Odpowiadasz na:

Re: "Sponsoring"...

A ja lubię czytać, jak ktoś ma inne zdanie, lubię słuchać motywów i tłumaczeń. Tak samo toleruję inne zdanie u kogoś, jak czyjeś postępowanie niezgodne z moimi poglądami (oczywiście do pewnego... rozwiń

A ja lubię czytać, jak ktoś ma inne zdanie, lubię słuchać motywów i tłumaczeń. Tak samo toleruję inne zdanie u kogoś, jak czyjeś postępowanie niezgodne z moimi poglądami (oczywiście do pewnego stopnia).
Zgadzam się, że każdy człowiek powinien postępować tak, żeby tego nie żałować i się nie wstydzić, a przede wszystkim przed dziećmi. Dlatego jest to dramat w przypadkach, kiedy osoby biorące udział w sponsoringu (mężczyźni sponsorujący także !!! ) czują, że robią źle.
Ale zastanówmy się nad tymi, którzy nie widzą w tym nic zdrożnego, ani wstydliwego (zawsze można to ładniej nazwać), którzy handlują ciałem, bo im to sprawia przyjemność, albo jest na tyle obojętne, że warte paru groszy. Mają mniejszą wrażliwość, inne kanony moralności, lekceważą kościelne nauki i nie czują, że dzieje się komukolwiek krzywda. Czują prawo do własnego ciała, decydowania o nim, o przyjemnościach i zadowoleniu. Potępić ich, resocjalizować na siłę? Tolerować? Karać? Izolować? W którymś wcześniejszym wątku dwie osoby preferujące sex grupowy określiły z kolei mianem zakłamanych gówniarzy w tych, co tego nie lubią. Pewnie oni chcieli by nas naprawić :).
Zastanówmy się, czy jest OBIEKTYWNA racja i moralność, którą należy siłą wpoić wszystkim, czy raczej każda grupa powinna mieć prawo do własnego poglądu. A przeciwników potępić, zwalczać, czy zostawić w spokoju? Do którego miejsca sięga granica tolerancji?

zobacz wątek
22 lata temu
Rut

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry