Widok
ja-dwisia, nie wolno sie poddawać !! trzeba walczyc !! jak jest chociaz cień szansy,a ten zawsze jest...
moje dwie kolezanki miały wyciete jajniki ( kazda po jednym ) , lekarze mówili, ze nie ma szans, ze ten co został jest słaby itp... jedna doczekała sie po 3 czy 4 latach i niedługo rodzi a druga starała sie 1.5 roku, ma synka, który ma juz 2.5 roku :)
takze ja wierze... wlaśnie takie przypadki mówią, ze nie warto sie poddawać... lekarze tez mogą sie pomylić..
moje dwie kolezanki miały wyciete jajniki ( kazda po jednym ) , lekarze mówili, ze nie ma szans, ze ten co został jest słaby itp... jedna doczekała sie po 3 czy 4 latach i niedługo rodzi a druga starała sie 1.5 roku, ma synka, który ma juz 2.5 roku :)
takze ja wierze... wlaśnie takie przypadki mówią, ze nie warto sie poddawać... lekarze tez mogą sie pomylić..
Powiem Wam dziewczyny, że jak czytam te wszystkie posty to jakaś masakra żeby w tych czasach cały czas kobitki martwiły się o zajście w ciąże!!! Większość się cały czas stara , część z Nas już poroniła. Oczywiście jest dużo dziewczyn, które szczęśliwie zaszły i przeszły przez ten najszczęśliwszy okres w życiu. Ja w zeszłym roku dokładnie we wrześniu miałam zabieg...:( Tak zwane puste jajo plodowe w 10 tc. Znów staramy się od 2 miesęcy i cały czas stres co będzie. Tak już bym chciała mieć maluszka że zaczynam wariować. Cykle mam regularne a wczoraj powinnam mieć okres. Nie dostałam. Nie czas jeszcze żeby się cieszyć, ponieważ na 4 testy przy jednym wyszła blada druga kreseczka. Już nie wiem co mam myśleć.... Wszystko mnie boli od tygodnia jak bym miała okres a nie mam.... Masakra jakaś więcej nerwów a stoję w miejscu ani się cieszyć ani płakać - koszmar.
co do testow to ja im juz nie wierze nic a nic. teraz jak mi kiedykolwiek wyjdzie pozytywny test, to nie uwierze poki nie zobacze albo testow krwi albo usg. tyle ile mialam ostatnio pozytywnych testow i braku ciazy to chyba nikt tak nie mial.
niestety mojego lekarza dzisiaj nie bylo, takze ide do niego w poniedzialek. ale nie wiem czy do tego czasu @ sie nie przypaleta bo starsznie boli mnie jajnik. oby, bo juz bym dalej sie chciala sie starac :)
niestety mojego lekarza dzisiaj nie bylo, takze ide do niego w poniedzialek. ale nie wiem czy do tego czasu @ sie nie przypaleta bo starsznie boli mnie jajnik. oby, bo juz bym dalej sie chciala sie starac :)
Teraz wybiorę się do apteki po testy owulacyjne bo myślałam że znam swoje ciało ale chyba coś nie bardzo.... Drugi mieiąć starań i nic wiem że za bardzo się na tym skupiam może dlatego nie wychodzi - ale teraz witaminki, kwas foliowy i te testy może to będzie jakaś droga. Wyliczeniami już się nie kieruję bo jak liczę te swoje dni płodne to nic z tego nie wychodzi....
drugi miesiąc... bosz... czym to jest przy moich 2 latach, a inne dziewczyny jeszcze dłużej...
nie panikuj manika848, bo się wkręcisz i nic z tego nie będzie. ja juz odpuściłam i dochodzę do siebie. a tak cały czas testy owulacyjne, owulacja, dni płodne sex na czas... aż mi się odechciewało tego maszynowego sexu. doprowadziło to do zaniku libido, niestety. ale jak już pisałam, powoli dochodze do siebie i mam nadzieję cieszyć się swoim męzem.
