanie dodatkowej oplaty jest nie na miejscu. W kwocie ktora zaplacilam za slub byla tez oplata dla organisty.
Wiadomo, że za dodatkowy instrument trzeba zaplacic, a za organy nie zawsze.
Prosze dokladnie czytac na przyszlosc watki. Moze ktos pisal o organach ale nie ja.
Saori napisał(a):
> Do Lechita: wybacz ale akurat ja nie robie wesela bo po prostu
> nie stac mnie na to. Wiec na drugi raz nie oceniaj bo to nie
> kulturalnie i bez taktu. A tak w ogole to Nicpoń ma racje. W
> kosciele mozna ewentualnie dorobic a nie zarobic. Podobnie
> rzecz sie ma z korepetycjami a ja cos o tym wiem. To jest forma
> dorobienia do pensji.
> Nie stac mnie tez na osobe która zagra na skrzypcach 3 utwory i
> skasuje 200 zl. Ja biore slub dla sakramentu i wspolnego zycia
> a nie dla prezentow i calej tej "finansowej otoczki".
Moja wypowiedź nie miała być jakąkolwiek wycieczką osobistą wobec ciebie czy jakiegokolwiek forumowicza i jeżeli za takową została odebrana to bardzo pzepraszam.
Była raczej wypowiedzią popartą własnymi doświadczeniami czy tym co się obiegowo słyszy i mówi. Nie sądziłem, że wywoła taką burzę w tym topicu.
Sądzę jednak, że z kwotą 200 zł za skrzypka musisz się liczyć. Przecież on nie tylko ma zagrać te 3 utwory ale jeszcze będzie prawdopodobnie musiał dojechać do kościoła.
> Do Lechita: wybacz ale akurat ja nie robie wesela bo po prostu
> nie stac mnie na to. Wiec na drugi raz nie oceniaj bo to nie
> kulturalnie i bez taktu. A tak w ogole to Nicpoń ma racje. W
> kosciele mozna ewentualnie dorobic a nie zarobic. Podobnie
> rzecz sie ma z korepetycjami a ja cos o tym wiem. To jest forma
> dorobienia do pensji.
> Nie stac mnie tez na osobe która zagra na skrzypcach 3 utwory i
> skasuje 200 zl. Ja biore slub dla sakramentu i wspolnego zycia
> a nie dla prezentow i calej tej "finansowej otoczki".
Moja wypowiedź nie miała być jakąkolwiek wycieczką osobistą wobec ciebie czy jakiegokolwiek forumowicza i jeżeli za takową została odebrana to bardzo pzepraszam.
Była raczej wypowiedzią popartą własnymi doświadczeniami czy tym co się obiegowo słyszy i mówi. Nie sądziłem, że wywoła taką burzę w tym topicu.
Sądzę jednak, że z kwotą 200 zł za skrzypka musisz się liczyć. Przecież on nie tylko ma zagrać te 3 utwory ale jeszcze będzie prawdopodobnie musiał dojechać do kościoła.



