gdy tylko kończę rżnąć....spada łańcuch..... wierzchem dłoni, która trzyma piłę "za jaja"...... przesuwam rączkę
myślami krążyłam w zupełnie innych rewirach.....co rusz używałam...
rozwiń
gdy tylko kończę rżnąć....spada łańcuch..... wierzchem dłoni, która trzyma piłę "za jaja"...... przesuwam rączkę
myślami krążyłam w zupełnie innych rewirach.....co rusz używałam zabezpieczenia.
Dopiero gdy poszłam ochłonąć w zimnej wodzie.... już nie ta sama przyjemność.... ból
Zawsze są to skoki,
jak interwały czyste... czyste!
Tak lubię.
"Grzechy młodości" ...... jedziemy!
Ufff... szalejesz Dziewczyno !
zobacz wątek