Widok
Stali bywalcy forum
Kilka razy zakładałam watek, który mimo wszystko stanowił dla mnie problem i chęć rozmowy z innymi o tym. Zaprzestałam, bo "stali bywalcy" jak zwykle zaczynali pisać o przysłowiowej "d*pce maryni" i potem już nikt nie brał udziału w rozmowie.
Obecnie widzę, że nic się nie zmieniło, czytam wątki ludzi, którzy szukają czegoś, kogoś, o cos pytają, po czym znów widzę te same nick'i a dokładnie wypowiedzi z goła różniące się od tematu przewodniego. W sumie są to dialogi między Wami.
Nic do Was nie mam, ale czy nie możecie sobie porozmawiać prywatnie mailowo, na gg, FB, telefon? Jest tyle form komunikacji. Czy zawsze musicie wtrącać swoje 5 gr?
Naprawdę czasem trzeba "iść po precelki"
Obecnie widzę, że nic się nie zmieniło, czytam wątki ludzi, którzy szukają czegoś, kogoś, o cos pytają, po czym znów widzę te same nick'i a dokładnie wypowiedzi z goła różniące się od tematu przewodniego. W sumie są to dialogi między Wami.
Nic do Was nie mam, ale czy nie możecie sobie porozmawiać prywatnie mailowo, na gg, FB, telefon? Jest tyle form komunikacji. Czy zawsze musicie wtrącać swoje 5 gr?
Naprawdę czasem trzeba "iść po precelki"
A może nie ma nikogo innego, kto chciałby nawiązać z Wami "rozmowę" na dany temat ? Wychodzę z założenia, że dla chcącego nic trudnego a skoro nic w nowo powstałych wątkach się nie dzieje, to resztę już znacie.
Często sami ich autorzy przepadają jak kamień w wodę, nie zostawiając żadnych namiarów na siebie.
Btw, pamiętajcie, że stali bywalcy kiedyś też byli nowi, inni, obcy :)
Często sami ich autorzy przepadają jak kamień w wodę, nie zostawiając żadnych namiarów na siebie.
Btw, pamiętajcie, że stali bywalcy kiedyś też byli nowi, inni, obcy :)
Widzisz Moniko, bo to pod forum Towarzyskie jest i jest ono po to by lepiej się poznać. Jak zapraszasz gości na imprezę to nie oczekuj że wszyscy będą przez całą wizytę rozmawiać o tym że "dziś poszłaś po precelki" , a jak zaczną rozmawiać między sobą albo zmienią temat to odchodzisz i zostawiasz gości samych - to niegrzeczne jest. Zachowaj się jak porządny gospodarz, podtrzymuj rozmowę z wszystkimi gośćmi, którzy zaszczycili cię obecnością na twojej imprezie, a jeżeli interesuje cię tylko "chodzenie" bądź "precelki" to w takim razie idzie się z tym do specjalisty (np: blog o komunikacji bądź kulinarny ) ,a nie urządza imprezę i zachowuje się jak królowa.
Zakładając wątek na Forum DYSKUSYJNYM musisz brać pod uwagę, że spowoduje on dyskusję.
Czasami (nawet często) schodzącą na manowce - ale dzieje się tak zazwyczaj, kiedy autor wątku, po jego założeniu, przestaje w nim uczestniczyć. O tym własnie pisze powyżej Ilona i woder.
"Stali bywalcy" dosyć często spotykali się z wątkami zakładanymi dla żartu, prowokacji czy np. w celach poznawczych (w sensie akademickim). Nie dziw się zatem, że często podchodzą z dystansem..
"Small talk", w jaką bardzo często takie wątki ewoluują, zaskutkowała wieloma realnymi znajomościami, przyjaźniami i nie tylko ;) A to jest chyba naczelną ideą Forum "towarzyskie" a zwłaszcza poddziału "poznajmy się".
Nikt ze "stałych forumowiczów" nie gaworzy o de.. Maryni na innych działach (poza HP).
I jeszcze jedno..
Specyfiką tego Forum jest właśnie dygresyjność. Na każdym innym admin dawno wyrżnąłby oftopiczne wpisy.
Nasz Milusio i Błyskawicznie Nam Panujący je toleruje (i wielki hołd Mu za to). Zapewne..zdaje sobie sprawę, że gdyby nie one, Forum by zdechło :)
Czasami (nawet często) schodzącą na manowce - ale dzieje się tak zazwyczaj, kiedy autor wątku, po jego założeniu, przestaje w nim uczestniczyć. O tym własnie pisze powyżej Ilona i woder.
"Stali bywalcy" dosyć często spotykali się z wątkami zakładanymi dla żartu, prowokacji czy np. w celach poznawczych (w sensie akademickim). Nie dziw się zatem, że często podchodzą z dystansem..
"Small talk", w jaką bardzo często takie wątki ewoluują, zaskutkowała wieloma realnymi znajomościami, przyjaźniami i nie tylko ;) A to jest chyba naczelną ideą Forum "towarzyskie" a zwłaszcza poddziału "poznajmy się".
Nikt ze "stałych forumowiczów" nie gaworzy o de.. Maryni na innych działach (poza HP).
I jeszcze jedno..
Specyfiką tego Forum jest właśnie dygresyjność. Na każdym innym admin dawno wyrżnąłby oftopiczne wpisy.
Nasz Milusio i Błyskawicznie Nam Panujący je toleruje (i wielki hołd Mu za to). Zapewne..zdaje sobie sprawę, że gdyby nie one, Forum by zdechło :)
Wpisy dotyczą rozmów na temat, powstaje wątek, potem kilka wypowiedzi z nim związanych i zaczyna się "wasza" fala.
