Widok

Stali bywalcy forum

Kilka razy zakładałam watek, który mimo wszystko stanowił dla mnie problem i chęć rozmowy z innymi o tym. Zaprzestałam, bo "stali bywalcy" jak zwykle zaczynali pisać o przysłowiowej "d*pce maryni" i potem już nikt nie brał udziału w rozmowie.

Obecnie widzę, że nic się nie zmieniło, czytam wątki ludzi, którzy szukają czegoś, kogoś, o cos pytają, po czym znów widzę te same nick'i a dokładnie wypowiedzi z goła różniące się od tematu przewodniego. W sumie są to dialogi między Wami.

Nic do Was nie mam, ale czy nie możecie sobie porozmawiać prywatnie mailowo, na gg, FB, telefon? Jest tyle form komunikacji. Czy zawsze musicie wtrącać swoje 5 gr?

Naprawdę czasem trzeba "iść po precelki"
popieram tę opinię 31 nie zgadzam się z tą opinią 5
image
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
SAM - dobre, dobre :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Jestem już wystarczająco długo na forum by wiedzieć, że gdyby nie stali bywalcy to na forum tylko kurz lata.
Są okresy, kiedy chyba wszyscy przerzucają się na privy i wtedy wątki bez dialogów wiszą dniami i nocami i nic się w nich nie dzieje.
Do tego, co kilka miesięcy ta stała grupa się wymienia - więc ona nigdy nie jest stała!

Kiedy to ja się kiedyś zaliczałam do GTW*;) To byli tutaj zupełnie inni ludzie, a dziś są inni. I to wszystko zależy od Ciebie/Was czy Ty też w tej grupie się znajdziesz, czy poszukasz innego kawałka podłogi dla siebie.
Każdy tutaj swojego czasu był nowy. I czuł się dziwnie.

Dzisiaj, mimo mojego stażu na forum - (drogi kawoszu, Ty pamiętasz mnie, ale jak nie podasz mi starego nicka to nie będę mogła sobie przypomnieć Ciebie:)) ), też nie wiem o czym toczą się dyskusje, kto jest kim:) Mam za mało czasu na forum niestety, ale czasami fajnie wrócić na stare śmieci i zabić nudę śmiechem, od którego później boli brzuch:)))

*GTW - grupa trzymająca władzę;)))) (pieszczotliwie nazwani tak zostaliśmy przez innych dyskutantów z tego forum)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Trzeba nie byc chrzescijaninen ,zeby nie lubiec tych pełnych zyczliwosci i pozdrowien...pełnych słów troski i zainteresowania wpisów
stałych bywalców:)
D
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
MON - nawiążę ściśle do tematu Twojego wątku.
Zaglądam na forum od wielu m-cy, jednak przeważnie tylko czytałam wątki, bardzo rzadko się wypowiadałam. Jednak jakiś czas temu, gdy "zainteresowała mnie" grupa stałych bywalców forum, postanowiłam "poznać" Ich bliżej i założyłam wątek w tym celu. Nie ukrywam, że mnie także czasem irytowało to, że np. po zajrzeniu na interesujący mnie wątek w dniu kolejnym, stawałam przed wyborem: przebrnąć przez masę nowych wpisów (w zdecydowanej większości takich, które nie odnosiły się do tematu wątku) lub zrezygnować z czytania w ogóle. Teraz, kiedy widzę na drugi dzień, że "nowych postów 90", uśmiecham się tylko pod nosem :) Takie jest forum i jego bywalcy - nie przeszkadza mi to, czasem poczytam, czasem nie, przede wszystkim nie podchodzę do tego z jakimś nerwem. Z wielką chęcią poznam osobiście użytkowników forum i czekam na taką okazję :) Możesz narzekać, możesz komentować, masz do tego prawo, ale jednocześnie nie możesz narzucić innym, co mają robić :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Karro. Na pewno masz wiele racji w tym, co piszesz. Zgodnie z zasadami forumowymi wątki mogą ewoluować. Nie wątpię, że ewoluowanie wątków często prowadzi do odejścia od tematu autora. Mnie też to osobiście nie przeszkadza, jest jak jest. Szkoda tylko, że nie można (bywa że i trudno jest) wejść w dyskusje, która, często gęsto, nie ma nic wspólnego z tematem. Odnosi się wrażenie, że jakaś grupa dyskutantów zastrzega sobie wyłączność na wątkach. To trochę zniechęca do wzięcia udziału na danym wątku. Ja rozumiem przywileje, bo nie ma w tym nic złego. Jednak jeśli brak jest kontynuacji do wstępu dyskusji, wówczas wprowadzając własny komentarz stajesz się w ten sposób coś na wzór intruza wzniecającego niestabilność dyskusji. Efekt - otrzymujesz odpowiedzi zniechęcające, sugerujące ,,opuść ten wątek'' lub całkowite ignorowanie napisanego komentarza, które również sugeruje niemalże to samo. A szkoda, że tak się dzieje, bo wiele tematów jest dość ciekawych, a jednak ciężko jest zasięgnąć interesujących informacji. Ale tak jak piszesz, nie można niczego narzucać. A może tylko ja tak to odbieram?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pozwolę sobie na off topic - Freewolny, śliczny kotek w avatarze ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
do góry