Widok

Świrem dotknięci

Jeśli Państwo dziwią się temu, co wyprawiają na forum niektórzy fani cwanej zmiany, skryci za kotarą anonimowości, to mam dla Państwa historyjkę ilustrującą ten typ umysłowości z realu wziętą.

Ich umysły pozostają nietknięte żadną refleksją intelektualną, moralną, obce są im bardziej wyrafinowane kody kulturowe. W ich umysłach działa tylko jeden przerośnięty, dominujący nad wszystkim moduł chciejstwa. On się tam nie wziął z niczego, on im został z łatwością zaimplantowany, bo chciejstwo ma podłoże biologiczne, najłatwiej poddające się prymitywnym bodźcom.

Ale wróćmy do historyjki. Otóż moja siostra rodzona wracała z koleżankami tramwajem ze spotkania z premierem, które obfitowało w interesujące wydarzenia i siedząc sobie wygodnie dzieliły się wrażeniami. Eleganckie damy na spędy KODu czy czarnych parasolek nie chadzają i styku z taką wrażlwością nie mają, bo obejrzenie tego w telewizorze to jednak nie to samo co doświadczenie tego w tramwaju, na żywo. W pewnym momencie siostra zauważyła, że siedząca po drugiej stronie tramwaju wypindrzona lala przysłuchuje się uważnie ich konwersacji i wręcz świdruje je wzrokiem. Po paru przystankach owa lala wstała z zamiarem wysiadania i podchodząc do drzwi wrzasnęła "f... you ! f... you ! " i pokazała im środkowy palec. Cały tramwaj oniemiał, a nasze panie były lekko zszokowane.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

Ja jestem autentycznym synem PZPR-owca niskiego szczebla, choć na kierowniczym stanowisku.
Putin był w KPZR, choć podobno był jakimś odszczepieńcem, jako jedyny nie należał do Komsomołu.
Putin zrobił dla nas niewiele. Stałą pracę dostała jedna osoba na cztery i praktycznie musiała utrzymywać pozostałe. Bywa jeszcze gorzej.
To polska prawica dostała od Putina góry złota. Wiem, że to prawica proamerykańska, ale gdyby Putin chciał, zrobiłby dla nas więcej.
Choć otacza się komunistami (Vaino, Szojgu, Pieskow, Ławrow - cała czołówka), to skupia się na dogadzaniu swojemu coraz bardziej prawicowemu i prozachodniemu społeczeństwu.
Ogólnie polscy komuniści są rozczarowani co do Rosji, wymierają.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mapa PIS-PO, 2015, wybory prezydenckie:
http://www.newsweek.pl/g/i.aspx/910/-512/newsweek/635683542763644800.png
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wiewiórki natomiast kradną mi orzechy. Zakopują i chyba nie o wszystkich pamiętają.
Zwykle przegrywam z nimi jesienny wyścig o orzechy. Moje są te czerwcowe na nalewkę, bo te ich nie interesują.
Na wiosnę mam za to zawsze kilka pięknie rozwijających się małych drzewkek w rozlupanej łupince.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Sroki to też niezłe szabrowniczki. Kilka dni temu jedna dorodna sztuka z pełną finezją wyciągnęła świeczkę ze świecznika stojącego na stole w ogrodzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

A jeszcze jedno dodam. Sójki potrzebują lasu - jest las, są sójki. Natomiast robotę sójek w miastach przejmują inne krukowate, najczęściej gawrony, ale kawki i wrony też. Jakoś tak mają w tych krukowatych łebkach wdrukowane to kitranie zapasów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

One nie tylko upuszczą, one przyniosą z odległości kilku kilometrów i zakitrają pod ziemią na zimę. Dlatego najczęściej młode dąbczaki i buczki wyrastają w pobliżu innego rosnącego drzewa, sójki preferują schowanka w pobliżu już rosnących.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Sójki je przenoszą w dziobach i czasem upuszczą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czy możecie mi powiedzieć skąd się biorą sadzonki dębów w sosnowym lesie w którym nie rośnie w najbliższym otoczeniu dąb? Zakładam że sadzonka powstaje z zoledzia . Tylko skąd się one biorą na mojej działce ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Duża amerykanizacja tych terenów - miasteczka są wzorowane na amerykańskich (co ciekawe, w XIX wieku ukazywały się tu gazety z ich tytułami pisanymi czcionką z Dzikiego Zachodu). Bo jest to taki Dziki Zachód, wszystkie te ziemie. Nadal fascynacja kulturą amerykańską i zachodnią muzyką. Obecnie częste przejazdy wojsk amerykańskich. Szefem rzeczywistym Tusk z Gdańska.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Raven dobrze mówi..
Ja np. nigdy nie zaniedbuje odpowiedniego naciągu mojego łańcucha.
Zwykle jest tak naprężony, ze jedynie na 1-2 mm może odchodzi, gdy się palcami w górę pociąga.

@lukrecja
>To się więcej nie powtórzy (opis). Obiecuję.

