Widok
Zabianka... (nie mam polskich liter na tym komputerze) - przy deptaku niedaleko SKM... ucze sie nie jezdzic do pracy samochodem, nawet sobie bilet miesieczny kupilem na SKM... powoli sie asymiluje - juz zaczalem regularnie biegac po plazy albo do molo w Sopocie albo w druga strone do stoczni... szkoda, ze wciaz nie mozna sie po pracy poopalac bo za zimno, ale mam nadzieje, ze juz niedlugo bedzie prawdziwe lato. Co do spotkania forumowego nad morzem to spotykalismy sie kiedys w "starym" skladzie (przez bardziej zakompleksionych forumowiczow zwanym elita) w knajpce, ktora obecnie nazywa sie Chilli Willi (kiedys Bacowka) - http://www.chillywilly.pl/
...Remember the jester that showed you tears...