Widok

Ślub koszty...przygotowania itp...

Wesele Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny zaczynamy planować nasz wielki i cudowny dzień ;-) jednak jak narazie jesteśmy na etapie listy gości i nauk przedmałżeńskich (załatwiamy je) jednak nie wiem jakie koszta nas czekają??jak to było lub jest u Was jaką kwotę macie przeznaczoną na organizację ślubu??CO dokładnie w pierwszej kolejności trzeba załatwić??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Domi - nie przejmuj sie ... uszy do góry... co do kredytow to tez uwazam że to nie jest najlepszy pomysł.... ale wiem że to czasem jedyny sposób... odkładajac organizacje na rok pózniej masz szanse wyszukać wiele promocji... ja naprzykład kupiłam moją wymarzoną nową suknie za 1000 zł i buty za 70 zł.... choć na to mialam przeznaczone 4 tys- poprostu miałam czas aby poszukać ;P
a i maluch bedzie starszy i łatwiej bedzie sie nim zając w trakcie uroczystosci... a rok bardzo szybko zleci....
teraz sprobujcie ustalic konkreta date... ustaw sobie suwaczek... a zobaczysz jak czas pędzi ;P
pozdrowionka
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja kupiłam używaną:) Na pewno bym nie wypożyczała, bo to z kolei taka cena jak za uszycie (moja kuzynka szyła suknię za 1200 zł do "pierwszego wypożyczenia", mogła oddać jakoś po 2 tygodniach, albo dopłacić 200 zł i zatrzymać na własność).. A wypożyczona suknia jest najczęściej na dwa-trzy dni.. A jak ktoś ma sesję w inny dzień? Tzn to na pewno zależy od salonu, wszystko można dogadać... Poza tym jeszcze kaucja... No nie wiem, ja jakoś bym się nie zdecydowała wypożyczać, ciągle bym się denerwowała, że coś poplamię czy rozerwę, na sesji zdjęciowej bym musiała uważać.. Moja szwagierka na swoim ślubie zmieniła buty, obcas się obniżył i suknia też, ktoś jej nadepnął i poszła jedna warstwa tiulu po skosie.. Ale suknię miała używaną, więc się nie przejmowała.. Potem na sesji ją dobiła całkowicie:) Ale oczywiście szanuję zdanie każdego, każdy ma prawo zrobić jak uważa. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tylko przekładając ślub o rok czy półtora trzeba mieć na uwadze to ,że koszty organizacyjne też będą wyższe ze względu na podwyżki
:(

Ceny alkoholu, dj czy zespołu z roku na rok są coraz większe podobnie jak ceny sukienek.

Uważam ,że na spokojnie musicie się z tym przespać, przemyśleć a najlepiej to wziać kartkę i spisać po jednej stronie plusy po druiej minusy....samo wyjdzie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No nie martw się, ja suknię zamawialam w styczniu rok temu, przymiarka a odbiór był koniec marca ;) nie było problemu.
Mi z wypozyczaniem chodzi o to ,ze jak kupisz, to mzoesz ja meic i cokolwiek meic z tych pieniędzy pozniej ,mozesz sprzedac albo oddac kolezance która nie stac na suknię czy jej pozyczyc (nei wypozyczc) i w ten sposob zrobic cos dobrego a i nie wywalac tyle kasy na wypozyczenie...gdzie z reszta, mysle ze do 1600 spokojnie mzona kupic nowa i tez piękna.Ja bylam w jednym salonie ,spodobala mi sie to kupilam, ale jakbym mieszkała w Gdańsku tyo na pewno bym pojezdziła i poszukala i pewnei bym dostała mzoe inna ale tez piekną za polowe ceny jak nei taniej, problem polegal na tym, ze od momentu wybrania terminu do slubu bylam 3 razy w gda (trzeci to slub) a mój maz dwa :)

więc o lataniu za suknią nie bylo mowy, ale siostrze to wlasnie doradzam, za rok bierze slub, i ona juz sobie szuka ,patrzy na wyprzedazach, po koleżankach itp.

