Widok
Kruszyna gratulacje. :*
Kurde a ja w tyle i tyle i szans brak.. Już powinien mi się kończyć drugi cykl, a mi się jeszcze jeden nie skończył. 32 dni brałam luteinę i mam czekać na @, ciekawe kiedy przyjdzie, bo już mam dość... Czuje się taka napompowana jak przed okresem tyle, że tak się czuję już 3 tyg a jest to bardzo męczące... :/
Kurde a ja w tyle i tyle i szans brak.. Już powinien mi się kończyć drugi cykl, a mi się jeszcze jeden nie skończył. 32 dni brałam luteinę i mam czekać na @, ciekawe kiedy przyjdzie, bo już mam dość... Czuje się taka napompowana jak przed okresem tyle, że tak się czuję już 3 tyg a jest to bardzo męczące... :/
gratulacje dla wszystkich dziewczyny :) ja też chciałam się dziś pochwalić dobrymi wieściami, ale moja ciąża obumiera, wcześniej nic nie pisałam bo nie chciałam zapeszać, szybko się dowiedzieliśmy, jednak radość trwała krótko bo od razu miałam plamienia, a potem krwawienia choć beta hcg rośnie cały czas to dużo za mało, nasz doktor nie daje jej już szans, znaczy ona jest tylko w teorii, a w praktyce nie ma
wiecie... ja miałam starcie w weekend z teściową (kobitka ze wsi), która długo mi/nam tłumaczyła, że to teraz się porobiło - jakieś poronienia, chuchanie-dmuchanie w ciąży i inne głupoty; a ona czwórkę dzieci urodziła i luzik; a poronienia to jakieś dziwactwa, które w obecnych czasach wyszły...
w końcu się wqrwiłam i się pytam, kiedy dowiadywała się o tym, że jest w ciąży - no jak ze dwa miesiące @ nie było - to ja jej mówię, że teraz wiemy w okolicach @, a nie dwa miesiące później - a większość poronień to właśnie w tym okresie, kiedy ona mogła co najwyżej podejrzewać ciążę, występuje...
na szczęście nic nie odpowiedziała, bo już się nakręcałam (a miałam na co...)
karolinka - co nas nie zabije, to wzmocni...
w końcu się wqrwiłam i się pytam, kiedy dowiadywała się o tym, że jest w ciąży - no jak ze dwa miesiące @ nie było - to ja jej mówię, że teraz wiemy w okolicach @, a nie dwa miesiące później - a większość poronień to właśnie w tym okresie, kiedy ona mogła co najwyżej podejrzewać ciążę, występuje...
na szczęście nic nie odpowiedziała, bo już się nakręcałam (a miałam na co...)
karolinka - co nas nie zabije, to wzmocni...
Karolinka..tak mi smutno sie zrobilo..:(( przykro mi..
w ogole co chwile ryczec mi sie chce jak sie dowiaduje o czyims nieszczesniu zwiazanym z dzieciatkiem,albo i szczesciu..raz sa to lzy szczescia i radosci a innym razem smutnku..niestety ten drugi coraz czesciej sie pojawia:((
dzisiaj mija 1 miesiac naszego malzenstwa..chce zabrac mojego meza na kolacje..rzadko teraz wychodzimy wiec powod dobry..tylko czy uda mi sie to..hm..ciagle siedzi w sypialni..i ją remontuje..:/
w ogole co chwile ryczec mi sie chce jak sie dowiaduje o czyims nieszczesniu zwiazanym z dzieciatkiem,albo i szczesciu..raz sa to lzy szczescia i radosci a innym razem smutnku..niestety ten drugi coraz czesciej sie pojawia:((
dzisiaj mija 1 miesiac naszego malzenstwa..chce zabrac mojego meza na kolacje..rzadko teraz wychodzimy wiec powod dobry..tylko czy uda mi sie to..hm..ciagle siedzi w sypialni..i ją remontuje..:/
dziewczyny, wiem, że mogę napisać coś kontrowersyjnego, ale myślę, że trochę przypadków problemów z płodnością jest efektem wcześniejszego brania pigułek anty
ktoś ostatnio rzucił tez taką tezę, że my, jako dzieci, dosyć ostro, przy byle chorobie, faszerowane(ni) byliśmy antybiotykami itd - i nei wiadomo, w jaki sposób się to na nas odbija...
ale to są tylko tezy...
ktoś ostatnio rzucił tez taką tezę, że my, jako dzieci, dosyć ostro, przy byle chorobie, faszerowane(ni) byliśmy antybiotykami itd - i nei wiadomo, w jaki sposób się to na nas odbija...
ale to są tylko tezy...