Widok
Sopot Molo Jazz Festival
Opinie do imprezy: Sopot Molo Jazz Festival, 5 sierpnia 2006 - 6 sierpnia 2006 godz. 18:00 - 22:00
skandal
Sakndaliczne potraktowanie fanów jazzu! Albo to żyjemy w XXI wieku i można było w internecie (choćby na portalu Trójmiasto) powiadomić o odwołaniu imprezy. Albo w XIX wieku i można było choć rozwiesić na molo kilka afiszy z zawiadomieniem. W praktyce ludziska błąkali się usiłując skądś uzyskać jakieś informacje. Ja np. dowiedziałem się dopiero od pani kasjerki sprzedającej bilety na molo. Natomiast co z niedzielą? Tego już nikt nie wie, pewnie i sami organizatorzy z bożej łaski.
Kicha jakiej jeszcze nie bylo!! !!
Chciałam dzis pojechać na druga czesc festiwalu ale dobrze ze weszlam na ta strone i przeczytalam wasze opinie. Co za bezsens!!!! Specjalnie przyjechalam do Sopotu az z Poznania!! Tylką na ta imprezę!! Co za porazka!! Takiej kichy w Trojmiescie jeszcze nie bylo!! Skandal!!!!!! Kto to wogole oraganizowal?!?!?!?!
bRAK oRGANIZACJI
Byłam na koncercie wraz z moim chłopakiem. Dowiedzieliśmy się o tym że przeniesiono koncert w radio, 10 minut przed wyjściem z domu7. Całkowity skandal. W tym Pubie było okropnie. Mało miejsca, straszny zaduch, taki że nie można było tam wytrzymac. Nie wiem czy dzisiaj się tam wybiorę. Skandal!!! Organizacja była do du... natomiast muzyka ukoiła moje zszargane nerwy.
Organizacja do bani
Ja również czekałam na molo na koncert i pewnie wróciłabym do domu, gdyby pani wpuszczająca na molo nie poinformowała mnie, że imprezę przeniesiono do Hotelu Haffner. Nigdzie żadnej informacji.
Warunki w pubie faktycznie nie były rewelacyne, ale bawiłam się świetnie, zwłaszcza podczas występu weteranów jazzu, którzy zaskoczyli mnie wspaniałą formą i niesamowitą energią.Brawa dla "Sopot Old Stars".
Warunki w pubie faktycznie nie były rewelacyne, ale bawiłam się świetnie, zwłaszcza podczas występu weteranów jazzu, którzy zaskoczyli mnie wspaniałą formą i niesamowitą energią.Brawa dla "Sopot Old Stars".
emeryci
Dziwie sie tylko ze w kółko panowie Detko i Dyjakowski z swoja swita
obskakują co roku koncerty jazzowe na molo. Jest wiele młodych świetnie grajacych muzyków którzy wprowadzają wiele innowacji do muzyki, dlaczego wieć znowu ci emeryci którzy z jazzem w teroii bo w praktyce nie wiele mają współnego?
obskakują co roku koncerty jazzowe na molo. Jest wiele młodych świetnie grajacych muzyków którzy wprowadzają wiele innowacji do muzyki, dlaczego wieć znowu ci emeryci którzy z jazzem w teroii bo w praktyce nie wiele mają współnego?
Przestancie tak psioczyć
niewiem co było w sobotę, więc nie wypowiadam się na ten temat. Niedziela była pierwsza klasa. Jak ktos nie przyjechał na 19:30 na Sławka Jaskułke, to ma czego żałować. Full wypas. Skonczylo 3YO Sławka i było pozamiatane. Nikt nie chciał słuchać dixielandu tych emerytów w czerwonych marynareczkach. To byl koncert na który było warto ruszyć tyłek bez wzgledu na to co bylo wczesniej. Tyle.
Nie było zadnych opłat za wstęp. Przecież miały bycchyba??!?!!
Nie było zadnych opłat za wstęp. Przecież miały bycchyba??!?!!
szkoda..
Nie wiem kto się przestraszył deszczu w sobotę...
Mam nadzieję przeczytać jakieś wyjaśnienie (albo usłyszeć od p. Przemka w Radio Plus)
Po nieskutecznym odwiedzeniu mola skierowałem się do niezawodnego Daily Blues, gdzie trafiłem na harmonijkowe jam-session. A w niedzielę wysłuchałem tam świetnego koncertu z udziałem czterech doskonałych harmonijkarzy. Polecam!
www.dailyblues.com.pl
Mam nadzieję przeczytać jakieś wyjaśnienie (albo usłyszeć od p. Przemka w Radio Plus)
Po nieskutecznym odwiedzeniu mola skierowałem się do niezawodnego Daily Blues, gdzie trafiłem na harmonijkowe jam-session. A w niedzielę wysłuchałem tam świetnego koncertu z udziałem czterech doskonałych harmonijkarzy. Polecam!
www.dailyblues.com.pl
a ja sie nie zgadzam
Co do organizacji, zgadzam się z zarzutami. Natomiast atmosfera w sobotę w Haffnerze znakomita, a dzięki ciasnocie można było stanąć oko w oko ze sławami (Duduś, Karolak, Ptaszyn, Gaszyński,Dąbrowski itp.). Zarzut ,,emerytalności' Przemka co najmniej niesłuszny. Średnia ,,take it easy' jest raczej ,,młodzieżowa', a graja pięknie.