Re: Świat seriali
Forum to nie mcDonald's. Nie umiem przygotować posta w formie smacznego McRoyala, którego wystarczy zjeść i gotowe - argumentacja przyjęta i pochwalona. Żeby dojść do pewnych wniosków potrzebny...
rozwiń
Forum to nie mcDonald's. Nie umiem przygotować posta w formie smacznego McRoyala, którego wystarczy zjeść i gotowe - argumentacja przyjęta i pochwalona. Żeby dojść do pewnych wniosków potrzebny jest pewien rozwój duchowy i to rozwój konkretnie ukierunkowany. Dlatego dla niektórych może będzie to miało sens, a dla niektórych będzie jakimiś ludowymi klechdami i średniowiecznym bajaniem.
Stawianie Kościoła w kontrze do Jezusa jest drogą donikąd i jest sprzeczne z Ewangelią. Bo to On jasno powiedział św. Piotrowi: Ty jesteś skała, na której zbuduję swój Kościół. A bramy piekielne go nie przemogą.
Piotr zaś przez biblistów-psychologów uważany jest za choleryka, furiata i gwałtownika. Do tego miał bardzo poważny problem z odwagą. Wystarczyło, ze pojmano pasterza, a on wystraszył się zwykłej oddźwiernej. Zdradził trzy razy, jak wiadomo.
Zatem jeden z filarów Kościoła to człowiek do bólu ludzki - facet o dobrym i żarliwym sercu, ale ze skłonnościami do zdrady i tchórzostwa. Nie wiem, czy prawdziwa jest legenda drugiej zdrady, którą Sienkiewicz wplótł w Quo Vadis. Gdy Piotr wiedział, że pali mu się koło tyłka, postanowił uciec z Rzymu i zostawić pierwszy Kościół lwom na pożarcie. Wtedy pokazał mu się Jezus. Dokąd idziesz, Panie? - zapytał apostoł. Do Rzymu - odpowiedział Chrystus - bo jak Ty, Piotrze-skało, uciekasz i ich zostawiasz, to ja muszę jeszcze raz dać się ukrzyżować. Piotr oczywiście zawrócił i zawisł na krzyżu (głową w dół). Prawda to, lub nie, ważne, ze bardzo dobrze oddaje charakter pierwszego filaru instytucjonalnego Kościoła.
A drugi filar? Brutalny morderca i prześladowca chrześcijan, Szaweł. Człowiek, o którym Biblia mówi, że dyszał żądzą mordowania. Takich to łatwo nawrócić. Wystarczy ich kopnąć w rzyć i obrócić o 180 stopni. Dlatego Jezus najbardziej martwił się o letnich. Bo zimni łatwiej dają sobie radę. O gangsterze "Gepardzie" proponuję w wolnej chwili posłuchać ( http://www.youtube.com/watch?v=-7HuIc5TSNg ).
Dlaczego zatem Jezus oparł Kościół na zdrajcy i na mordercy? I jaki ten Kościół ma, w związku z tym, być? Plan zbawienia był taki, ze Kościół ma być Kościołem grzeszników, a nie rozmodlonych świętoszków.
Ofiar żal bardzo. A skoro nam żal, to o ileż bardziej musi być ich żal Jezusowi? On ma jednak bardzo szerokie serce, w którym dla sprawców też jest miejsce. A mają oni bardzo poważny problem. Są wizje piekła, w których mowa jest o wielu księżach cierpiących potworne katusze. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie- powiedział Jezus. W tej książce naprawdę jest bardzo wiele pytań i odpowiedzi.
Wątpliwości w sprawie dochowania wierności instytucji dopadają każdego. Jezus jednak dawał wskazówki, że to dobra droga. Ojciec Pio był obiektem szykan i niesprawiedliwych oskarżeń ze strony przełożonych. Trwał jednak w posłuszeństwie. Popiełuszko ze spotkań z SB wychodził przygnębiony, ale po reprymendach i fałszywych kalumniach prymasa Glempa po prostu wył i trząsł się z rozpaczy. Faustynie spowiednik powiedział jedno, a Chrystus drugie. Wybrała posłuszeństwo księdzu i została przez Jezusa za to pochwalona. No i Aleksander VI. To był papież-lubieżnik, urządzający seksualne orgie z prostytutkami. Kiedy któraś z przyszłych świętych całowała go w stopę (a był taki obrzydliwy obyczaj kiedyś), doznała ekstazy. Bo w tym fatalnym papieżu objawił się jej Jezus. tak, jakby chciał powiedzieć: wiem, co jest grane, ale mimo to w Kościele jestem.
Teraz jest szczególnie trudno połapać się w tym wszystkim. Historia przyspieszyła, wojna duchowa jest bardzo widoczna. Są interpretatorzy Apokalipsy, którzy mówią, że większa część Kościoła stanie się zepsutą prostytutką, a prawdziwym Kościołem będzie niewiasta, co ma na pustyni miejsce przygotowane przez Boga. Warto być czujnym, mówić "sprawdzam" i czytać Biblię. "Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy - niech będzie przeklęty!" - powiedział św. Paweł. I to powinno być główne kryterium oceny duchownego. A jego grzechy, czy nawet zbrodnie? Cóż... Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie. Modlić się trzeba za każdą czarną owcę.
Także tego. Czołem, mózgiem i piszczelem. Spadam. Pa
zobacz wątek