Widok
niestety z obserwacji ;)
oczywiście nie mówię, że katolicy są z góry źli albo, że każdy tak postępuje bo znam i takich, którzy faktycznie są gorliwi w swojej wierze i do tego dobrzy dla innych i dla siebie.
ja sama jestem areligijna ale uważam, że jeżeli ktoś wyznaje jakąś religię to powinien się do niej dostosować i pracować nad sobą w celu bycia lepszym człowiekiem a nie traktować ją po macoszemu i wyciągać z niej tylko wygodne dla siebie aspekty.
oczywiście nie mówię, że katolicy są z góry źli albo, że każdy tak postępuje bo znam i takich, którzy faktycznie są gorliwi w swojej wierze i do tego dobrzy dla innych i dla siebie.
ja sama jestem areligijna ale uważam, że jeżeli ktoś wyznaje jakąś religię to powinien się do niej dostosować i pracować nad sobą w celu bycia lepszym człowiekiem a nie traktować ją po macoszemu i wyciągać z niej tylko wygodne dla siebie aspekty.
swoją drogą lublin w tym roku zrezygnował z fajerwerków na sylwestra, rada miasta postanowiła, że nie będzie straszyć zwierząt i przy okazji zaoszczędzi pieniądze na inne, ważniejsze dla miasta kwestie. ma być w zamian pokaz laserów. gawiedź niezadowolona bo raz w roku fajerwerki i nawet tego miasto nie potrafi zrobić a moim zdaniem to bardzo dobra decyzja.
nawiasem mówiąc fajerwerki to mega droga zabawka, osobiście byłoby mi szkoda wywalić 100zł na coś, co nie dość, że jest potwornie głośne (mój pies bardzo się boi huku) to jeszcze zadziała albo i nie i da tylko chwilę ładny efekt na niebie...
a potem ci sami ludzie, którzy pół wypłaty wywalają na sylwestrowe fajerwerki płaczą na dziale kulinaria, że gastronomia trójmiejska oszalała bo kogo to stać na chodzenie po takich drogich knajpach ;)
nawiasem mówiąc fajerwerki to mega droga zabawka, osobiście byłoby mi szkoda wywalić 100zł na coś, co nie dość, że jest potwornie głośne (mój pies bardzo się boi huku) to jeszcze zadziała albo i nie i da tylko chwilę ładny efekt na niebie...
a potem ci sami ludzie, którzy pół wypłaty wywalają na sylwestrowe fajerwerki płaczą na dziale kulinaria, że gastronomia trójmiejska oszalała bo kogo to stać na chodzenie po takich drogich knajpach ;)
Za stówkę to kupisz bzykadełka, które może zrobią wrażenie na działkowej imprezie urodzinowej.
Coś, co zrobi wrażenie w noc sylwestrową, choćby w skali kwartału, nawet nie osiedla, to kilka stówek minimum.
I masz całkowitą rację - są to pieniądze wyrzucone w błoto. Może dziaciaki to jeszcze rajcuje.
BTW: kupiłem suce, w zwykłej aptece, tabletki ziołowe na bazie kozłka (Valeriana officinalis), melisy i chmielu. Wczoraj przetestowałem. Troszkę ją przymuliło i głównie posypia, ale już nie wpada w panikę przy byle wystrzale gdzieś w oddali.
Coś, co zrobi wrażenie w noc sylwestrową, choćby w skali kwartału, nawet nie osiedla, to kilka stówek minimum.
I masz całkowitą rację - są to pieniądze wyrzucone w błoto. Może dziaciaki to jeszcze rajcuje.
BTW: kupiłem suce, w zwykłej aptece, tabletki ziołowe na bazie kozłka (Valeriana officinalis), melisy i chmielu. Wczoraj przetestowałem. Troszkę ją przymuliło i głównie posypia, ale już nie wpada w panikę przy byle wystrzale gdzieś w oddali.
Wielkie koncert plenerowe , gdzie muzyka gra non-stop kilka godzin o mocy 110 db,to ci nie przeszkadza i twoim pupilkom ???? Samoloty które lądują na Rębiechowie i robią hałas ,to też zwierzynie nie wadzi ?? Ale fajerwerki w jedną noc ,to jest wielki problem ..?? Może wszystkiego zakazać , abyś księżniczko mogła się wyspać !!!
"Wielkie koncert plenerowe , gdzie muzyka gra non-stop kilka godzin o mocy 110 db,to ci nie przeszkadza i twoim pupilkom ???? Samoloty które lądują na Rębiechowie..."
Jak już masz raka, to co będziesz się przejmować jakąś tam gruźlicą i zapaleniem płuc ? Nie warto leczyć, bo i tak efekt będzie jeden i ten sam.
Kapitalna logika.
Jak już masz raka, to co będziesz się przejmować jakąś tam gruźlicą i zapaleniem płuc ? Nie warto leczyć, bo i tak efekt będzie jeden i ten sam.
Kapitalna logika.
Z innej beczki:
Hałas koncertów czy samolotów jest uciążliwy ale nie powoduje takiego stresu u zwierząt niż gwałtowny huk w ciszy.
Paradoksalnie, z doświadczenia wiem, że sam moment sylwestrowej północy jest lepiej tolerowany przez zwierzęta, bo jest to hałas w miarę ciągły. Po paru/parunastu minutach przywykają.
Hałas koncertów czy samolotów jest uciążliwy ale nie powoduje takiego stresu u zwierząt niż gwałtowny huk w ciszy.
Paradoksalnie, z doświadczenia wiem, że sam moment sylwestrowej północy jest lepiej tolerowany przez zwierzęta, bo jest to hałas w miarę ciągły. Po paru/parunastu minutach przywykają.
zwierzęta mają dużo bardziej wrażliwy słuch, mój jest trochę ślepawy więc tym bardziej reaguje na bodźce dźwiękowe. jak zaczynają się koncerty na juwenaliach niedaleko to chwilę poszczeka i się kładzie, nie jest zadowolony ale daje radę. gorzej jest właśnie przy nagłych ostrych dźwiękach. podskakuje nerwowo jak spadnie pilot z łóżka a fajerwerki to dla niego męka, szczeka i piszczy przez cały czas strzelania, nie wie co ze sobą zrobić, ze strachu robi się aż agresywny więc nie da mu się pomóc. a takich zwierzaków jest mnóstwo.
ja tu nie mówię żeby się pieścić i dopasowywać cały świat pod zwierzęta bo bez przesady ale jeżeli w odpuszczeniu fajerwerków jest jeszcze plus zaoszczędzenia mnóstwa pieniędzy, które pójdą na znacznie ważniejsze cele (w planach jest renowacja dworca) to jak najbardziej to popieram i życzyłabym sobie więcej mądrze zarządzających pieniędzmi władz miast :)
ja tu nie mówię żeby się pieścić i dopasowywać cały świat pod zwierzęta bo bez przesady ale jeżeli w odpuszczeniu fajerwerków jest jeszcze plus zaoszczędzenia mnóstwa pieniędzy, które pójdą na znacznie ważniejsze cele (w planach jest renowacja dworca) to jak najbardziej to popieram i życzyłabym sobie więcej mądrze zarządzających pieniędzmi władz miast :)