~anonim
89.64.123.*
(3 lata temu) 3 czerwca 2023 o 11:38
Prawda jest taka, że ani Gdynia ani Gdańsk nie dbają o to, by ludzie z bardziej odległych dzielnic przesiadali się na komunikację. Drogie parkowanie, jak wykupisz pakiet mieszkańca masz możliwość parkowania tylko w obrębie 300 metrów od adresu. Dla porównania, w Sopocie jest to obręb dzielnicy, w której mieszkasz (więc masz możliwość zostawienia auta pod kolejka na przykład i możesz przesiąść się na komunikację). Zakładając, że mieszkam na Dąbrowie nie chciałbym robić korków i np., nie wiem, w Redłowie przesiąść się na kolejkę do Gdańska, to nie mam takiej możliwości - żeby podjechać autobusem i kolejką muszę mieć pierdyliard biletów miesięcznych, zamiast jeden wspólny. Więc biorę auto, bo taniej niż autobus (przy moim użytkowaniu wychodzi 100zl miesięcznie za paliwo). Musiałbym zapłacić za parking pod kolejką, a potem jeszcze za komunikację w Gdańsku. Przeliczając to na bilety jednorazowe - 5zl autobus w Gdyni, 5zl kolejka, 5zł bilet w Gdańsku i potem jeszcze powrót - 3 dychy w dwie strony. Dla porównania, za paliwo na tej samej trasie wyjdzie mi jakieś 6zł, czyli 12 w dwie. Wiem, że auto ma jeszcze inne koszty, ale je wliczam na poczet możliwości wyruszenia o dowolnej porze dnia i nocy i generalnego komfortu podczas jazdy + możliwości przewożenia lamp i statywów, co przy moim hobby jest istotne. Byłem bardzo dużym zwolennikiem komunikacji miejskiej, ale odkąd miasta podniosły ceny biletów do horrendalnych kwot i zapowiadane były dalsze podwyżki, poszedłem na kurs na prawo jazdy i kupiłem auto. I będę jeździć autem, dopóki ceny biletow nie będą normalne.
6
3