Nie mam nic przeciwko temu, co piszecie, bo czasem są to mądre słowa, ale potem zaczynacie dyskusję między sobą.
Polecam kilka wątków do przeczytania i stwierdzeń złośliwych typu "nikt nie chce rozmawiać".
Napisałam, nikt nic przeciw Wam, ale troszkę kultury.
Admin nie neguje, bo łamiecie regulaminu. Więc co ma tu do napisania? NIC.
Nie mam nic przeciwko temu, co piszecie, bo czasem są to mądre słowa, ale potem zaczynacie dyskusję między sobą.
Polecam kilka wątków do przeczytania i stwierdzeń złośliwych typu "nikt nie chce rozmawiać".
Napisałam, nikt nic przeciw Wam, ale troszkę kultury.
Admin nie neguje, bo łamiecie regulaminu. Więc co ma tu do napisania? NIC.
Ale przecież nikt nigdy gospodarza nie ignorował :P tylko że większość myli forum z portalem ogłoszeniowym, a co do zapraszania to samo przez się rozumie , przecież jak chcesz mieć prywatną randkę to podajesz mail, gg, PW lub co tam uważasz i czekasz, a to że goście się bawią - no cóż przyszli na "imprezę" nie na stypę.
Mon--- to jest portal Towarzyski, są swobodne rozmowy, większość osób się tutaj zna osobiście.Na innych działach tak nie jest. Poniekąd przyznaję jednak Tobie rację, że czasem za dużo wprowadza się tej " prywaty" na forum.Często ja się zapominam i zamiast zapytać o coś kogoś prywatnie, to piszę to na forum.Trzeba sobie zdać sprawę z tego, że wpisy czytają nie tylko tzw." swojacy".Ja również byłam kiedyś nowa na forum i onieśmielały mnie wątki, w których większość osób udzielających się, piszą rzeczy zrozumiałe tylko dla nich.
"Poniekąd przyznaję jednak Tobie rację, że czasem za dużo wprowadza się tej " prywaty" na forum."
Mon ma trochę racji. Rzeczą która ostatnio mocno rzuciła mi się w oczy było zaśmiecenie kilku wątków samymi tylko pozdrowieniami. Mógłbym podać takich przypadków więcej i je odpowiednio skomentować ale tego nie zrobię bo znowu wyjdę na chama. ;)))
Mon ma trochę racji. Rzeczą która ostatnio mocno rzuciła mi się w oczy było zaśmiecenie kilku wątków samymi tylko pozdrowieniami. Mógłbym podać takich przypadków więcej i je odpowiednio skomentować ale tego nie zrobię bo znowu wyjdę na chama. ;)))
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.
Stanisław Lem
Stanisław Lem
"Myślę że nie ma żadnego przymusu czytania wątków..."
Jeżeli pijesz do mnie to żeby zorientować się o czym jest wątek trzeba go przeczytać.
"...a najśmieszniejsze jest to że ci którzy są tak oburzeni..."
Zwróciłem uwagę na pewien fakt. Od oburzania się jestem jak najdalszy.
"...na ich treść często są bardzo zorientowani w tematach"
Nabywszy trochę doświadczenia gdy po otwarciu wątku pokazuje mi się kilkadziesiąt nowych wpisów autorstwa tych samych kilku osób pobieżnie tylko przeglądam treść (stąd wiem o elaboratach na temat pozdrowień) lub częściej całkowicie odpuszczam sobie czytanie. Naprawdę szkoda mi na to czasu.
"...czekajcie...jak to się nazywa? hipokryzja chyba;)"
A tego nawet nie będę komentował.
Jeżeli pijesz do mnie to żeby zorientować się o czym jest wątek trzeba go przeczytać.
"...a najśmieszniejsze jest to że ci którzy są tak oburzeni..."
Zwróciłem uwagę na pewien fakt. Od oburzania się jestem jak najdalszy.
"...na ich treść często są bardzo zorientowani w tematach"
Nabywszy trochę doświadczenia gdy po otwarciu wątku pokazuje mi się kilkadziesiąt nowych wpisów autorstwa tych samych kilku osób pobieżnie tylko przeglądam treść (stąd wiem o elaboratach na temat pozdrowień) lub częściej całkowicie odpuszczam sobie czytanie. Naprawdę szkoda mi na to czasu.
"...czekajcie...jak to się nazywa? hipokryzja chyba;)"
A tego nawet nie będę komentował.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.
Stanisław Lem
Stanisław Lem
Inka - jeśli też do mnie, to muszę rozwinąć. Kiedy pojawiają się wątki na poważne tematy, większość z nas udziela się, potem dialog zbacza nieco albo bardzo... Wątek "zaśmiecony" pozdrowieniami, o których wspomniał Cross, dotyczył pomocy psychologa - na teraz - udzieliłam się w nim, autorka przeszła ze mną na priv, ma naprawdę bardzo poważny problem. A tymczasem zaraz na początku wątek został skrytykowany, a potem - po kilku wpisach - pojawiło się kilkaset pozdrowień i bzdetów. Przepraszam, ale co innego "dzień dobry" i "pozdrawiam" na HP w wątkach do tego przeznaczonych (muzycznych czy kinowych), a co innego to. Wiem, też mam swoje za uszami, też zaśmiecam, ale staram się nie przesadzać ;). Natomiast tu (mam na myśli dział i tematy poważniejsze) - przy całej mojej sympatii do Was, dziewczyny - czasami trzeba przyhamować :)