Nie.....bardzo dobrze Ci to wychodzi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Co? Ja tylko chciałem coś doradzić. Nie masz co przepraszać. Poza tym faceci to dopiero są leniwi. Siatkę zdejmować.... dobre sobie. Raz w życiu zakładałem siatkę. Z ojcem. Do tego potrzeba 2 osób. Są takie sekatory z bardzo długimi ramionami i małymi szczękami na końcu. Najlepiej tym wycinać małe drzewka i gałęzie przy siatce. To jest ogromna siłą, o czym ludzie wiedzą od czasów Archimedesa.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Przepraszam. Nie spodziewałam się takich wniosków.
Myślę, że mężczyzna po prostu zdjąłby siatkę i trochę inaczej podszedł do sprawy wycinki.
Ja jestem niecierpliwa. Piłą ciachałam fragmenty siatki i wplątane w nią, mocne gałęzie. Sporo było też wspinania i utrzymania piły nad głową.
Łańcuch raz mi spadł. Przy całym szaleństwie po prostu jestem bardzo ostrożna. Nie mogę sobie pozwolić na jakiś wypadek.
Naciąg jest odpowiedni. Sprzęt raczej słaby i wysłużony. Traktuję go jak kategorię heavy duty, wbrew naturze. Kabel przedłużacza ogranicza możliwość swobodnego manewrowania w trudno dostępnych miejscach.
Naostrzyć rzeczywiście trzeba ale... po prostu wyczyściłam, uzupełniałam płyn i odłożyłam na miejsce.

Ps
To się więcej nie powtórzy (opis). Obiecuję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Duża niechęć PO do komunistów, pegierowców (niechętne zatrudnianie, dążenie do przejmowania mieszkań), ale niekiedy kontakty handlowe z Rosją.
Pisowcy na niższych stanowiskach urzędniczych i jako robotnicy.
Mniejszość niemiecka prowadzi małe biznesy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Bez przesady. Ona musi to wiedzieć. Tylko... zwyczajnie myślała o innych rzeczach....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Lukrecja, takimi textami jak powyżej zblizasz się niebezpiecznie do ideału mojej kobiety. Niebezpiecznie, bo jeszcze parę razy tak napiszesz i będę zmuszony Cię namierzyć, porwać i zamknąć w mojej złotej klatce.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

To, co robisz nie tak, to zaniedbywanie odpowiedniego naciągu łańcucha. On powinien być prawie że naprężony, jedynie na 1-2 mm może odchodzić, gdy się palcami w górę pociąga. Im jest ostrzejszy tym rzadziej się poluzowuje. Ostrzenie w casto 11 zł kosztuje
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

gdy tylko kończę rżnąć....spada łańcuch..... wierzchem dłoni, która trzyma piłę "za jaja"...... przesuwam rączkę
myślami krążyłam w zupełnie innych rewirach.....co rusz używałam zabezpieczenia.
Dopiero gdy poszłam ochłonąć w zimnej wodzie.... już nie ta sama przyjemność.... ból
Zawsze są to skoki,
jak interwały czyste... czyste!
Tak lubię.
"Grzechy młodości" ...... jedziemy!

Ufff... szalejesz Dziewczyno !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Praca fizyczna, takie uszarpanie się z samej ze sobą, dobrze mi robi. Trochę przesadziłam i spuchł mi wierzch dłoni. Chyba będzie siniec. Zdaję sobie sprawę, że używając piły należy zachować ostrożność. Wyrobiłam w sobie taki odruch, w którym gdy tylko kończę rżnąć, spada łańcuch czy coś się dzieje nie tak, wierzchem dłoni, która trzyma piłę "za jaja" (uchwyt), przesuwam rączkę zabezpieczenia pracy urządzenia. Dziś konieczna była ostrożność i precyzja, uwaga... Niestety, myślami krążyłam w zupełnie innych rewirach i polegając głównie na sygnałach dźwiękowych, co rusz używałam zabezpieczenia. Dopiero gdy poszłam ochłonąć w zimnej wodzie (dwa stopnie niżej i już nie ta sama przyjemność) baseniku, pojawiła się opuchlizna i ból.
Cholerne samosiejki. Najgorsze są dęby. Powrastały w siatkę tak, że musiałam najpierw ją uszkodzić a później, za pomocą kombinerek, wiązać na supełek. Uwielbiam te momenty, w których organizm sięga po zapasy energii i spala się żeby osiągnąć cel. Przez lata, bez sukcesu, próbowałam nauczyć się działania etapami. Niestety. Zawsze są to skoki, jak interwały czyste... czyste!
Tak lubię.
"Grzechy młodości" ...?
Dopiero przede mną ;)
Jedziemy!
http://www.youtube.com/watch?v=h-a8K7JJca4
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

anonim
Tereny mają niewiele do rzeczy, wskazują jedynie na stosunek do zintegrowanych bądź zdezintegrowanych wartości. Natomiast o polityce decduje struktura interesów i struktura władzy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dobrosąsiedzkie stosunki z Rosją kończą się zawsze tak stosunki myszy z kotem.
Mysz może mieć kota za sąsiada, pod warunkiem ze trzyma z psem,
W historii już zbyt wiele razy Rosja przekonała nas ci znaczą dobrosąsiedzkie stosunki.
Zresztą dziś tez probuje rozsadzić Polskę od środka poprzez swoich ludzi w Partii.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

muza na dziś (781 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

Jaka jest najlepsza strona do pobierania darmowych dzwonków? (11 odpowiedzi)

Cześć wszystkim, Czy kiedykolwiek bolała Cię głowa, szukając strony internetowej, z której można...

Grajdołki (98 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry