Widok

Ślub koszty...przygotowania itp...

Wesele Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny zaczynamy planować nasz wielki i cudowny dzień ;-) jednak jak narazie jesteśmy na etapie listy gości i nauk przedmałżeńskich (załatwiamy je) jednak nie wiem jakie koszta nas czekają??jak to było lub jest u Was jaką kwotę macie przeznaczoną na organizację ślubu??CO dokładnie w pierwszej kolejności trzeba załatwić??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Podzielam zdanie Gosiulek, bo tez wyznaje zasade, ze trzeba wydatki dostosowywac do swoich mozliwosci. Jesli mnie na cos nie stac, nie kupuje.
Sadze, ze to takze ma odniesienie do wyprawiania wesela - dostosowanie formy do swoich mozliwosci.. w zyciu bywaja rozne chwile, a stracenie plynnosci finansowej, bo chcialo sie miec wesele jak z bajki to chyba slaby pomysl..
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po pierwsze nie planowałam wywoływać żadnej afery, same się nakręciłyście. Po drugie, będę wypowiadać się w sposób taki jaki uważam za odpowiedni do sytuacji( i potrafię pisać bez Caps Locka)l Nikogo nie obraziłam, nie wypisuję herezji, więc nie wiem o co wam chodzi. Macie swoje wizje ja mam swoje. Ja patrze realnie na pewne rzeczy( czytaj: nie przez różowe okularki). Nie zamierzam przytakiwać każdemu. Nikt wam nie każe czytać moich wypowiedzi przecież:)
I nie nakręcajcie się nawzajem ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
No nie martw się, ja suknię zamawialam w styczniu rok temu, przymiarka a odbiór był koniec marca ;) nie było problemu.
Mi z wypozyczaniem chodzi o to ,ze jak kupisz, to mzoesz ja meic i cokolwiek meic z tych pieniędzy pozniej ,mozesz sprzedac albo oddac kolezance która nie stac na suknię czy jej pozyczyc (nei wypozyczc) i w ten sposob zrobic cos dobrego a i nie wywalac tyle kasy na wypozyczenie...gdzie z reszta, mysle ze do 1600 spokojnie mzona kupic nowa i tez piękna.Ja bylam w jednym salonie ,spodobala mi sie to kupilam, ale jakbym mieszkała w Gdańsku tyo na pewno bym pojezdziła i poszukala i pewnei bym dostała mzoe inna ale tez piekną za polowe ceny jak nei taniej, problem polegal na tym, ze od momentu wybrania terminu do slubu bylam 3 razy w gda (trzeci to slub) a mój maz dwa :)

więc o lataniu za suknią nie bylo mowy, ale siostrze to wlasnie doradzam, za rok bierze slub, i ona juz sobie szuka ,patrzy na wyprzedazach, po koleżankach itp.

myslę ze warto
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tylko przekładając ślub o rok czy półtora trzeba mieć na uwadze to ,że koszty organizacyjne też będą wyższe ze względu na podwyżki
:(

Ceny alkoholu, dj czy zespołu z roku na rok są coraz większe podobnie jak ceny sukienek.

