Baja
A po co okna w smietniku? Co nie wierzysz...? Jest coś takiego jak negocjacja ceny. Jak się ma talent to jedno okno mozna kupić o 20-30 % taniej niż w cenniku. Trzeba tylko polatać, podzwonić i...
rozwiń
A po co okna w smietniku? Co nie wierzysz...? Jest coś takiego jak negocjacja ceny. Jak się ma talent to jedno okno mozna kupić o 20-30 % taniej niż w cenniku. Trzeba tylko polatać, podzwonić i ponegocjować. Kupione w sklepiku obok potrafi kosztować nawet 2000 PLN!
Jak będziesz zainteresowana to podam Ci adres. Pojedziesz, zobaczysz i uwierzysz - tylko trzeba się hopsnąć na Mazury.
Niby że mam kiepski odbiór przekazów sisterki?
Zadzwon do pierwszej lepszej firmy i zapytaj ile kosztują materiały, a ile robocizna? Takie kity wciskaja i takie ceny windują, że aż się słabo robi. Ale cóż, skoro naiwniacy, albo wygodniccy bogacze płacą...
zobacz wątek