Widok

Świrem dotknięci

Jeśli Państwo dziwią się temu, co wyprawiają na forum niektórzy fani cwanej zmiany, skryci za kotarą anonimowości, to mam dla Państwa historyjkę ilustrującą ten typ umysłowości z realu wziętą.

Ich umysły pozostają nietknięte żadną refleksją intelektualną, moralną, obce są im bardziej wyrafinowane kody kulturowe. W ich umysłach działa tylko jeden przerośnięty, dominujący nad wszystkim moduł chciejstwa. On się tam nie wziął z niczego, on im został z łatwością zaimplantowany, bo chciejstwo ma podłoże biologiczne, najłatwiej poddające się prymitywnym bodźcom.

Ale wróćmy do historyjki. Otóż moja siostra rodzona wracała z koleżankami tramwajem ze spotkania z premierem, które obfitowało w interesujące wydarzenia i siedząc sobie wygodnie dzieliły się wrażeniami. Eleganckie damy na spędy KODu czy czarnych parasolek nie chadzają i styku z taką wrażlwością nie mają, bo obejrzenie tego w telewizorze to jednak nie to samo co doświadczenie tego w tramwaju, na żywo. W pewnym momencie siostra zauważyła, że siedząca po drugiej stronie tramwaju wypindrzona lala przysłuchuje się uważnie ich konwersacji i wręcz świdruje je wzrokiem. Po paru przystankach owa lala wstała z zamiarem wysiadania i podchodząc do drzwi wrzasnęła "f... you ! f... you ! " i pokazała im środkowy palec. Cały tramwaj oniemiał, a nasze panie były lekko zszokowane.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4

Nie gada się o polityce w środkach komunikacji publicznej ani w tanich pijalniach piwa. Właściwie to jest 100% pewności, że taka sytuacja się wtedy przydarzy. W tramwaju w Warszawie opowiedziałm kiedyś koleżance o drobnych kupcach warszawskich z Kupieckich Domów Towarowych. Wielu z nich miało wywieszone plakaty Hanny Gronkiewicz Waltz przed wyborami, a po wyborach zostali brutalnie wyrzuceni przez agencję ochrony Zubrzycki na polecenie ratusza. Szybko się zreflektowałem i powiedziałm, że na tym zakończę bo nie należy rozmawaić o polityce w tramwajach, bo zawsze znajdzie się ktoś nawiedzony, co zaczepia ludzi. NA to odezwał się miły starszy pan, który zapytał: ale gdzie mamy rozmawiać w takim razie? W katakumbach jakichś?
Miałem szczęście. Inaczej było w barze "U Jana" w Oliwie. Strasznie irytujący wąsaty working class hero na mnie tam naskoczył bardzo dawno temu. Już oczywiście nie pamiętam, o czym wtedy mówiłem, pewnie głupoty jakieś, bo co ja wtedy rozumiałem z tej polityki? Jeszcze mniej niż teraz na pewno. Z jego wywodów pamiętam tylko, ze był Stalinem zafascynowany.

https://www.youtube.com/watch?v=TWQmzAJIM6s
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

muza na dziś (787 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

Grajdołki (243 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

Młody alkoholik - Dramat, z którego pragnę wyjść, a nie umiem. (156 odpowiedzi)

Witam wszystkich którzy odwiedzili mój temat. Wiem, że tekst jest dość obszerny, ale chciałbym w...

do góry