myslę ze warto
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po pierwsze nie planowałam wywoływać żadnej afery, same się nakręciłyście. Po drugie, będę wypowiadać się w sposób taki jaki uważam za odpowiedni do sytuacji( i potrafię pisać bez Caps Locka)l Nikogo nie obraziłam, nie wypisuję herezji, więc nie wiem o co wam chodzi. Macie swoje wizje ja mam swoje. Ja patrze realnie na pewne rzeczy( czytaj: nie przez różowe okularki). Nie zamierzam przytakiwać każdemu. Nikt wam nie każe czytać moich wypowiedzi przecież:)
I nie nakręcajcie się nawzajem ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Podzielam zdanie Gosiulek, bo tez wyznaje zasade, ze trzeba wydatki dostosowywac do swoich mozliwosci. Jesli mnie na cos nie stac, nie kupuje.
Sadze, ze to takze ma odniesienie do wyprawiania wesela - dostosowanie formy do swoich mozliwosci.. w zyciu bywaja rozne chwile, a stracenie plynnosci finansowej, bo chcialo sie miec wesele jak z bajki to chyba slaby pomysl..
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja ogólnie kredyty uważam za dobrą sprawę, tylko mało kto się wczytuje w umowę w oprocentowanie, w warunki spłaty, ubezpieczenia itp, przy takim kredycie jak na wesele, czyli jest to praktycznie kredyt konsumpcyjny, na wysoki najprawdopodobniej procent...i pytanie nie jest czy brać czy nie, tylko czy akurat na pewno na wesele to się kalkuluje, bo rozumiem samochód, mieszkanie itp.

Chociaż prawda jest taka,że moglam sobie kupić samchód za gotówke tańszy ale chciałam inny i wzięlam kredyt na niego bo chcialam akurat ten. I uważam że mnie stac na spłacanie kredytu bez wiekszego wysiłku, jednak danej sumy nie mialam żeby kupić za gotówkę.

Także rozumiem,że ktos chce meic takie, a nie tańsze wesele, czy obiad-żadna z nas nei jest minimalistką i żadna z nas nie chce rezygnować z przyjemnosci, kaza po prostu ma inne priorytety.

Ja zrobilam wesele za gotówkę a samochód kupiłam na kredyt, można na odwrót
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja samochod kupilam za gotowke.. podobaja mi sie bardzo bardzo DSy ale musialabym wziac kredyt, wiec 'zaspokoilam sie' C4.. tez fajny ;) a zamiast placic frycowe bankowi, wole miec kase na podroze, czy inne przyjemnosci :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co do sukni, to czasem jakby się nie uważało, to coś może się stać:) U mnie też ktoś mi nadepnął mi na tiul i rozdarł się troszkę, ale suknia była kupiona, także nie musiałam się o nic martwić.

Ja zaoszczędziłam na butach na przykład:) Znalazłam przecenione butki ślubne w sklepie internetowym ryłko za 70 zł:)

Zaoszczędziliśmy też na ciastach i torcie, raz, że dostaliśmy 15% rabat z targów ślubnych, a dwa, płaciliśmy według cennika z poprzedniego roku, bo zamówienie złożyliśmy pół roku wcześniej:)

Warto też zamawiać na allegro różne drobiazgi, bo też taniej wychodzi.

Co do prezentów: myśmy po cichu liczyli, że zwróci nam się choć połowa kosztów. A w rzeczywistości, jakby doliczyć dodatkowo wszystkie prezenty rzeczowe, jakie dostaliśmy, to niewiele brakowało, by zwróciła nam się całość:) Więc różnie z tym bywa:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kamiku: krótko i zwięźle napisałaś to z czym ja się męczyłam ;) dzięki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i każdy zrobi jak uważa:) Ja znalazłam suknię, która mi się podoba i chcę w niej wystąpić na swoim ślubie, więc wypożyczę ją z salonu. Chyba że nagle spadnie mi z nieba 3 tys zł, nie będę miała innych pilnych wydatków, to wtedy sobie ją kupię na własność:)
Dziękuję za Wasze uwagi, te na minus również, bo wiem teraz na co zwrócić uwagę i ułatwi mi to podjęcie decyzji:) A w sprawie brania kredytu na zorganizowanie wesela - ludzie tak robią i żyją, każdy wie na ile może sobie pozwolić:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kamiku - no ja własnie zamarzyłam C5 i mam :) rata kredytu wynosi 10% naszych zarobków więc nei bardzo odczuwam jakby kredyt mnei ograniczal.... :) a uwielbiam prowadzic i jeździc i komfort sie dla mnie liczy :D
btw. a jak C4 oceniasz?? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Super samochod, jestem bardzo bardzo zadowolona. Mam ten 5-cio drzwiowy, te z dziwnym tylkiem sa moim zdaniem brzydkie.
Za jakies 3-4 lata moze na DS'a 4 zmienie, bo sa przesliczne.. :)