nie panikuj manika848, bo się wkręcisz i nic z tego nie będzie. ja juz odpuściłam i dochodzę do siebie. a tak cały czas testy owulacyjne, owulacja, dni płodne sex na czas... aż mi się odechciewało tego maszynowego sexu. doprowadziło to do zaniku libido, niestety. ale jak już pisałam, powoli dochodze do siebie i mam nadzieję cieszyć się swoim męzem.
ja tez myslalam,ze jelsi odstawie tabsy, to uda sie od tak..na juz..ale nie udalo sie..i bardzo to przezylam..rozczarownaia,placz bez powodu..i dopiero teraz w tym kolejnym cyklu widze,ze moje cialo zachowuje sie normalnie..pisze normalnie bo podczas brania tabsow czy zaraz po ich odstawieniu nie mialam takiego czegos jak zmieniajacy sie sluz itd..a teraz to widze..i czuje:P
i nie mam parcia na ciaze..ze juz musi byc..nie...jak bedzie to bedzie cudownie,ale jak sie nie uda to trudno...chce by sex byl dla nas przyjemnoscia,a nie tak jak Asiunia napisala,ze sex byl u nich w pewnym momencie na zawolanie bo sa dni plodne,bo jest owu..bo teraz mzoe sie uda..
rozumiem ta sytuacje bo rzeciez wiele ludzi tak ma starajac sie o malenstwo..
i nie mam parcia na ciaze..ze juz musi byc..nie...jak bedzie to bedzie cudownie,ale jak sie nie uda to trudno...chce by sex byl dla nas przyjemnoscia,a nie tak jak Asiunia napisala,ze sex byl u nich w pewnym momencie na zawolanie bo sa dni plodne,bo jest owu..bo teraz mzoe sie uda..
rozumiem ta sytuacje bo rzeciez wiele ludzi tak ma starajac sie o malenstwo..
Dla dziewczyn z okolic swietokrzyskiej ;) dzis byłam rano na badaniach krwi i oblukałam cennik, jest całkiem spoko... chociażby badanie najczesciej nas/ Was interesujące Bhcg jest po 29zł i jest tego samego dnia po 17 ;)
PRG po 28 zł
Magnez po 6 zł
Cytomegalia po 38
Tokso chyba po 32
gdzies jeszcze mialam spisane inne, ale posiałam tą kartke... w kazdym razie ceny ogolnie ok i wyniki tego samego dnia ;)
PRG po 28 zł
Magnez po 6 zł
Cytomegalia po 38
Tokso chyba po 32
gdzies jeszcze mialam spisane inne, ale posiałam tą kartke... w kazdym razie ceny ogolnie ok i wyniki tego samego dnia ;)
ja z niecierpliwoscia czekam na wizyte u lekrza, ciekawa jestem czy cos wymysli.
probuje znlezc w internecie jak po angielsku bedzie luteina, ale nie bardzo mi sie to udaje. jak juz cos znajde, to okazuje sie lekiem na problemy z oczami.
Basieniak, Izulucha- moze znacie nazwe i mi pomozecie, zebym na glupka u gp nie wyszla :D
probuje znlezc w internecie jak po angielsku bedzie luteina, ale nie bardzo mi sie to udaje. jak juz cos znajde, to okazuje sie lekiem na problemy z oczami.
Basieniak, Izulucha- moze znacie nazwe i mi pomozecie, zebym na glupka u gp nie wyszla :D
dokladnie progesteron tablet, twoj gp powinien cie wyslac na badania czy w ogoke owulujesz plus wlasnie progesteron, ja tak mialam, bo bylo ryzyko, ze progesteron mialam za niski i ciaze sie nie utrzymywaly itp...bardzo ucialiwe, jak nie masz cykl i regularnych, to ja chodzilam od 15dc co 2 dni na badania progesteronu, az do 30dc, wiec policz ile razy mniev kluli, jeszcze ukrywalam to w pracy...wiec szlam o 7 rano do labu...szczescie, ze w tym wlasnie cyklu zaszlam i wiedzielismy ze progesteron byl b.ok.
wlasnie problemy z progesteronem po ciazy nr.1 sa czestym problemem dla starajacych sie o ciaze nastepne...
wlasnie problemy z progesteronem po ciazy nr.1 sa czestym problemem dla starajacych sie o ciaze nastepne...