Wykładowcy to dramat. Utrudnianie na każdym kroku wszelkich formalności. Niesprawiedliwe traktowanie i uprzedzenia. Nastawianie biur na niekorzyść studenta - jedni mogą, drudzy nie mogą. Ignorowanie mailów, teksty, że Tylko sobie szkodzisz zgadzając to dalej - zadanie więcej na teście od reszty grupy. Dodzwonić się do bosu istny żart. Zmarnujesz pół dnia, a się okaże, że mają koniec pracy albo jak już cię obsłużą pokierują do wykładowcy, a wykładowca cię z powrotem do nich. Student się nic nie liczy.