Moj maz jezdzi C5, dla mnie ona troche za duza, chociaz linia podoba mi sie bardzo :))
Emenems, ja z zalozenia nie kupuje nowych samochodow.. za duzo traca na wartosci przez pierwszy rok uzytkowania ;))) takie 2-3 letnie sa w sam raz :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no problem gosiulek ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja droga, ja dokładnei tak smao myslę ;) tez mam juz 3 letni (kupilam dwuletni) ale tutaj cena dwuletniego to podwójna cena nowej w PL ;)

Powiem Ci ze tez myślalam na początku ze za duża, ale z tymi czujnikami i po paru dniach się przyzwyczailam i nawet m isie zwinna wydaje. Co do DS'ów są śliczne !!! zgadza sie :D

może za dwa, trzy lata kupię taki dla siebie, , wiesz, z pazurem :D heheh
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nawet nie wiedzialam, ze az takie roznice w cenach sa.. A nie oplacalo sie w Polsce kupic i ubezpieczyc i w Norwegii uzytkowac?
skoro Polacy w UK daja tak rade, to w Skandynawii chyba tez jest taka mozliwosc..?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehehe, nei jeden na ten pomysł wpadl...norwegia to nei unia, to po pierwsze, a po drugie, nie ma mienia przesedleńczego, za wszystko co sprowadzasz do norge, placisz clo albo podatek. kupujac samochod w PL, musisz zaplacic cło, co pprzewaznie przekracza wartosc samochodu (znaczy, zawsze) np. za 7 letnią pande, jak chcialam wziąc z Gda, zeby miec drugi, której wartośc na polskie to 6 tyś zł czyli 12 tysięcy koron, to cło bym musiała zapłacic 25tysięcy koron :D hahahahha dobre :D

Sprawdzalismy, kazdy samochod, nowy uzywany, zadnego się nie oplaca bo cło po prostu wyrównuje cene do norweskiej, a tylko sobie roboty z papierami narobisz, pozatym, jak kupiony w norwegii to zawsze w lepszym stanie (drogi lepsze) i ma inne wyposazenie standardowe na norwegie i lepsze oslony na silnik i akumulator (zimy po minus30) .

Tak jest ze wszystkim, nawet jak TV z polski chcesz przywiezc to musisz cłow zaplacic.

Możesz jeździc polskim samochodem rok, jak po roku masz stały kontrakt na prace ot nie mozesz, jak złapią to musisz cło zaplacic i wyyyyysoki mandat. :)
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Domyslalam sie, ze jak 'na legalu' chcesz sprowadzic samochod, to placisz spora kase, ale sadzilam, ze moze jakos tak mniej oficjalnie mozna go uzytkowac.. ze niby mamy, taty, ktorzy w PL mieszkaja, a Ty go tylko czasowo uzytkujesz ;))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehehhe, jako Polak, mieszkający w Norwegii, czlyi masz Norweski numer personalny, i masz prace, nie możesz prowadzić żadnego pojazdu na polkich blachach, chyba że właściciel siedzi obok...zabezpieczyli się ;)

A poza tym, Norwegia jest akurat takim krajem, że po prostu nie opłaca się kombinować....nikt nie nagrywa płyt, nikt nie przegrywa, piractwa chyba nie ma :D bo po prostu kązdy może iść i sobie kupić...;)
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rzeczywiscie pomysleli o wszystkim ;))
Chociaz ja tez jestem zdania, ze im mniej kombinowania, tym lepiej.. spokojnie czlowiek spi :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry