Widok
Skrzyżowanie Hynka z Rzeczypospolitej
Jest po 10 a korek sięga prawie wiaduktu, jak to możliwe ? Tristar miał działać w czwartek rano. To jest naprawdę już niepoważne, kto za to przyjmie odpowiedzialność ? Nie można wprowadzić przycisków na tym przejściu? Niech Gdańsk przeprowadzi badania na tym przejściu prawie nikt nie przechodzi w ciągu dnia, ono przepuszcza pieszych widmo.
więcej
więcej
Jest to przykład, jak skutecznie, realizować pomysły osób odpowiedzialnych za ruch drogowy w mieście Gdańsku, wprowadzić
Tunel pod Martw Wisłą, był realizowany z myślą o samochodach ciężarowych, efekt tego jest taki, rondo Płażyńskiego zablokowane ( przeważnie) Czarny Dwór skręt w JP II, i dalej w stronę Przymorza, teraz ETC , nie mówiąc o Grunwaldzkiej.
Najpierw trzeba oferować atrakcyjna komunikację miejską
A nie zabierać się za to od d**y strony, czyli obrzydzać kierowcom jazdę autem, oferując w zamian opóźnione autobusy, stare śmierdzące / zimne tramwaje i brak sensownych połączeń w godzinach dojazdu do pracy.
Jak można w pół godziny dojechać autem to gdzie sens, zamiany tego na półtorej godziny miejską.
W oczach włodarzy miasta, jak zaczniemy obrzydzać, to magicznie Gdańsk stanie się przykładem miasta przyjaznego pieszym, gdzie drogi się zmieniły w zielone trawniki itp. Ale w Europie miasta które tego dokonały najpierw srogo zainwestowały w infrastruktury alternatywnych środków komunikacji. Tam jeździć miejską to przyjemność. W Gdańsku to stres że się nigdzie nie zdąży i zmarnuje pół dnia na dojazdy.
Tak to nie działa, jak napiszemy na autobusie że "Gdańsk to miasto które działa", to magicznie też się tak nie stanie. Niby oczywiste ale mam wrażenie że włodarzom serio się wydaje że to działa i dobrze robią...
Jak można w pół godziny dojechać autem to gdzie sens, zamiany tego na półtorej godziny miejską.
W oczach włodarzy miasta, jak zaczniemy obrzydzać, to magicznie Gdańsk stanie się przykładem miasta przyjaznego pieszym, gdzie drogi się zmieniły w zielone trawniki itp. Ale w Europie miasta które tego dokonały najpierw srogo zainwestowały w infrastruktury alternatywnych środków komunikacji. Tam jeździć miejską to przyjemność. W Gdańsku to stres że się nigdzie nie zdąży i zmarnuje pół dnia na dojazdy.
Tak to nie działa, jak napiszemy na autobusie że "Gdańsk to miasto które działa", to magicznie też się tak nie stanie. Niby oczywiste ale mam wrażenie że włodarzom serio się wydaje że to działa i dobrze robią...