Widok
Robta co chceta.Goral z calowymi oponami to pikuś.Ja ostatnio widziałem hajpermarketowego fula przerobionego na...(o zgrozo!)holendra.Powoził nim pewien dziadek na ścieżce row. w Jelitkowie.Przerobka polegała na wymianie fajki od kiery na megadługą i dołożeniu rogow.Dzięki temu gościu mogł jechać na łamańcu na baczność. Tylko po kiego kupował taki rower?Może dostał od wdzięcznych wnucząt na 70 urodziny.No coż,kolejna ofiara promocji za 299,90pln.
no to w sumie niema co ladowac inczowek... jakies conti 1' czy inszy bajer kosztuje pewnie kolo 100 zetow i w sumie nie opyla sie tyle ładowac w opony tylko do asfaltu. Kup raczej 1,5 cala slik na drucie i nadmuchaj do 5 barow. Da sie tym smigac ze asz milo po asfalcie a i chodnik nie jest problemem, nawet dolasu da sie wjechac. TAkie oponki sa juz sporo tansze i za 100 mozna by i dwie kupic (maxxis xsenti czy jakis taki). Ale tak szczerze to na polskie miasta najlepszy jest BIG apple Schawalbe :D hyhy łyse 2,3 cala
Ja miałem swego czasu odwrotny dylemat.Przyjechał do mnie dziadek na rowerku28"x1.75 i zażyczył podwojne felgi.Dałem co miałem pod ręką-fajne,ale strasznie wąskie obręcze, takie jak do kolarki.Strasznie się namęczyłem,żeby upchnąć w środku dętkę i brzegi opony.Najgorzej to było z wentylem,ale w końcu się udało.Zależało mi,żeby sprzedać mu te kołka,więc robiłem co mogłem,no i się udało.Szer.felgi do opony jak1:3.Miałem cykora,że dziadek pogubi opony na zakręcie,więc naładowałem mu chyba z 10 atm.Była beka,ale jakiś czas pożniej widziałem gościa na tym zestawie i wszystko było ok.Aż sam się dziwiłem,że to wszystko się trzyma cuzamen do kupy.Czasem sprawdzają się kombinacje,ktore na logikę nie powinny działać!Aha!Węższych opon nie mogłem dać,bo dziadek miał odliczoną kasę i nie chciał nic oprocz kołek.
Maxxis Xenith 1,5 cala. Gładziutkie kompletnie :)
Np. tu są: http://tiny.pl/hpm2
Tną asfalcik aż miło, byle nie po warstewce lodu! Woda im różnicy nie robi, a w padającym sniegu i zawiei śnieżej jechałem na nich na półwysep i z powrotem i spoko tną świeżo spadły śnieg :) Ale teraz ten problem odpada;)
Pzdr.
T.
Np. tu są: http://tiny.pl/hpm2
Tną asfalcik aż miło, byle nie po warstewce lodu! Woda im różnicy nie robi, a w padającym sniegu i zawiei śnieżej jechałem na nich na półwysep i z powrotem i spoko tną świeżo spadły śnieg :) Ale teraz ten problem odpada;)
Pzdr.
T.
Krzyzak, Standardowa felga MTB ma 21 - 23mm. 26 to maja obrecze do FR (np. sun rhyno lite) To nie zmienia faktu ze nie robia wezszych opon niz 1 cal. Jak sie stosuje takie waskie opony trzeba je na prawde konkretnie napompowac, a jezeli ma sie wytarte obrecze to jest problem. Cisnienie ok. 6 - 7atm. po prostu rozsadzi scianki obreczy ( wiem bo mi sie to zdarzylo:)
Wiec lepiej chyba bedzie wstawic cos kolo 1.5 albo 1.75 cala, napompowac ok 5atm. i powinno byc OK
Pozdro
Wiec lepiej chyba bedzie wstawic cos kolo 1.5 albo 1.75 cala, napompowac ok 5atm. i powinno byc OK
Pozdro
Po moich doswiadczeniach najlepiej założyc opony 1.5 Jezdzilem na zwykłych "debicach" z drutem i byly super. Rowerek pieknie sie na nich toczył. 1" raczej nie pasuja, a to dlatego ze rower sie obniza i trzeba uwazac zeby na zakretach pedalem nie zlapac asfaltu. Węzsze nie znaczy szybsze. Minimum 1.5 a nawet 1.9 slick bedzie OK. przy 1.9 wysokosc koła jak w rowerze szosowym.
Nareszcie ludziska zaczęli logiczną nawijkę.Jak ktoś pyta jaka opona wejdzie,to chyba jasne,że chodzi o kombinację,ktora ma sens,a nie jakieś tam dziwaczne 1 calowki.A jeżeli chodzi o rozsadzenie felgi po napompowaniu na stacji benzynowej,to tak się dziwnie składa,że zawsze rozwala tylne koło.Dlaczego?No właśnie,niech ktoś odpowie(ja wiem,ale nie powiem,przynajmniej na razie).Gruss Gott!