Widok
Agusia, widzę że jesteś zorientowana w temacie, więc mam pytanie :) Byłam na oddychaniu, przewijaniu, laktacji, kąpieli i na spotkani z przedstawicielką Akpolu - jakie tematy są jeszcze przede mną? Oprócz spotkania z pediatrą są też spotkania z innymi lekarzami? I czy z ćwiczeń "praktycznych" jest tylko oddychanie czy też jakieś ćwiczenia pozycji porodowych albo gimnastyka dla kobiet?
Zuzka-na oddychanie chodź ile razy się da ;)
My byliśmy już kilka razy na oddychaniu. Do tego pediatra, psycholog, ratownik, masażystka, kąpiel, przewijanie, laktacja. Spotkanie z przedstawicielką Akpolu dla nas było nudne i szybko wyszliśmy. ;)
Ponoć co jakiś czas są zajęcia ruchowe dla kobiet-aktywne 9mc. Ale nie byłam na nich ani razu.
My byliśmy już kilka razy na oddychaniu. Do tego pediatra, psycholog, ratownik, masażystka, kąpiel, przewijanie, laktacja. Spotkanie z przedstawicielką Akpolu dla nas było nudne i szybko wyszliśmy. ;)
Ponoć co jakiś czas są zajęcia ruchowe dla kobiet-aktywne 9mc. Ale nie byłam na nich ani razu.
Ooo, to widzę że trochę ciekawych rzeczy jeszcze przed nami :) Ratownik i masażystka - to mogą być bardzo przydatne spotkania! A z Akpolu też szybko uciekliśmy, bo stwierdziłam że w robieniu zakupów radzę sobie ogólnie dobrze ;) a i tak na temat wielu produktów miałam już wyrobioną opinię (niech żyje internet i fora! ;) )
Mam nadzieję, że będą też jakieś zajęcia ruchowe...ja sobie ćwiczę w domu, ale chętnie poszerzyłabym zakres ćwiczeń :)
Mam nadzieję, że będą też jakieś zajęcia ruchowe...ja sobie ćwiczę w domu, ale chętnie poszerzyłabym zakres ćwiczeń :)
Dziewczyny - napiszcie mi jak to jest z oddychaniem :P kiedy, jak, ile? :P
na zajęciach nie ma problemu - oddycham jak mi każą ;) ale tylko wyjdę z sali i już nie pamiętam jak kiedy trzeba oddychać :P
jestem wzrokowcem, więc musiałabym mieć to rozpisane ;)
1 faza - 2 szybkie, 4 wolne, 2 szybkie (w sumie 40-45sek.) - tyle zapamiętałam z wczorajszych zajęć ;P
a co dalej?
na zajęciach nie ma problemu - oddycham jak mi każą ;) ale tylko wyjdę z sali i już nie pamiętam jak kiedy trzeba oddychać :P
jestem wzrokowcem, więc musiałabym mieć to rozpisane ;)
1 faza - 2 szybkie, 4 wolne, 2 szybkie (w sumie 40-45sek.) - tyle zapamiętałam z wczorajszych zajęć ;P
a co dalej?
hehe :-) my tez musieliśmy sobie zapisać i jeszcze dla pewności podpytać panią Grażynkę :-)
stwierdziliśmy, że przede wszystkim mój mąż ma o tym pamiętać i mówić mi co mam robić, bo na przeglądanie notatek na sali porodowej to pewnie czasu nie będzie ;-)
1 faza - zaczyna sie jeszcze w domu - to wtedy kiedy skurcze pojawiają się co 5-7 minut i trawają około 40-45s (jak powtarzają sie co 10-15 minut też można sobie ułatwic oddychaniem i pani Grażynka do tego zachęca) - wtedy oddycha się WOLNO przez cały skurcz, między skurczami oddychasz normalnie!
2 faza - to podobno ta najbardziej bolesna - wtedy powinnaś byc już w szpitalu - skurcze co mniej więcej 3 minuty trwające około minuty do półtorej - wtedy oddychamy 4xWOLNO, 30s SZYBKO (w szczycie skurczu), WOLNO do końca skuczu, między skurczami oddychasz normalnie!
3 faza - pojawiają się skurcze parte - tutaj musze dopytać męża, bo tak niejasno mamy w notatkach, ale dopóki nie pozwoli nam położna przeć, to sapiemy (30s), a pomiędzy sapaniem jest oddychanie, ale nie wiem jakie - jak sie dowiem, to napiszę. Kiedy natomiast przemy, to zamykamy oczy, odchylamy głowę do tyłu nabieramy powietrza i przyciskamy głowę do klatki piersiowej - jak położna pozwoli wypuszczamy powietrze (trzyma sie około 25s). Przy parciu mąż "asekuruje" głowę. To zamykanie oczu to po to żeby naczynka krwionośne w oczkach nie popękały, a głowa do klatki piersiowej żeby nie powstały guzki na tarczycy.
stwierdziliśmy, że przede wszystkim mój mąż ma o tym pamiętać i mówić mi co mam robić, bo na przeglądanie notatek na sali porodowej to pewnie czasu nie będzie ;-)
1 faza - zaczyna sie jeszcze w domu - to wtedy kiedy skurcze pojawiają się co 5-7 minut i trawają około 40-45s (jak powtarzają sie co 10-15 minut też można sobie ułatwic oddychaniem i pani Grażynka do tego zachęca) - wtedy oddycha się WOLNO przez cały skurcz, między skurczami oddychasz normalnie!
2 faza - to podobno ta najbardziej bolesna - wtedy powinnaś byc już w szpitalu - skurcze co mniej więcej 3 minuty trwające około minuty do półtorej - wtedy oddychamy 4xWOLNO, 30s SZYBKO (w szczycie skurczu), WOLNO do końca skuczu, między skurczami oddychasz normalnie!
3 faza - pojawiają się skurcze parte - tutaj musze dopytać męża, bo tak niejasno mamy w notatkach, ale dopóki nie pozwoli nam położna przeć, to sapiemy (30s), a pomiędzy sapaniem jest oddychanie, ale nie wiem jakie - jak sie dowiem, to napiszę. Kiedy natomiast przemy, to zamykamy oczy, odchylamy głowę do tyłu nabieramy powietrza i przyciskamy głowę do klatki piersiowej - jak położna pozwoli wypuszczamy powietrze (trzyma sie około 25s). Przy parciu mąż "asekuruje" głowę. To zamykanie oczu to po to żeby naczynka krwionośne w oczkach nie popękały, a głowa do klatki piersiowej żeby nie powstały guzki na tarczycy.