Widok

Spadek formy

Bywałam w tej restauracji dosyć często, raczej nie miałam się do czego przyczepić, może oprócz wystroju, który w porównaniu do innych restauracji orientalnych jest dosyć ubogi. Ale nie o wystrój tak naprawdę chodzi :) Zawsze byłam zadowolona, polecałam znajomym. Po około rocznej przerwie wróciłam jak zwykle z nadzieją na pyszne jedzenie. Z przykrością stwierdzam, że się zawiodłam. Zupy były fatalne, smakowały jak rozwodnione pomyje. Naprawdę ciężko było to zjeść, podejrzewam, że były mrożone. Ich kolor tez nie zachęcał. Drugie danie też nas zawiodło. Makaron był doprawiony, ale okropne warzywa z paczki.... Kiepsko się to jadło widząc karbowane marchewki niczym z "warzyw na patelnię". Sałatka okazała się dramatem. Gruba warstwa majonezu, tona sałaty, marchewki i zero smaku. Mam nadzieję, że po prostu źle trafiłam i następnym razem będzie lepiej, chociaż nie wiem czy będzie następny raz. Pozdrawiam i mam radę dla nowych klientów- nie bierzcie zup, ani dań kuchni chińskiej. Postawcie na kociołek z chlebkami naan, to was nie zawiedzie :)
Moja ocena
obsługa: 5
 
menu: 4
 
jakość potraw: 3
 
klimat i wystrój: 3
 
przystępność cen: 4
 
ocena ogólna: 3
 
3.7

* maksymalna ocena 6

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też kiedyś trafiły mi się warzywa z mrożonki bleh! Nie rozumiem jak można coś takiego zaserwować w restauracji. Płacąc za makaron czy ryż z warzywami ma się na myśli świeże, jędrne, chrupiące szybko przesmażone na woku warzywka np groszek cukrowy, różne kiełki, pędy bambusa, szparagi, paprykę kolorową a nie "bukiet warzyw" z worka pospolitej mrożonki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry