Kochany Pan Pysiek :)
Rozbawił mnie Pan tym opisem... czego? Cóżeś Pan opisał... No cóż to jest?
Po pierwsze primo nie było Ciebie tam, w tramwaju. Po drugie primo to Twoja, Szanowna...
rozwiń
Kochany Pan Pysiek :)
Rozbawił mnie Pan tym opisem... czego? Cóżeś Pan opisał... No cóż to jest?
Po pierwsze primo nie było Ciebie tam, w tramwaju. Po drugie primo to Twoja, Szanowna Siostra "świdrowała" "lalę" i dała jej do zrozumienia wzrokiem co sądzi o niej i jej "wypindrzeniu". Krzywdzące bywa ocenianie po wyglądzie ;)
Twoja Siostra była w grupie i czuła "siłę", podgrzewaną emocjami, jakie wywołało spotkanie z premierem :)
"lala" natomiast była sama ale nie ugięła się presji... i nie chodzi o presję poglądową, polityczną, modową, wiekową .... zwij jak chcesz.
Zabawna historia :) Niezłe zioło, godne uwagi z tej "lali" :)
Ja, ze swoim lenistwem i egoizmem, po prostu posłałabym Twojej Siostrze mordercze spojrzenie. Jest inteligentna więc pewno pojęłaby, że zakłóca mi delektację jazdy tramwajem, rzadką dla mnie przyjemność obcowania z energią, zapachami i rzeczami niewidzialnymi ;)
"Cały tramwaj" miał to w d...e i zapomniał zaraz po wyjściu.
Ps
Tramwaj czy inne miejsce... Psychologia grupy :)
zobacz wątek