Odpowiadasz na:

Re: Straż miejska

dobra, żarty żartami, ogólna mentalność jest niestety taka, że jak zajedziesz komuś drogę lub cokolwiek wymusisz to on nie odpuszcza - przygazować, hamowanie z piskiem i trąbienie, zamiast lekkiego... rozwiń

dobra, żarty żartami, ogólna mentalność jest niestety taka, że jak zajedziesz komuś drogę lub cokolwiek wymusisz to on nie odpuszcza - przygazować, hamowanie z piskiem i trąbienie, zamiast lekkiego zwolnienia, no trudno. Ale trzeba brać pod uwagę opcję, że ktoś może nie widzieć a ostro cisnąć. I wystarczy on jeden. Każdy kto przecina czerwone, wyprzedza, zmienia pas, ignoruje stop zakłada, że nie zginie. Nie każdemu się to do końca udaje. Ktoś kto jedzie ryzykownie, wie że jedzie ryzykownie, ale nie bierze pod uwagę tego, że za chwile zabije 10 osób. I ja wiem, że jak nic nie jedzie to znaczy że nic nie jedzie, tylko wszyscy co mieli wypadek też tak myśleli. Poza tym mam jakiś dziwnie optymistyczny obraz świata i widzę że zmienia się na lepsze. Może wolniej niż gdzie indziej ale się zmienia. I jak ktoś zostawia czerwone to nie dlatego, że mu się nie chce go zgasić, tylko dlatego, żeby stać.

zobacz wątek
19 lat temu
dre

Odpowiedź

Autor

Polityka prywatności
do góry