Widok
Rozczarowanie
Mam mieszane uczucie po obejrzeniu tego dziwnego filmu i kolejno po przeczytaniu o nim recenzji.. Według mnie film bardzo słaby i monotonny. Recenzent natomiast przedstawił film jako prześmiewczy obraz tego, co potocznie nazywamy american dream... Może i tak, ale film tak drętwo nakręcony, że ciężko było doszukać się w nim choć cienia ironii.. Bardzo duże rozczarowanie. Za to muzyka rewelacja.
dno i 3 metry mułu
jeśli miała to być satyra na "amerykański sen", to wyszło do przesady jaskrawo i wręcz niesmacznie. Porównać pozwolę sobie odczucie do reportażu z ubojni- pokazuje gorzką prawdę, lecz nie chcesz na to patrzeć.
Film trwa jakieś 90min, lecz widzowi ciągnie się on jak wizyta w Urzędzie Skarbowym- co najmniej 2 godziny straconego życia.
Ogólne wrażenie to żenada, niesmak i poczucie straconego czasu i pieniędzy.
Do napisów końcowych wytrzymać się da, ale tylko przy silnej woli i braku pilnych zajęć w domu.
Film trwa jakieś 90min, lecz widzowi ciągnie się on jak wizyta w Urzędzie Skarbowym- co najmniej 2 godziny straconego życia.
Ogólne wrażenie to żenada, niesmak i poczucie straconego czasu i pieniędzy.
Do napisów końcowych wytrzymać się da, ale tylko przy silnej woli i braku pilnych zajęć w domu.
żenada
Wynudziłam się i pozostał jedynie niesmak po seansie.. Chcieliśmy z chłopakiem wyjść, ale stwierdziliśmy, że może się rozkręci a tu klapa.. Oglądanie plastikowych cycków przez 90 minut i patrzenie na naćpane i pijane a do tego tępe strasznie nastolatki zdecydowanie nie dla mnie. Strata czasu, nie polecam
to nie kac vegas
Idąc na ten film, miałem mgliste pojęcie o jego fabule, kojarzyłem coś ze to takie Kac Vegas. Grubo się pomyliłem, pomimo początkowych scen, które mogły wprowadzić widzów w takie pojęcie o tym co zobaczą. W efekcie zobaczyć można trochę przeciągnięty film, jednak nie pozbawiony sensu i wymownej symboliki. Np. jedna z ostatnich scen filmu, kiedy dwie dziewczyny idą po pomoście i obraz staje na głowie, czy chociażby scena w basenie gdzie jedna z bohaterek opada na dno. Albo powtarzające sie telefony do rodziny, też miały swoją symboliczną wymowę.
Nie jest to kino lekkie, pomimo, powtórzę się raz jeszcze, początkowych scen, które ocierały się wręcz o pornografię i hedonistyczne orgie. Miejscami film ociera się o absurdalny humor rodem z Tarantino, zresztą obejrzyjcie sami, jednak przygotujcie sie na solidnego krwistego steka, a nie hamburgera czy frytki.
Nie jest to kino lekkie, pomimo, powtórzę się raz jeszcze, początkowych scen, które ocierały się wręcz o pornografię i hedonistyczne orgie. Miejscami film ociera się o absurdalny humor rodem z Tarantino, zresztą obejrzyjcie sami, jednak przygotujcie sie na solidnego krwistego steka, a nie hamburgera czy frytki.