Widok
ja-dwisia, nie wolno sie poddawać !! trzeba walczyc !! jak jest chociaz cień szansy,a ten zawsze jest...
moje dwie kolezanki miały wyciete jajniki ( kazda po jednym ) , lekarze mówili, ze nie ma szans, ze ten co został jest słaby itp... jedna doczekała sie po 3 czy 4 latach i niedługo rodzi a druga starała sie 1.5 roku, ma synka, który ma juz 2.5 roku :)
takze ja wierze... wlaśnie takie przypadki mówią, ze nie warto sie poddawać... lekarze tez mogą sie pomylić..
moje dwie kolezanki miały wyciete jajniki ( kazda po jednym ) , lekarze mówili, ze nie ma szans, ze ten co został jest słaby itp... jedna doczekała sie po 3 czy 4 latach i niedługo rodzi a druga starała sie 1.5 roku, ma synka, który ma juz 2.5 roku :)
takze ja wierze... wlaśnie takie przypadki mówią, ze nie warto sie poddawać... lekarze tez mogą sie pomylić..
ja-dwisia napisałam do ciebie na facebooku jakieś 2 tyg. temu, ale nie odpisałaś; co do konsultacji u innego lekarza to nawet mi to przez myśl nie przeszło gdyż mój to jeden z najlepszych w Trójmieście, cały czas jest bardzo dokładny, konkretny, zawsze wszystko sprawdza wnikliwie także nie mam powodów by mu nie wierzyć; ja na każdej wizycie mam bezwzględnie USG
ale wiecie była u mnie wczoraj koleżanka która poroniła w 12 tyg., poszła sobie na USG zobaczyć swoje dziecko a tam się okazało, że ono nie żyje już od 6 tyg.! przeżyłam szok normalnie jak ona mi powiedziała, że jak poszła do ginekologa na wizytę bo test z moczu pokazał ciąże i ona sobie policzyła że to 8 tydz. to lekarka zbadała ją tylko ręcznie i poza skierowaniami na ogólne badania nie zleciła ani usg ani beta HCG, a koleżanka jako że pierwszą ciążę przeszła normalnie i zdrowo i teraz też się czuła ok poza delikatnymi objawami ciążowymi postanowiła iść na USG dopiero tak późno, a tu zonk... koszmar
ale wiecie była u mnie wczoraj koleżanka która poroniła w 12 tyg., poszła sobie na USG zobaczyć swoje dziecko a tam się okazało, że ono nie żyje już od 6 tyg.! przeżyłam szok normalnie jak ona mi powiedziała, że jak poszła do ginekologa na wizytę bo test z moczu pokazał ciąże i ona sobie policzyła że to 8 tydz. to lekarka zbadała ją tylko ręcznie i poza skierowaniami na ogólne badania nie zleciła ani usg ani beta HCG, a koleżanka jako że pierwszą ciążę przeszła normalnie i zdrowo i teraz też się czuła ok poza delikatnymi objawami ciążowymi postanowiła iść na USG dopiero tak późno, a tu zonk... koszmar
cześć Dziewczyny, ja do Was jeszcze zaglądam, ale już nie piszę, bo czuję to samo, co napisała kiedyś Makarena - że moje problemy już nie na ten wątek...
dziękuję jednak bardzo, że ktoś mnie tu jeszcze pamięta :) Nulka, bardzo dziękuję za pamięć i kciuki, choć obawiam się, że mnie chyba przyjdzie się poddać...
Karolciu, tak strasznie mi przykro, tak czułam, że coś się dzieje, bo milczałaś ostatnio, tak bym chciała, aby ta historia jednak skończyła się dobrze... ściskam Cię mocno :*
dziękuję jednak bardzo, że ktoś mnie tu jeszcze pamięta :) Nulka, bardzo dziękuję za pamięć i kciuki, choć obawiam się, że mnie chyba przyjdzie się poddać...
Karolciu, tak strasznie mi przykro, tak czułam, że coś się dzieje, bo milczałaś ostatnio, tak bym chciała, aby ta historia jednak skończyła się dobrze... ściskam Cię mocno :*