Uważam ,że na spokojnie musicie się z tym przespać, przemyśleć a najlepiej to wziać kartkę i spisać po jednej stronie plusy po druiej minusy....samo wyjdzie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja kupiłam używaną:) Na pewno bym nie wypożyczała, bo to z kolei taka cena jak za uszycie (moja kuzynka szyła suknię za 1200 zł do "pierwszego wypożyczenia", mogła oddać jakoś po 2 tygodniach, albo dopłacić 200 zł i zatrzymać na własność).. A wypożyczona suknia jest najczęściej na dwa-trzy dni.. A jak ktoś ma sesję w inny dzień? Tzn to na pewno zależy od salonu, wszystko można dogadać... Poza tym jeszcze kaucja... No nie wiem, ja jakoś bym się nie zdecydowała wypożyczać, ciągle bym się denerwowała, że coś poplamię czy rozerwę, na sesji zdjęciowej bym musiała uważać.. Moja szwagierka na swoim ślubie zmieniła buty, obcas się obniżył i suknia też, ktoś jej nadepnął i poszła jedna warstwa tiulu po skosie.. Ale suknię miała używaną, więc się nie przejmowała.. Potem na sesji ją dobiła całkowicie:) Ale oczywiście szanuję zdanie każdego, każdy ma prawo zrobić jak uważa. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Domi - nie przejmuj sie ... uszy do góry... co do kredytow to tez uwazam że to nie jest najlepszy pomysł.... ale wiem że to czasem jedyny sposób... odkładajac organizacje na rok pózniej masz szanse wyszukać wiele promocji... ja naprzykład kupiłam moją wymarzoną nową suknie za 1000 zł i buty za 70 zł.... choć na to mialam przeznaczone 4 tys- poprostu miałam czas aby poszukać ;P
a i maluch bedzie starszy i łatwiej bedzie sie nim zając w trakcie uroczystosci... a rok bardzo szybko zleci....
teraz sprobujcie ustalic konkreta date... ustaw sobie suwaczek... a zobaczysz jak czas pędzi ;P
pozdrowionka
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie problem jest tez bardziej skomplikowany. Zostało mi bardzo niewiele czasu, a realizacja zamowienia na nową suknię w salonie to okres ok 5 miesięcy, a jeszcze poprawki itp. Ślub w maju. No a jeśli kupię akurat tę , którą wybrałam (2.950zł) to nie mam pewności, że ją sprzedam. A jeśli ją sprzedam to ile za nią wezmę? zwykle sprzedaje się za połowę ceny. Zakładając że wezmę za nią np 1600 to i tak 1350 jestem w plecy:) A tak wypożyczam, dwa dni później oddaję i mam z głowy. Żadnej ekstremalnej sesji nie planuję, więc nie zakładam z góry, że się zniszczy. A to czy była użyta czy nie, nie stanowi dla mnie jakiegoś problemu. Ubieram się w normalnych sklepach, ale zdarza mi się kupić coś np w lumpku, albo chodzić w ubraniach po kimś i wcale mi to nie urąga:) jeśli coś nie ma śladów używania to nie będę prowadzić śledztwa, żeby się dowiedzieć, czy przypadkiem ktoś już tego nie nosił:P wypożyczenie z salonu a kupienie od kogoś używanej? Dla mnie bez różnicy:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
GOSIULEK -> TO KOLEJNY TEMAT W KTORYM WYWOŁAŁAŚ AFERĘ I NIEPRZYJEMNĄ SYTUACJE... MOJE OSTATNIE PYTANIE NA FORUM TEZ TAK PRZEKSZTALCILAŚ ŻE ZROBILO SIĘ NIEPRZYJEMNIE...CHYBA CZAS ZASTANOWIC SIE NA SWOIMI WYPOWIEDZIAMI-> TWOJE WYPOWIEDZI SA BARDZO TOPORNE .....TROCHE WIECEJ TAKTU I POKORY...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
dj też mogę ci polecić http://www.muzykanawesele.net/ wjedź na tą strone
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a nie szkoda trochę pieniędzy na wypozyczenie?? nap rawde mi się wydaje ze lepiej kupic używaną bądź nie. To że wygląda na nowa to nei znaczy ze nowa jest niestety..są takie sluby jak mojej siostry, obiady weselne itp, gdzie nie ma jak sukni zniszczyć ani zabrudzic więc nie byłabym taka pewna ze nikt jej wcześniej nie miał, a za taką kasę jak biorą, można kupić nawet nową na przecenie czy za gdańskiem...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wiem gdzie to kielno jest, ale mogę ci zaproponować sale w osp Hopowo gdzie sama robie tam w czerwcu tego roku impreze weselna
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja właśnie trafiłam na suknie, która jet nowa w salonie, było to widać, więc raczej mnie nie oszukano. Wszystkie które przymierzałam były takie wymiętolone, trochę brudne, a ta - jakby dopiero uszyta:) Dlatego ją sobie zarezerwowałam i pewnie ją wypożyczę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co do sukni, to jednak dziewczyny polecam kupienie używanej, bo prawda jest taka, ze wypożyczane, to też są uzywane...dokładnie to samo, tylko ze jak kupicie to musicie isc do kracowej troszę czasami przerobic. I tu płacicie i tu, a tak macie ją i możcie nawet spalić po ślubie, przerobić na firmani co tylko wam się podoba.

