Widok
Spotkanie
Wykorzystując wzmożony ruch forumowy, może umówilibyśmy się na jakieś spotkanie. Osiołek bardzo chętnie zapolowałby na jakąś samotną ośliczkę, kotkę czy motylicę, w ostateczności nawet może być i samiczka człowieka ;-) Znając realia, ludzką odwagę, potrzebę takich spotkań itp. pewnie i tak przyjdzie Rut, Gdańszczanka, Szczęśliwa, Anty i User. Tak czy tak miło bedzię się spotkać w nowym roku...
...Remember the jester that showed you tears...
A ja nie pytam, kto chętnie by przyszedł, ale... tylko kto przyjdzie, bo chce obejrzeć gęby innych foumowiczów, poznać kogoś interesującego w realu, odejść na chwilę od kompa, przełamać swoją nieśmiałość i kompleksy itp. :-)))))))))) Kilka spotkań się już odbyło i za każdym razem czytanie wpisów w stylu: "ja bardzo chętnie ale..." jest nudne a poza tym stare przysłowie pszczół mówi: "obiecanki macanki a głupiemu stoi". Więc proszę o wpisy osób naprawdę zainteresowanych, żeby rozpoznać skalę problemu czyli rząd wielkości osób zainteresowanych: np. 100, 10, 1... Jak nie będzie chętnych do poznania, to mam nadzieję, że chociaż spotkamy się w standardowym gronie (z Manorem-Mansonem w krzakach oczywiście) ;-)
...Remember the jester that showed you tears...
Rut napisał(a):
> A konkretnie to się wypowiem, jak ktoś zaproponuje przyszły
> piątek, Wrzeszcz i godzinę 18-ą.
Hehe Rut jaka Ty jestes cwana :P
a co do Zycha to beczka była z niego w sejmie heh z tym ze mu stoi :P
tak jak kiedys co powiedzial przy wlaczonym mikrofonie : k**** nie teraz ! ;P
.... Carpe Diem ....
> A konkretnie to się wypowiem, jak ktoś zaproponuje przyszły
> piątek, Wrzeszcz i godzinę 18-ą.
Hehe Rut jaka Ty jestes cwana :P
a co do Zycha to beczka była z niego w sejmie heh z tym ze mu stoi :P
tak jak kiedys co powiedzial przy wlaczonym mikrofonie : k**** nie teraz ! ;P
.... Carpe Diem ....
od jakiegos czasu sama sie czailam zeby to zaproponowac, ale zabraklo odwagi;) i mnie wyreczyles.
mam tylko obawy, ze przyjdzie grono stalych bywalcow i wtedy by mi jakos glupio bylo...hmm...trudny orzech do zgryzienia;)
wiec moje pytanie- moze uda sie wyciagnac jeszcze kogos kto do tej pory nie uczestniczyl w takowym spotkaniu, zawsze bedzie razniej w wiekszym stadzie;-))))
ale dalej twierdze ze to bardzo dobry pomysl i jestem zdecydowanie na TAK:)
mam tylko obawy, ze przyjdzie grono stalych bywalcow i wtedy by mi jakos glupio bylo...hmm...trudny orzech do zgryzienia;)
wiec moje pytanie- moze uda sie wyciagnac jeszcze kogos kto do tej pory nie uczestniczyl w takowym spotkaniu, zawsze bedzie razniej w wiekszym stadzie;-))))
ale dalej twierdze ze to bardzo dobry pomysl i jestem zdecydowanie na TAK:)
gizmo napisał(a):
> Wyciagnij mnie, będę udawał dziewicę ;-) A jak mieszkasz gdzieś
> w pobliżu Gdyni to nawet mogę zapewnić transport...
ojjjj Osiolku, a co ja bym miala robic z dziewica??!!!;)) chyba musialabym z kolei poudawac smoka:/
a w Gdyni nie mieszkam, ale bardzo dziekuje ze zaproponowales transport;) (chociaz to bardzo ryzykowne obce osoby podwozic, nigdy nie wiesz na kogo trafisz, wrrrrrrrr;P
> Wyciagnij mnie, będę udawał dziewicę ;-) A jak mieszkasz gdzieś
> w pobliżu Gdyni to nawet mogę zapewnić transport...
ojjjj Osiolku, a co ja bym miala robic z dziewica??!!!;)) chyba musialabym z kolei poudawac smoka:/
a w Gdyni nie mieszkam, ale bardzo dziekuje ze zaproponowales transport;) (chociaz to bardzo ryzykowne obce osoby podwozic, nigdy nie wiesz na kogo trafisz, wrrrrrrrr;P
Zawsze jest w Gdańsku bo dzięki temu można liczyć chociaż na kilka osób.
A co do tych obietnic, to ostatnio kilka osób też krzyczało że gdyby termin był o tydzień póżniej to by byli....termin został przesuniety a oni i tak się nie pojawili...Podaj gizmo czas i miejsce, kto ma być to będzie.
Nikt nikogo nie zmusza, kto chce ten przychodzi, nie wiem po co są te obietnice bezpokrycia.
Pozdrawiam
A co do tych obietnic, to ostatnio kilka osób też krzyczało że gdyby termin był o tydzień póżniej to by byli....termin został przesuniety a oni i tak się nie pojawili...Podaj gizmo czas i miejsce, kto ma być to będzie.
Nikt nikogo nie zmusza, kto chce ten przychodzi, nie wiem po co są te obietnice bezpokrycia.
Pozdrawiam
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"

?