Widok
Sprzedawali podróbki, grozi im pięć lat
Opinie do artykułu: Sprzedawali podróbki, grozi im pięć lat.
Podrobione ubrania o wartości ponad 100 tys. zł przejęli policjanci i funkcjonariusze Służby Celnej w Gdańsku. Jest szansa, że po wyroku sądu trafią one do organizacji charytatywnych.
Na trop sklepu sprzedającego kurtki, bluzki, koszule, spodnie i inne ubrania z podrobionymi znakami towarowymi znanej światowej marki trafili policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej w Gdańsku, wspólnie z funkcjonariuszami pomorskiej Służby Celnej.
W ...
Podrobione ubrania o wartości ponad 100 tys. zł przejęli policjanci i funkcjonariusze Służby Celnej w Gdańsku. Jest szansa, że po wyroku sądu trafią one do organizacji charytatywnych.
Na trop sklepu sprzedającego kurtki, bluzki, koszule, spodnie i inne ubrania z podrobionymi znakami towarowymi znanej światowej marki trafili policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej w Gdańsku, wspólnie z funkcjonariuszami pomorskiej Służby Celnej.
W ...
No i dobrze! Chcesz markowe ciuchy? Płać słono i daj zarobić firmie którą lubisz.Nie bądz burak i nie chodź w podrubach! Kicz i tandeta w dodatku zwykła kradzież ,tylko markowe ciuchy!Chcesz ładnie pachnieć? Kupuj wody toaletowe orginalne! Podrabianie produktów to dno !Lepsza orginalna certina lub seiko niż podrabiany rolex!Kupuj to na co Cię stać ,nie okradaj innych ,nie daj zarobić przestępcom!
g*wno nie kradzież
kradną to korporacje które sprzedają te ciuchy 20 razy drożej niż koszt ich produkcji, prawda jest taka, że często "podrobione" produkty są produkowane w tej samej fabryce co markowe
pomijam fakt, że nic nie idzie kupić w "galerii", wszystkie ubrania które tam są sprzedawane to zwykłe szmaty z zawyżoną ceną
pomijam fakt, że nic nie idzie kupić w "galerii", wszystkie ubrania które tam są sprzedawane to zwykłe szmaty z zawyżoną ceną
Z tego samego powodu
Z tego samego powodu z którego Ty walcząc z dużą korporacją z powodu np zawyżonego rachunku musisz założyć im sprawę cywilną i sam toczyć boje natomiast w drugą stronę wielka korporacja ma sąd elektroniczny w Lublinie i może załatwić sprawę od ręki nawet bez Twojego udziału i po minimalnych kosztach. W tym kraju wszystko jest postawione na głowie.
N....ahahahahahaha. Zachęcony trendem i różnymi namowami kupiłem sobie w tym sezonie za ponad 350zł "buty" z literką N. I co? I trochę pochodziłem w nich w wakacje, pojechałem na urlop i buty są do wyrzucenia. W przeciwieństwie do Adidasa czy Nike, w których dorosły człowiek może przelatać kilka sezonów letnich i które są nadal jak nowe (pomijając modę). Także, sorry, ale ja więcej nie kupię N, nie warto.
Tylko nie N!
Popieram w 100% Ja też nie polecam butów New Balance, kupiłam synowi, chodził w nich dosłownie tylko do szkoły, a po dwóch miesiącach na czubku buta zrobiła się dziura. Oczywiście reklamacja i odwołanie nic nie dały, rzeczoznawca stwierdził uszkodzenie mechaniczne i koniec, został mi sąd. W końcu zaniosłam buty do szewca, on zakleił dziurę... a po tygodniu but pękł przy cholernie, tak więc odradzam kupno tych modnych N, ręce opadają!
zastrzeż - opatentuj chamel to też będzie chronionym znakiem.
Chciałbyś zapłacić za ochronę jednego słowa a korzystać z ochrony dla kilkuset? albo i tysięcy?
Bo JEśLI maiłoby obejmować np Chamel to czemu nie i Chameli ? itd itp/
Adidos też ? no to i Addidaas itd razy tysiące. I tak robimy ochronę itd koncernom za free.
Bo JEśLI maiłoby obejmować np Chamel to czemu nie i Chameli ? itd itp/
Adidos też ? no to i Addidaas itd razy tysiące. I tak robimy ochronę itd koncernom za free.
Kupując tzw. "markowe" produkty popieramy współczesne niewolnictwo!
Ludzka próżność i chęć szpanowania są okupione niewolniczą pracą dzieci, np. w Bangladeszu, Chinach, Tajlandii, Filipinach, Wietnamie, itp...
Zanim kupisz tzw. "markowy" produkt, wpisz w wyszukiwarce np. hasło "Bangladesz niewolnictwo" - przekonasz się wówczas szanowny Czytelniku, ile tak naprawdę kosztuje Twoja koszula, kurtka, czy buty z naszytym znaczkiem tzw. "renomowanej firmy".
Czy ludzie odpowiedzialni za taki stan rzeczy trafią kiedyś za kratki?
Niech Twoje sumienie Ci na to odpowie...
Zanim kupisz tzw. "markowy" produkt, wpisz w wyszukiwarce np. hasło "Bangladesz niewolnictwo" - przekonasz się wówczas szanowny Czytelniku, ile tak naprawdę kosztuje Twoja koszula, kurtka, czy buty z naszytym znaczkiem tzw. "renomowanej firmy".
Czy ludzie odpowiedzialni za taki stan rzeczy trafią kiedyś za kratki?
Niech Twoje sumienie Ci na to odpowie...
Nie ma takiej opcji, aby ktoś pamiętający czasy PRL-u nie nosił podróbek.
"Adidasy" mające z oryginałami wspólne tylko trzy paski lub różne marki jeansów mające z nimi wspólny tylko kolor (do pierwszego prania) to był standard. Większość produkowana była w Turcji, część gdzieś w Bułgarii albo nawet w Polsce.
Oh my naiwniacy Polacy ;)
Teraz pelno jest malych butikow ktore sprzedaja torebki, szale czy nawet buty z logo LV itp. Chociaz produkty te kolo LV , prady czy innych tam Chanel nawet nie staly ;) !!
Nie wspomne juz o torebkach mulberry ;) wiekszosc Polakow nawet loga tego nie rozpozna a kupa dziewczyn nosi torebki przypominajace oryginaly ;)
Co ciekawe butiki takie dzialaja legalnie na Fb, instagramie itp. a polki naiwniaczki potem w tych tureckich ciuszkach zatrzymywane sa przez celnikow np. na lotnisku w Oslo - pisze bo widzialam i niezle mnie to ubawilo ;)
Nie wspomne juz o torebkach mulberry ;) wiekszosc Polakow nawet loga tego nie rozpozna a kupa dziewczyn nosi torebki przypominajace oryginaly ;)
Co ciekawe butiki takie dzialaja legalnie na Fb, instagramie itp. a polki naiwniaczki potem w tych tureckich ciuszkach zatrzymywane sa przez celnikow np. na lotnisku w Oslo - pisze bo widzialam i niezle mnie to ubawilo ;)