Albo jest inne rozwiazanie, takie jak ja zrobiłam ,moja suknia kosztowała prawie 4000, i nie chciałam jej kupic i nie skorzystać więcej...a jak mozna skorzystać z sukni ślubnej ??
więc tak, ja mam sukienkę rybke, kolor mam stalowy jasny, więc obciełam ją, dołu nei wyrzucalam bo skzoda mi było, ale jest na zamek, czeka ma....niewiadomoco :D heheh
Ale z sukni ślubnej, mam fajną sukienę koktajlowa, jak ubire ciemną marynarkę to super wygląda. I tak ją wykorzystam jeszcze ładnych parę razy.

Obiecuję w tym wątku wkleić zdjęcie po przeróbce (suknia w Gda a ja nie mieszkam tam) będę pod koniec kwietnia, obiecuję-nie do poznania :D
a tak wyglądała moja suknia ślubna:
image

Kolor jak wspomnialam jest stalowy, tu wygląda na niebieski.

Także pomyslow na suknie jest kilka, myślę ze wypożyczenie za taką kase na jeden lub dwa dni to ostateczność....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gosiulek, dorosła kobieta a życia nie zna......

ja nie potępiam kredytu na wesele, jak tak trzeba to bierzcie i koniec oczywiscie w miare mozliwosci finansowych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny cieszmy się tym, że możemy rozmawiać Waszych planach lub dzielić się tym co spotkało te które już miały, a nie dyskutujecie czy tak wolno czy nie. chyba wolno w końcu to publiczne forum, choć jestem za tym by było miło, stąd moja poprzednia wypowiedź.

suknia którą się wybierze w innym salonie, ktoś inny może USZYĆ za dużo mniej. trzeba zwracać uwagę na to, że salony wciskają nam "włoską koronkę" którą i tak produkowana jest w chinach itd. itp.
warto uszyć suknie bo będzie na pewno pasowała... poza tym przymiarki, dyskusje, dziewczyny, nie bez powodu nasze prababki miały swoje krawcowe :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny ale jak sukienka wypożyczona zostanie uszkodzona (rozdarta, poplamiona itp) to część tylko kaucji przepada nie całość.

Zanim kupiłam swoją sukienkę dzowniłam do LisaFerrera i pytałam jak to jest to Pani powiedziała ,żebym się tym nie martwiła bo im się to jeszcze nie zdarzyło żeby sukienka była tak bardzo zniszczona ,że nie nadawała się do naprawy.

Gosiulek...hmmmm każda jej wypowiedź jest niemiła. Typ osoby ,która wszystko wie najlepiej i będzie prawić swoje mądrości czy ktoś chce czy nie.
Każda z Nas jest osobą dorosłą i podejmuje własne decyzje i nikomu nic do tego. A już tym bardziej wcinanie się w sprawy finansowe zupełnie obcych ludzi.

Jak widać zasadą stało się to ,że w kazdym roczniku znajdzie się jakaś panna typu gosiulek.
czy ty dziewczyno naprawdę nie widzisz ,że nie jesteś mile widzianym gościem??

Każdemu wolno pisać na forum ale po co?... skoro skoro większość ma Ciebie i Twoich wypowiedzi poprostu dość...tak jak wszechobecnej Massuany :P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
teoretycznie też racja ;) ale wydaję mi się, że łatwiej jest się nie przejmować jak masz np. sukienkę na własność i ją zniszczysz w najgorszym wypadku po prostu jej po ślubie nie sprzedaż, aniżeli mieć wypożyczoną i nie daj Boże ją pobrudzić ;)

ale jak wspomniałam to tylko moje zdanie ;) gagaxX - też masz swoją rację ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Olesia - nawet jeśli ją kupię, tak na własność, to i tak będę się martwiła, żeby jej nie uszkodzić:) Byłoby mi tak samo szkoda:) Jeśli zniszczę wypozyczoną to będę musiała za nią zapłacić, a jeśli ją kupię i zniszczę, to poniosę taką samą stratę, bo zniszczonej już nikomu nie sprzedam:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmmm ja chcę kupić albo używaną jeśli znajdę taką która mi się spodoba i będzie miała "to coś" i ewentualnie mała przeróbka ;-) lub wypożyczyć to jeszcze do przemyślenia ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
plusy - na pewno jest zdecydowanie tańsza, następnie po weselu nie martwisz się, że będzie zajmować Ci miejsce w szafie i należy ją sprzedać ;)

minus - tak naprawdę jedyny moim zdaniem i to odnosi się do mojej osoby - nie cieszyłabym się do końca tym dniem, bo martwiłabym się czy sukienki nie podrę, nie ubrudzę itp (ale to ja) ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry